![]() |
Wartość Bitcoina spadła w okresie reelekcji prezydenta Trumpa. Zdjęcie: Wired . |
Założyciel firmy Strategy, Michael Saylor, zamieścił kiedyś w mediach społecznościowych wiadomość: „Jeśli to konieczne, sprzedaj nerkę. Ale zachowaj Bitcoina”.
Jednak najnowsze wydarzenia pokazują, że nawet firma, którą kieruje, musiała sprzedać część swoich zasobów Bitcoinów.
Kiedy obietnica „dotrzymania słowa za wszelką cenę” przestaje być aktualna.
W tym tygodniu Strategy ogłosiła sprzedaż 32 bitcoinów. Według Bloomberga , chociaż stanowi to jedynie niewielki ułamek całkowitego zasobu firmy, wynoszącego 843 700 bitcoinów, ruch ten przyciągnął uwagę, ponieważ jest sprzeczny z wizerunkiem „kupuj i trzymaj za wszelką cenę”, który Saylor realizuje od wielu lat.
Zgodnie z wyjaśnieniami Strategy, wpływy zostaną wykorzystane na wsparcie wypłaty dywidendy z tytułu wieczystych akcji uprzywilejowanych wyemitowanych przez spółkę.
Za tą transakcją kryje się godny uwagi fakt: Bitcoin coraz bardziej odchodzi od pierwotnych celów opisanych w białej księdze jego założyciela, Satoshi Nakamoto.
W dokumencie opublikowanym w 2008 r. Bitcoin został przedstawiony jako elektroniczny system walutowy typu peer-to-peer, umożliwiający przeprowadzanie transakcji bezpośrednio między osobami fizycznymi, bez potrzeby korzystania z pośredniczących instytucji finansowych.
![]() |
Strategy ogłosiła sprzedaż 32 Bitcoinów w celu wypłaty dywidendy. Zdjęcie: Bloomberg. |
Jednak po prawie dwóch dekadach rozwoju rola Bitcoina w płatnościach nadal jest dość ograniczona.
Gdyby Bitcoin rzeczywiście stał się powszechnie używanym środkiem płatniczym, Strategy mogłaby wykorzystać samą walutę do realizacji swoich zobowiązań finansowych, zamiast musieć sprzedawać Bitcoina i wymieniać go na dolary amerykańskie, aby wypłacić dywidendy inwestorom. Uwydatnia to istotną lukę między pierwotną wizją Bitcoina a jego obecną rzeczywistością.
Chociaż narracja wokół Bitcoina ewoluowała z biegiem czasu – od środka płatniczego i zabezpieczenia przed inflacją do nowego aktywa inwestycyjnego – pierwotnym celem kryptowaluty pozostaje waluta. Nawet dziś Michael Saylor nadal nazywa Bitcoina dominującą na świecie siecią walut cyfrowych.
Jaka jest prawdziwa wartość Bitcoina?
Jeśli wartość Bitcoina faktycznie wynika z jego funkcji monetarnej, pytanie brzmi, ile jest wart w oparciu o jego rzeczywiste wykorzystanie.
Ekonomista John Lewis z Banku Anglii próbował odpowiedzieć na to pytanie w badaniu opublikowanym na blogu Bank Underground.
Według Lewisa wartość Bitcoina jako środka płatniczego zależy od trzech głównych czynników: całkowitej podaży Bitcoinów w obiegu, całkowitej wartości transakcji przeprowadzanych przy użyciu Bitcoinów oraz szybkości, z jaką waluta ta krąży w gospodarce.
Jednak obecne dane wskazują na mniej optymistyczne perspektywy.
Około 60% podaży Bitcoinów w obiegu nie zostało sprzedane w ciągu ostatniego roku. Jednocześnie, według Lewisa, Bitcoin praktycznie nie odnotował znaczącego wzrostu jako środek płatniczy od końca lat 2010.
Nawet w Salwadorze – pierwszym kraju, który uznał Bitcoina za prawny środek płatniczy – waluta cyfrowa jest wykorzystywana w mniej niż 5% transakcji i akceptowana przez mniej niż 20% przedsiębiorstw.
Opierając się na tych założeniach, model wyceny Lewisa sugeruje, że Bitcoin jest wart zaledwie kilka tysięcy dolarów za monetę, jeśli rozpatrywać go wyłącznie jako środek płatniczy. Twierdzi on również, że obecna wycena Bitcoina jest niespójna z jego bardzo niskim faktycznym wykorzystaniem.
Oczywiście zwolennicy Bitcoina mogą przyjmować bardziej optymistyczne założenia.
Jeśli Bitcoin osiągnie wolumen transakcji i przepływność sieci Visa, godziwa wartość każdej monety może wzrosnąć do około 34 000 dolarów . Jeśli Bitcoin zastąpi cały globalny system płatności elektronicznych, jego wycena może sięgnąć 619 000 dolarów .
Jednak prawdopodobieństwo, że te scenariusze staną się rzeczywistością, jest bardzo niskie.
Od czasu pojawienia się Bitcoina tradycyjna technologia płatności poczyniła znaczne postępy. Transakcje krajowe i transgraniczne są teraz przetwarzane znacznie szybciej niż w 2008 roku.
Tymczasem stablecoiny stają się coraz lepszym wyborem w transakcjach płatniczych ze względu na szybszą prędkość przetwarzania, możliwość pracy 24/7 i niższą zmienność cen w porównaniu z Bitcoinem.
Zdaniem Lewisa, nawet gdyby Bitcoin był nadal wykorzystywany przede wszystkim do celów niezwiązanych z tradycyjnym systemem finansowym, jego obecna wartość i tak jest znacznie wyższa od jego wartości wewnętrznej.
Biorąc pod uwagę spadek wartości bitcoina o około 37% w ciągu ostatniego roku i fakt, że notowane w USA fundusze ETF oparte na bitcoinie odnotowały w ciągu ostatnich kilku tygodni odpływ netto środków w wysokości prawie 4 miliardów dolarów , częścią przyczyn może być fakt, że największa na świecie kryptowaluta jest obecnie przewartościowana przez rynek w porównaniu z rolą, do której została pierwotnie stworzona.
Źródło: https://znews.vn/bitcoin-thuc-su-dang-gia-bao-nhieu-post1658112.html










