![]() |
Mbappe błyszczy. |
Reprezentacja Francji kontynuowała przygotowania do Mistrzostw Świata w 2026 roku, odnosząc odważne zwycięstwo nad Brazylią i przedłużając serię meczów bez porażki do ośmiu (siedem zwycięstw, jeden remis).
Mimo że był to mecz testowy, toczył się w szybkim tempie i z dużą intensywnością. Brazylia stworzyła sobie wczesną okazję, gdy Raphinha przebił się długim podaniem, ale jego strzał był niecelny. Dzięki szybkiemu atakowi „Selecao” nieustannie naciskali, ale ich wysoka linia defensywna również wystawiała ich na atak. Francja szybko odpowiedziała ostrymi przejściami.
Punkt zwrotny nastąpił po 30. minucie, kiedy Ousmane Dembele podał piłkę tak, że przedarła się przez brazylijską obronę, pozwalając Kylianowi Mbappe na wyrwanie się i wykonanie delikatnego lobu, otwierającego wynik spotkania.
W drugiej połowie mecz stał się jeszcze bardziej napięty. Brazylijczycy stworzyli wiele okazji do zdobycia gola, ale ich skuteczność została udaremniona przez świetną grę bramkarza Mike'a Maignana.
![]() |
Vinicius nie zrobił większego wrażenia na francuskiej obronie. |
Do kontrowersyjnego incydentu doszło, gdy Dayot Upamecano sfaulował Luiza Henrique. Po konsultacji z VAR, sędzia zdecydował się ukarać go czerwoną kartką, pozostawiając Francję w dziesiątce. Jednak to właśnie w tym trudnym momencie „Les Bleus” podwoili prowadzenie dzięki trafieniu Michaela Olise i Hugo Ekitike w 65. minucie.
Brazylii udało się zmniejszyć stratę do wyniku 1-2 jedynie dzięki późnemu golowi Bremera, ale to nie wystarczyło, aby odwrócić losy meczu.
Ta porażka stanowi przestrogę dla trenera Carlo Ancelottiego przed Mistrzostwami Świata, a Didier Deschamps ma powody do zadowolenia z odporności swoich piłkarzy.
Źródło: https://znews.vn/brazil-thua-10-nguoi-tuyen-phap-post1638306.html








Komentarz (0)