Real Madryt stoi na rozdrożu. |
Real Madryt czeka gruntowna przebudowa po porażce 1:2 z Arsenalem w rewanżowym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów, doznanej rano 17 kwietnia, co doprowadziło do odpadnięcia z turnieju z bilansem 1:5. Ta porażka obnażyła problemy w ich stylu gry, wywierając ogromną presję na trenera Carlo Ancelottiego i obecny skład Realu Madryt.
Punkt końcowy
Przed rewanżowym meczem ćwierćfinałowym z Arsenalem na Bernabéu, w głowach kibiców Realu Madryt krążyło hasło „remontada” – oznaczające powrót po hiszpańsku. Spektakularne powroty były kiedyś ich znakiem rozpoznawczym, ale obecna drużyna nie jest w stanie tego powtórzyć.
Po porażce 0:3 w pierwszym meczu na Emirates, Real Madryt miał tylko krótką chwilę nadziei, gdy Vinicius Jr. wyrównał krótko po bramce otwierającej mecz, zdobytej przez Bukayo Sakę w drugiej połowie. Pod koniec meczu Gabriel Martinelli przypieczętował zwycięstwo Arsenalu 2:1 w doliczonym czasie gry.
Ta porażka to trzeci raz w ciągu ostatnich 12 sezonów, kiedy Real Madryt nie dotarł do półfinału Ligi Mistrzów. Ancelotti, który po raz drugi od 2021 roku prowadzi drużynę i zdobył z nią trzy tytuły Ligi Mistrzów, przyznał, że drużyna ma problemy.
„Mamy swoją jasną i ciemną stronę. Wykorzystaliśmy ją, by wygrywać tytuły i mecze. Chociaż odpadliśmy z Ligi Mistrzów, wciąż mamy inne rozgrywki, na których możemy się skupić” – powiedział włoski trener.
Jednak hiszpański ekspert piłkarski Guillem Balague uważa, że Real Madryt stoi na rozdrożu. „Porażka z Arsenalem nie jest powodem, dla którego drużyna potrzebuje przebudowy, a jedynie potwierdza jej konieczność. Wiadomość dla Ancelottiego jest jasna: czas, żeby odszedł” – powiedział Balague.
Sezon 2024/25 Realu Madryt rozpoczął się z dużymi oczekiwaniami po pozyskaniu Kyliana Mbappé na zasadzie wolnego transferu. Wielu wierzyło, że naszpikowana gwiazdami kadra Realu, wzmocniona teraz przez Mbappé, będzie nie do zatrzymania. Jednak po stracie tytułu Ligi Mistrzów i stracie czterech punktów do Barcelony w La Liga, ten sezon prawdopodobnie zostanie uznany za porażkę Realu.
Były obrońca Arsenalu, Matthew Upson, skomentował w Radio 5 Live : „Obecny skład Realu Madryt nie spełnia oczekiwań kibiców. Nie zdziwiłbym się, gdyby w najbliższej przyszłości wprowadzili jakieś duże zmiany”.
Kontrakt Ancelottiego z Realem Madryt obowiązuje do 2026 roku, ale zarząd „Los Blancos” zaczyna wątpić w umiejętności 65-letniego trenera. W obecnym trendzie odmładzania sztabu szkoleniowego w piłce nożnej na najwyższym poziomie, Ancelotti nie jest już tak atrakcyjny dla Realu jak Xabi Alonso.
Słaba jakość drużyny
Pomimo siły Arsenalu, porażka 1:5 w dwumeczu pozostaje wstydem dla Realu Madryt, drużyny, która od początku roku dążyła do potrójnej korony. Prawda jest jednak taka, że skład Realu Madryt jest bardzo nierówny. Mają wymarzoną linię ataku, ale w pomocy i obronie „Los Blancos” mają zdecydowanie zbyt wielu przeciętnych zawodników.
Styl trenerski Ancelottiego, który opiera się na zachowaniu harmonii w szatni i elastyczności taktycznej, pokazał swoje ograniczenia w tym sezonie. Real Madryt biega mniej niż przeciwnicy w kluczowych meczach. Młode talenty, takie jak Arda Guler, Brahim Diaz i Endrick, są oszczędnie wykorzystywane.
Real potrzebuje gruntownego remontu. |
Obecna, kluczowa grupa zawodników jest wyczerpana zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Real Madryt z pewnością rozpocznie planowanie przebudowy składu na sezon 2025/26. Trent Alexander-Arnold niemal na pewno dołączy do zespołu tego lata, kiedy wygaśnie jego kontrakt z Liverpoolem. Jednak samo pozyskanie prawego obrońcy to za mało.
Wielu kluczowych piłkarzy Realu Madryt mogłoby odejść, robiąc miejsce nowym talentom. Luka Modrić, który ma 39 lat, straci kontrakt latem 2025 roku i może nie zostać przedłużony. Choć Modrić wciąż jest ikoną, nie ma już takiej kondycji fizycznej, by kontrolować tempo gry, jak kiedyś.
Kontrakt Lucasa Vázqueza również wygasa w czerwcu, a Real musi znaleźć młodszych zawodników. Przypadek Davida Alabamy to kolejne rozczarowanie. Austriacki obrońca odnotował poważny spadek formy po ciężkiej kontuzji. Jeśli Real otrzyma wystarczająco dobrą ofertę, jest gotów pozwolić sobie na odejście środkowego obrońcy.
Nawet Vinicius Jr. i Rodrygo mogliby znaleźć się na liście transferowej Realu. „Los Blancos” mają już zbyt wielu skrzydłowych, podczas gdy style gry Viniciusa, Rodrygo i Mbappe są podobne.
Podpisanie kontraktu z Mbappe zeszłego lata postawiło Viniciusa, Rodrygo i Bellinghama w trudnej sytuacji, ponieważ ich forma spadła, a styl gry obu drużyn zaczął się pokrywać. Ponadto Real musiał również pozyskać nowego pomocnika i środkowego obrońcę.
Od czasu przejścia Toniego Kroosa na emeryturę Real Madryt zdaje się popadać w samozadowolenie, nie sprowadzając nowych zawodników do środka pola. I zapłacił za to cenę. Real Madryt nie może zwlekać z przebudową. Z 11 porażkami we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie, drużyna wykazuje wyraźne oznaki spadku formy.
Wyczerpanie kluczowych zawodników, niejasna taktyka i nieefektywne zarządzanie personelem postawiły Real Madryt w niepewnej sytuacji. Bez zdecydowanych działań w letnim oknie transferowym 2025 roku hiszpański gigant ryzykuje, że jeszcze bardziej straci dystans do ambitnych rywali, takich jak Barcelona i inne kluby Premier League.
Pytanie nie brzmi, czy Real Madryt się zreformuje, ale jak szybko i gruntownie to zrobi.
Źródło: https://znews.vn/cai-tat-canh-tinh-real-madrid-post1546583.html








Komentarz (0)