Według doniesień gazety Marca , biznesmen Diego Fernandes, niezwykle wpływowa postać w brazylijskim futbolu, mimo że nie jest związany z Brazylijską Konfederacją Piłkarską (CBF), znajdował się na trybunach VIP na stadionie Bernabéu podczas przegranego 1:2 meczu rewanżowego ćwierćfinału Ligi Mistrzów pomiędzy Realem Madryt a Arsenalem, który odbył się rano 17 kwietnia.
Fernandes pełnił rolę pośrednika, wysłanego do Madrytu przez Brazylię, aby przyspieszył zawarcie specjalnej umowy, na mocy której Ancelotti zostanie trenerem „Selecao” tuż przed meczami eliminacyjnymi do Mistrzostw Świata 2026 z Ekwadorem i Paragwajem w czerwcu.
Ciche negocjacje Brazylii z Ancelottim miały miejsce w newralgicznym momencie, po odpadnięciu Realu Madryt z Ligi Mistrzów po porażce 1:5 z Arsenalem. Po meczu włoski trener przyznał, że może zostać zwolniony.
CBF uważa, że to właściwy moment na zatrudnienie Ancelottiego. Brazylijska Konfederacja Piłkarska (BFC) chce wzmocnić drużynę po bolesnej porażce 1:4 z Argentyną, co sprawia, że pozycja trenera staje się palącą kwestią, ponieważ „Selecao” nie mają jeszcze zagwarantowanego miejsca na Mistrzostwach Świata.
Ancelotti już w marcu dementował pogłoski o kontaktach z CBF, ale w rzeczywistości negocjacje odbywały się za pośrednictwem przedstawicieli bliskich włoskiemu strategowi. Źródła z Brazylii ujawniają, że tym razem panuje duże przekonanie o pozytywnym wyniku.
W międzyczasie Real Madryt również rozpoczął poszukiwania następcy. Xabi Alonso okazał się głównym kandydatem. Ponadto, Jürgen Klopp również wyraził chęć objęcia stanowiska trenera „Los Blancos”.
Źródło: https://znews.vn/brazil-dam-phan-voi-hlv-ancelotti-post1546534.html







Komentarz (0)