![]() |
Hansi Flick nie ma zbytniego zaufania do Joao Cancelo. |
Nie było żadnych kontuzji. Żadnych nieoczekiwanych okoliczności taktycznych. W Gironie wszystko przebiegało normalnie i to właśnie sprawia, że historia Joao Cancelo jest tym bardziej skłaniająca do refleksji.
Kiedy Alejandro Balde potrzebował odpoczynku, wielu spodziewało się, że Cancelo wkroczy na jego miejsce. Był doświadczonym obrońcą, od którego oczekiwano, że zrobi różnicę po powrocie do Barcelony. Jednak Hansi Flick wybrał Gerarda Martina. To była czysta, spokojna decyzja. I decyzja, która miała wystarczająco duże znaczenie.
Piłka nożna czasami potrafi być okrutna, choć w bardzo cichy sposób.
Cancelo przybył w styczniu w okresie osłabienia defensywy Barcelony z powodu kontuzji Andreasa Christensena i Ronalda Araujo. Powód wzmocnienia defensywy był logiczny. Problem tkwi w tym, że rozegrał zaledwie sześć oficjalnych meczów od początku sezonu. Jego tempo gry nie jest wysokie, a kontrola nad piłką nie jest jeszcze w pełni rozwinięta. Dla trenera, który ceni sobie strukturę tak jak Flick, nie jest to drobiazg.
Ale historia nie dotyczy tylko kondycji i formy. Chodzi o wiarę. Flick niewiele mówił o Cancelo, ale sposób, w jaki zorganizował drużynę, świadczył o jego ostrożności. Nawet gdy wyjściowi boczni obrońcy nie grali szczególnie przekonująco, kolejność priorytetów pozostała niezmieniona.
Cancelo nie jest piłkarzem pozbawionym osobowości ani klasy. Grał na największych europejskich arenach. Jednak jego poprzednia klasa nie gwarantuje automatycznie obecnej roli. W Barcelonie Flick potrzebuje teraz stabilności i wierności systemowi. Wybrany zostanie ten, kto lepiej się spisze.
Historia Cancelo ma zatem więcej niuansów niż tylko prosty kontrakt. Wrócił z wyraźnym zapałem. Ale w tym środowisku nikt nie czeka długo na adaptację. Kilka zmarnowanych okazji wystarczy, by zagrozić jego pozycji.
Mecz w Gironie nie wywołał wielkich kontrowersji. Pozostał po nim tylko jeden obraz: Cancelo siedzący na ławce rezerwowych, gdy drużyna potrzebowała bezpośredniego zmiennika. To bardzo drobna chwila, ale wiele mówiąca.
Piłka nożna na najwyższym poziomie nie pozostawia miejsca na długotrwałe emocje. Jeśli Cancelo chce zmienić bieg gry, jego jedyną opcją jest zrobienie tego, do czego piłkarz jest najbardziej przyzwyczajony: wyjście na boisko i zagranie na tyle dobrze, by trener nie mógł go zignorować.
Źródło: https://znews.vn/cancelo-bi-day-ra-ria-o-barcelona-post1628932.html







Komentarz (0)