Turysta z USA, ubrany w strój sumo, próbuje popchnąć byłego zapaśnika Towanoyamę na ringu w restauracji Yokozuna Tonkatsu Dosukoi Tanaka. Zdjęcie: REUTERS
Wywołaj śmiech u wszystkich.
Sumo to w Japonii sport o wysokich walorach estetycznych i artystycznych. Przed IX wiekiem stosowano je podczas ceremonii dworskich. W XVIII wieku sumo stało się formą rozrywki dla ludzi. Jednak ring sumo jest oczyszczany przed walkami poprzez posypywanie solą, a dach ma kształt przypominający dach świątyni shintoistycznej, co sprawia, że oglądanie walki sumo jest rzadką okazją.
Jednak obecnie w restauracji w sercu Tokio turyści mogą oglądać, a nawet uczestniczyć w walkach sumo z zapaśnikami za jedyne 11 000 jenów (około 76 dolarów). Dodatkowo mogą delektować się wyśmienitą tradycyjną japońską kuchnią .
Historia zaczyna się od zapaśnika sumo, Yasuhiro Tanaki, właściciela tej restauracji. Wcześniej założył firmę, która pomagała byłym zapaśnikom sumo znaleźć dodatkową pracę w reklamie i filmie. W listopadzie 2022 roku, po przywróceniu ruchu bezwizowego w Japonii, zdecydował się otworzyć restaurację Yokozuna Tonkatsu Dosukoi Tanaka.
W restauracji znajduje się ring sumo i 14 stołów. Jednym z sześciu występujących zapaśników jest Koto Ohtori. Po dwóch dekadach rywalizacji w sumo na najwyższym poziomie, Ohtori z radością ponownie prezentuje tę tradycyjną sztukę walki turystom i widzi radosne uśmiechy na ich twarzach. „Mogę nawiązywać kontakt z ludźmi. Mam nadzieję, że zarówno turyści, jak i Japończycy, lepiej zrozumieją ten sport” – powiedział Ohtori.
Turyści szczególnie chętnie oglądali walki sumo w restauracji Yokozuna Tonkatsu Dosukoi Tanaka. 46-letni Jose Aguillar z Meksyku podzielił się swoimi radosnymi wrażeniami z uprawiania tego kultowego japońskiego sportu. Miał okazję założyć strój sumo i zmierzyć się na ringu ze swoim przeciwnikiem, Jumbo. „Na początku byłem dość zdezorientowany i zastanawiałem się, dlaczego zdecydowałem się iść pierwszy. Ale tak naprawdę to była świetna decyzja” – powiedział podekscytowany Aguillar po wypchnięciu Jumbo z ringu.
Zapasy sumo pomogły restauracji rozwinąć się do tego stopnia, że pan Tanaka powiedział, że zamierza zatrudnić więcej zapaśników do wieczornych pokazów.
Wspieranie ochrony dziedzictwa kulturowego i promocji turystyki.
W Tokio znajduje się podobna restauracja o nazwie Hananoma, która przenosi gości w czasy świetności kultury sumo, czyli epoki Edo. Restauracja zachwyca nostalgicznym wystrojem z przesuwanymi drzwiami i frontową częścią przypominającą stary japoński dom z dachem krytym dachówką i tradycyjnymi drzeworytami. Wewnątrz, pośrodku, znajduje się dohyo (ring sumo), przypominający scenę, na której zespoły, piosenkarze, a nawet emerytowani zapaśnicy sumo występują przed gośćmi. Występy mogą obejmować pieśni lub grę na bębnach, typowe dla tradycyjnych walk sumo. Goście mogą nawet wyzwać zapaśników na pojedynek, aby zdobyć niepowtarzalną szansę wejścia na ring sumo.
Oczywiście, w restauracji najważniejsze jest jedzenie. Wszystko w restauracji, podobnie jak sama przestrzeń, inspirowane jest walkami sumo. Najbardziej znanym i poszukiwanym daniem jest „gorący garnek sumo” – chanko-nabe. Patrząc na „olbrzymi” garnek, wielu może być sceptycznych, ale to po prostu normalna część diety zapaśników sumo.
Można powiedzieć, że restauracje takie jak Hananomai i Tanaka są skarbnicami złotych momentów w historii Japonii, przyczyniając się do zachowania kultury w „Kraju Kwitnącej Wiśni”. Stanowią one również część ekosystemu turystycznego, który, jak ma nadzieję japoński premier Fumio Kishida, będzie rocznie zasilał budżet państwa kwotą 5 bilionów jenów. Szacuje się, że tego lata Japonię odwiedziło 1,2 miliona turystów, czyli dwa razy więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku.
TAJSKI
Źródło








Komentarz (0)