
Kamerun idzie naprzód pomimo zawirowań.
Bramki zdobyte przed i po przerwie przez Juniora Tchamadeu i Christiana Kofane zapewniły Kamerunowi miejsce w ćwierćfinale Pucharu Narodów Afryki (AFCON), po zwycięstwie 2:1 nad Republiką Południowej Afryki w 1/8 finału.
Tchamadeu otworzył wynik spotkania w 34. minucie na stadionie Al Medina (Rabat), a następnie napastnik Bayeru Leverkusen, Christian Kofane, strzelił zwycięskiego gola głową już dwie minuty po rozpoczęciu drugiej połowy.
Republika Południowej Afryki zaliczyła mocny powrót pod koniec meczu, a Evidence Makopa zmniejszył stratę do 1:2, ale to nie wystarczyło, by odwrócić losy meczu. Kamerun zapewnił sobie zwycięstwo i oficjalnie zakwalifikował się do pierwszej ósemki.
Pięciokrotni mistrzowie Pucharu Narodów Afryki zmierzą się z gospodarzami, Marokiem, w meczu ćwierćfinałowym, który odbędzie się w najbliższy piątek.
Dla Kamerunu awans do ćwierćfinału był już sam w sobie sukcesem, zwłaszcza biorąc pod uwagę burzliwy okres przygotowawczy, jaki drużyna przeszła. Prezes Kameruńskiego Związku Piłki Nożnej, legendarny Samuel Eto'o, wywołał poruszenie, zwalniając trenera Marca Brysa i powołując Davida Pagou tuż przed turniejem.
Nowy trener Pagou odniósł zwycięstwo w taktycznej walce z Hugo Broosem z RPA, który wcześniej zadeklarował, że nie będzie miał litości dla Kamerunu. Dziewięć lat wcześniej poprowadził „Niezłomne Lwy” do zwycięstwa w Pucharze Narodów Afryki w Gabonie.

Brahim Diaz błyszczy, Maroko pokonuje Tanzanię.
W poprzednim meczu tego dnia Brahim Diaz strzelił swoją czwartą bramkę na Pucharze Narodów Afryki 2025, pomagając Maroku pokonać Tanzanię 1:0 i zapewnić sobie awans do ćwierćfinału.
Gospodarze kontrolowali grę i mieli przewagę w posiadaniu piłki, ale Tanzania i tak stworzyła kilka groźnych okazji. Maroko zdołało przełamać impas tylko dzięki genialnej grze Diaza.
W 64. minucie kapitan Achraf Hakimi podał piłkę do Diaza na prawym skrzydle pola karnego. Gwiazda Realu Madryt dryblował blisko linii końcowej i oddał strzał z ostrego kąta, trafiając piłkę do siatki, ku zaskoczeniu tanzańskiej defensywy, z której większość spodziewała się dośrodkowania.
Maroko, walcząc o swój pierwszy tytuł Pucharu Narodów Afryki od 50 lat na ojczystej ziemi, zmarnowało jeszcze kilka okazji. Mieli jednak szczęście, że Tanzania zmarnowała dobre okazje, których nie wykorzystali Simon Msuva i Feisal Salum.
Nie był to przekonujący występ gospodarzy, którzy jeszcze nie osiągnęli szczytowej formy, ale to wystarczyło, aby kontynuować dobrą passę.
„Turniej staje się coraz trudniejszy, a Tanzania to bardzo trudny przeciwnik” – powiedział Diaz po meczu. „Nie wszystko poszło gładko, rozumiemy to. Najważniejsze, że zakwalifikowaliśmy się. Teraz czas wrócić do treningów i przygotować się jak najlepiej do ćwierćfinału”.
Źródło: https://tienphong.vn/cameroon-hen-morocco-o-chung-ket-som-afcon-2025-post1810283.tpo






Komentarz (0)