![]() |
Piłka nożna powróciła do Gazy. Zdjęcie: Reuters . |
Na zniszczonym boisku ze sztuczną nawierzchnią w Tal al-Hawa, drużyna Jabalia Youth zmierzyła się z drużyną Al-Sadaqa w pierwszym turnieju piłkarskim w Strefie Gazy po dwuletniej przerwie. Mecz pięcioosobowy zakończył się remisem. Podobnym rezultatem zakończyło się kolejne starcie Beit Hanoun z Al-Shujaiya. Ale nie to było najważniejsze.
Wokół boiska tłumy tłoczyły się przy prowizorycznym ogrodzeniu. Chłopcy wspinali się na kawałki połamanego betonu, zerkając przez szpary w gruzach, by śledzić każdą akcję. Niektórzy nieśli bębny, tworząc żywy rytm pośród chaosu.
Youssef Jendiya, 21-letni zawodnik z Jabalia Youth, opisał swoje uczucia związane z powrotem na boisko mieszanymi słowami: „Szczęśliwy, smutny, podekscytowany”. Codzienność jest pełna trudności, a czas na piłkę nożną jest krótki i cenny. „Każdego dnia każdy ma tyle zmartwień. Ale wciąż są chwile, kiedy można grać w piłkę i cieszyć się odrobiną radości” – powiedział.
Radość była niepełna z powodu braku wielu znajomych twarzy. Mimo to, zabrzmiał gwizdek otwierający mecz. „Jesteśmy na boisku, aby wysłać wiadomość” – powiedział Amjad Abu Awda z Beit Hanoun. „Bez względu na okoliczności, gra toczy się dalej”.
Stadion Jarmuk, mogący pomieścić 9000 widzów, nie zachował już swojego pierwotnego stanu. Część starego boiska została tymczasowo oczyszczona w celu zainstalowania ogrodzenia i ponownego pomalowania zniszczonej sztucznej murawy. Niegdyś pełne trybuny są już tylko wspomnieniem.
Ale kiedy piłka znów ruszyła, życie spokojnie potoczyło się dalej.
Źródło: https://znews.vn/bong-da-tro-lai-o-gaza-post1627230.html








Komentarz (0)