Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Zarówno Rosja, jak i Ukraina są coraz bardziej sfrustrowane Stanami Zjednoczonymi.

Według Foreignpolicy zarówno Rosja, jak i Ukraina są coraz bardziej sfrustrowane mediacyjną rolą USA i zaczynają szukać alternatyw.

Báo Dân ViệtBáo Dân Việt22/05/2026

Jak donoszą źródła, zarówno Rosja, jak i Ukraina są coraz bardziej sfrustrowane mediacyjną rolą USA. (Ilustracja: Hotnews moldova1)

W sierpniu ubiegłego roku Rosja reklamowała szczyt z USA na Alasce jako przełom w walce o kontrolę nad Ukrainą, a później romantyzowała tzw. „ducha Anchorage”, jak pisał magazyn Foreignpolicy.

Jednak prawie rok później ten „duch” zniknął. W środę wysoki rangą szef rosyjskiej polityki zagranicznej Jurij Uszakow powiedział rosyjskim mediom: „Nic nie wiem o »duchu Anchorage«. Nigdy nie użyłem tego określenia”.

Tymczasem Ukraina coraz otwarciej wyraża swoje niezadowolenie z mediacyjnej roli Stanów Zjednoczonych, nawet gdy jej wysiłki militarne zaczynają przynosić pewne rezultaty przeciwko Rosji, co popycha obie strony w stronę jeszcze dłuższej wojny.

Po stronie amerykańskiej początkowe negocjacje prowadził Steve Witkoff, deweloper i przyjaciel prezydenta Donalda Trumpa, który później koordynował działania z Jaredem Kushnerem, zięciem Trumpa.

Początkowo Kreml wydawał się skłonny do „zdobycia” grupy Witkoffa, który sześć razy latał do Moskwy, aby spotkać się bezpośrednio z prezydentem Władimirem Putinem w ramach długich negocjacji, a także z ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem. Rosja wysłała również biznesmena Kiryła Dmitriewa, aby reprezentował ekonomiczne aspekty porozumienia między USA a Rosją dotyczącego Ukrainy.

Jednak pomimo skoordynowanych wysiłków wielu stron, postęp był bardzo ograniczony. Rosja nie zrezygnowała z żądania całkowitej kontroli nad ukraińskim regionem Donbasu, podczas gdy Stany Zjednoczone nie są w stanie lub nie chcą wywierać presji na Ukrainę, aby oddała ten obszar.

Starszy dyplomata europejski, nieupoważniony do wypowiadania się publicznie, powiedział, że ich zdaniem Stany Zjednoczone są sfrustrowane tym, że Ukraina nie chce oddać Donbasu pomimo nacisków. Waszyngton uważa jednak, że z czasem Rosja przejmie kontrolę nad regionem, co otworzy drogę do porozumienia pokojowego.

Trump wielokrotnie określał Rosję jako silniejszą stronę w konflikcie, mówiąc prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu podczas ich spotkania w lutym 2025 r., że Ukraina „nie ma żadnych kart”, a w grudniu 2025 r. oświadczył, że Ukraina „przegrywa”. Wiceprezydent USA J.D. Vance również wcześniej zasugerował, że Ukraina najprawdopodobniej straci Donbas.

Jednak administracja Trumpa nadal stosowała pewne ograniczenia wobec Kijowa: mimo ograniczenia pomocy dla Ukrainy, Waszyngton kontynuował sprzedaż broni za pośrednictwem NATO, zapewniał wsparcie wywiadowcze i nakładał sankcje na rosyjską ropę (choć niektóre z tych środków zostały złagodzone).

Początkowy entuzjazm Rosji dla rozmów pod przewodnictwem USA stopniowo osłabł. W marcu minister spraw zagranicznych Ławrow stwierdził, że „duch Anchorage” zanika; w kwietniu stwierdził, że negocjacje nie są już „najwyższym priorytetem” dla Moskwy.

