ODPORNY
Osiem lat temu Mistrzostwa Świata były świadkiem genialnego momentu Islandii. W swoim pierwszym występie na arenie międzynarodowej Islandia zremisowała z Argentyną prowadzoną przez Lionela Messiego 1:1. Bramkarz Hannes Halldorsson, który obronił rzut karny Messiego, dorabiał nawet jako dentysta. Światowy futbol jest piękny nie tylko dzięki gwiazdom takim jak Messi, ale także dzięki niedocenianym bohaterom, którzy chętnie wychodzą zza kulis, by skąpać się w blasku reflektorów Mistrzostw Świata.
Po prawie dekadzie kolejny wyspiarski kraj, liczący pół miliona mieszkańców, pisze bajkę, z jeszcze bardziej niezwykłymi wydarzeniami. Republika Zielonego Przylądka, młody kraj piłkarski, debiutujący na Mistrzostwach Świata, z drużyną wartą zaledwie około 56 milionów euro i zerowym doświadczeniem, doprowadził Argentynę, aktualnych mistrzów świata, na skraj odpadnięcia. W meczu 1/16 finału 4 lipca Republika Zielonego Przylądka udowodniła, że remisy z Hiszpanią i Urugwajem nie były przypadkowe. Ta stosunkowo nieznana drużyna, która kiedyś musiała rekrutować zawodników drogą mailową pod okiem trenera Bubisty, przekształciła się w potężną, zdyscyplinowaną siłę, łączącą improwizację z niezwykłą zdolnością adaptacji.

Cabo Verde zasługuje na świętowanie.
ZDJĘCIE: REUTERS
Messi dał Argentynie prowadzenie delikatnym strzałem z ostrego kąta, Deroy Duarte odpowiedział potężnym wyrównaniem. Lisandro Martinez strzelił gola w dogrywce strzałem w górny róg bramki, a Sidny Lopes po raz kolejny uciszył Argentynę tym, co można uznać za jedną z najpiękniejszych bramek Mistrzostw Świata . Cabo Verde nie grało znakomicie, ale ich 120 minut walki z Argentyną odzwierciedlało prawdziwą siłę zespołu trenera Bubisty. Curlingowy strzał Lopeza był arcydziełem niezachwianej determinacji i chociaż Argentyna nadal awansowała dzięki swojemu statusowi mistrza, Cabo Verde zasłużyło na szacunek całego świata. Afrykańska drużyna nie przyjechała na Mistrzostwa Świata dla turystyki czy przyjemności, ale aby walczyć całym sercem i oddaniem o swoje marzenie. Jeśli chodzi o zespół trenera Lionela Scaloniego, ciężko wywalczone zwycięstwo przypomina, że piłka nożna jest pełna niespodzianek. Jeśli Argentyna nie będzie dobrze przygotowana, będzie miała trudności z obroną tytułu, ponieważ wiele drużyn jest gotowych grać z duchem Cabo Verde, aby zdetronizować drużynę.
CHAI TAY, OSTATNI PRZEDSTAWICIEL AZJI
Reprezentacja Egiptu będzie rywalem Argentyny w kolejnej rundzie. Mohamed Salah i jego koledzy z drużyny grają coraz lepiej na Mistrzostwach Świata, pokonując Australię w rzutach karnych (4:2) i wygrywając swój pierwszy mecz fazy pucharowej. Egipt objął prowadzenie w 13. minucie za sprawą Emama Ashoura, ale stracił wyrównującego gola w 55. minucie, gdy Mohamed Hany strzelił samobója. Afrykańscy reprezentanci wytrzymali presję w zapierającej dech w piersiach fizycznej walce z Australią, ale w serii rzutów karnych ich opanowanie pomogło „Faraonom” pokonać wyzwanie i skutecznie wykorzystać wszystkie cztery rzuty karne. Egipt to godny przeciwnik, którego Argentyna powinna się obawiać w kolejnej rundzie.
Podczas gdy Egipt i Republika Zielonego Przylądka szczyciły Afrykę swoją walecznością, Ghana poniosła druzgocącą porażkę z Kolumbią. Straciwszy bramkę w 14. minucie po strzale Jhona Ariasa, drużyna Carlosa Queiroza miała prawie 80 minut na wyrównanie. Ghana broniła się jednak pasywnie i zbyt ostrożnie, co stanowiło jaskrawy kontrast z nieustępliwą presją Kolumbii do ostatniej sekundy. Prowadząca drużyna atakowała, jakby przegrywała, podczas gdy przegrywająca rozluźniła się, jakby miała przewagę. Pomimo obu porażek, Ghana zebrała mniej pochwał niż ich sąsiad Republika Zielonego Przylądka właśnie z tego powodu.
Ustalono skład ośmiu meczów 1/8 finału : Kanada - Maroko (0:00, 5 lipca), Paragwaj - Francja (04:00, 5 lipca), Brazylia - Norwegia (03:00, 6 lipca), Meksyk - Anglia (07:00, 6 lipca), Hiszpania - Portugalia (02:00, 7 lipca), USA - Belgia (07:00, 7 lipca), Argentyna - Egipt (23:00, 7 lipca), Szwajcaria - Kolumbia (03:00, 8 lipca).
Źródło: https://thanhnien.vn/ca-the-gioi-than-phuc-cabo-verde-185260704182503728.htm
























