„Oczywiste jest, że tracą zainteresowanie negocjacjami” – powiedział John Herbst, starszy dyrektor Centrum Azji i Europy w Atlantic Council.

Warto zauważyć, że nie ma pewności, iż Rosja faktycznie zajmie Donbas, jak przewiduje Vance. Ostatnio mówi się, że Rosja poczyniła bardzo niewielkie postępy w regionie, a nawet straciła kilka pozycji w innych obszarach.

Tymczasem presja Białego Domu na Ukrainę nieumyślnie zmniejszyła wpływy USA, co skłoniło Kijów do zmniejszenia zależności od pomocy Waszyngtonu. Według Kilońskiego Instytutu Gospodarki Światowej (Niemcy), po cięciach w pomocy wojskowej i humanitarnej ze strony USA, Europa w dużej mierze wypełniła tę lukę.

Do kwietnia, po pokonaniu premiera Węgier Viktora Orbána, Unia Europejska uwolniła 104 miliardy dolarów na rzecz Ukrainy.

Ukraina również znacząco zwiększyła krajową produkcję uzbrojenia, w tym dronów przechwytujących i robotów naziemnych. Choć nadal jest zależna od Stanów Zjednoczonych w zakresie obrony przeciwrakietowej (za pośrednictwem Europy), ograniczony wpływ rosyjskich ataków rakietowych na zdolności bojowe Ukrainy znacznie ograniczył wpływ USA w tym obszarze.

Ukraińska kampania przeciwko Rosji również zaczyna przynosić rezultaty. Dzięki dronom i nowym technologiom Ukraina eliminowała rosyjskich żołnierzy szybciej, niż Rosja była w stanie uzupełnić swoje siły. Zmusza to Kreml do wywierania presji na studentów i firmy, aby rekrutowali żołnierzy, co zwiększa ryzyko niestabilności wewnętrznej.

Ataki Ukrainy na rosyjskie instalacje naftowe osłabiają również gospodarkę opartą na energii, przyczyniając się do prognozowanego w tym roku wzrostu gospodarczego Rosji na poziomie zaledwie 0,4%.

Wszystko to sprawiło, że Ukraina coraz chętniej publicznie krytykuje USA. Prezydent Zełenski powiedział w kwietniu, że amerykańscy negocjatorzy „nie mają czasu dla Ukrainy”.

W obliczu rosnącej nieufności wobec procesu prowadzonego pod przewodnictwem USA, zarówno Ukraina, jak i Rosja wyraziły gotowość Europy do odegrania roli mediatora. Zełenski rozmawiał z przewodniczącym Rady Europejskiej António Costą o możliwości zwiększenia roli Europy, w tym o ewentualnym wysłaniu specjalnego wysłannika na negocjacje. Kilku europejskich przywódców rozważało udział w negocjacjach takich postaci, jak Angela Merkel i Mario Draghi.

Tymczasem prezydent Putin zaproponował, aby mediatorem został były kanclerz Niemiec Gerhard Schröder, który ma bliskie powiązania z Rosją, ale propozycja ta została odrzucona przez Europę.

Jednak szanse Europy na odniesienie sukcesu tam, gdzie USA poniosły porażkę, pozostają wysoce niepewne. Przynajmniej Europa nie zastosuje wobec Ukrainy tej samej taktyki nacisku, jaką stosowały USA, twierdzi ekspert John Herbst.

Mimo to w UE istnieją głębokie podziały w stosunku do Rosji, od radykalnych państw bałtyckich po bardziej umiarkowane stanowisko Bułgarii.

„Europa być może zaczęła szukać „posłańca”, ale wciąż daleka droga do uzgodnienia „przesłania”. Dopóki to się nie stanie, trudno będzie poczynić postępy” – skomentował ekspert Peter Slezkine.

Source: https://danviet.vn/ca-nga-ukraine-deu-ngay-cang-that-vong-voi-my-d1428543.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Most małp

Most małp

Chmury przesuwają się nad górami

Chmury przesuwają się nad górami

Zarabianie na życie

Zarabianie na życie