Po południu 21 czerwca wybuchł pożar w lesie sosnowym przy ulicy Hamlet 1 w gminie Thien Nhan. Wybuchł on w niezwykle trudnych warunkach pogodowych. Długotrwałe upały, wysokie temperatury, niska wilgotność powietrza i silne wiatry południowo-zachodnie spowodowały, że płomienie rozprzestrzeniały się szybko, momentami wybuchając gwałtownie i stwarzając poważne trudności dla działań gaśniczych.
Przez całą noc ponad 500 oficerów, żołnierzy i cywilów z różnych sił podzieliło się na kilka zespołów, aby walczyć z ogniem. W buzujących, czerwonych płomieniach wśród gór i lasów, siły porządkowe wycinały zarośla, tworzyły pasy przeciwpożarowe i używały sprzętu gaśniczego, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się ognia na sąsiednie obszary leśne.
![]() |
Siły zbrojne prowincji Nghe An zorganizowały wiele zespołów i wdrożyły różne elastyczne plany w celu opanowania pożaru. |
W obliczu ryzyka dalszego rozprzestrzeniania się ognia, rankiem 22 czerwca towarzysz Vo Trong Hai, zastępca sekretarza prowincjonalnego komitetu partii i przewodniczący ludowego komitetu prowincji Nghe An, osobiście udał się na miejsce zdarzenia, aby kierować akcją gaśniczą, zwracając się do wszystkich sił z prośbą o skoncentrowanie wysiłków i wdrożenie kompleksowych rozwiązań w celu zapewnienia bezpieczeństwa ludzi i ochrony obszaru leśnego.
Towarzysz Vo Trong Hai zwrócił się o zwiększenie liczby osób i zasobów do gaszenia pożarów. Lokalne komitety partyjne i władze powinny przestrzegać zasady „czterech na miejscu”, zmobilizować maksymalne zasoby i dążyć do całkowitego ugaszenia pożaru tak szybko, jak to możliwe. W razie potrzeby należy zwrócić się o wsparcie do 324. Dywizji, Okręgu Wojskowego 4, aby całkowicie opanować pożar.
![]() |
| Oficerowie i żołnierze ciężko pracowali, aby ugasić pożar w palącym upale. |
W ciągu dnia Dowództwo Wojskowe Prowincji Nghe An wysłało dodatkowych 60 oficerów i żołnierzy z 764. Pułku do udziału w gaszeniu pożaru. Podpułkownik Dinh Xuan Lam, dowódca 764. Pułku, powiedział: „Jednostka aktywnie przeszukała teren, koordynowała działania z innymi siłami, organizowała elastyczne przemieszczanie się między punktami, a także otwierała pasy przeciwpożarowe, usuwała zarośla i organizowała gaszenie pożaru, stopniowo opanowując pożar i dokładając wszelkich starań, aby zapobiec jego rozprzestrzenianiu się”.
Według obserwacji na miejscu zdarzenia, pożar wybuchł na obszarze porośniętym krzewami i plantacjami sosnowymi, rozprzestrzeniając się od gminy Thien Nhan do gminy Van An. Górzysty teren, z wieloma warstwami suchego podszytu, w połączeniu z upałami i silnym wiatrem, znacznie utrudniał akcję gaśniczą. Chwilami płomienie sięgały wysoko, a dym zasnuwał las, a siły musiały zarówno gasić pożar, jak i dbać o bezpieczeństwo podczas akcji.
Podpułkownik Hoang Hai Son, zastępca dowódcy i szef sztabu Dowództwa Obrony Strefy 1 – Van An (Dowództwo Wojskowe Prowincji Nghe An), powiedział: „Po otrzymaniu informacji zmobilizowaliśmy siły z sąsiednich gmin w tym rejonie, a jednocześnie zgłosiliśmy i zorganizowaliśmy posiłki. Od wieczora 21 czerwca do prawie południa 22 czerwca siły biorące udział w operacji koordynowały swoje działania bardzo aktywnie i skutecznie”.
Z uwagi na złożony charakter pożaru, siły zbrojne prowincji Nghe An, wraz ze strażnikami leśnymi i lokalnymi siłami, zorganizowały się w kilka zespołów, dysponując elastycznymi i skutecznymi planami. Jeden zespół skupił się na tworzeniu pasów przeciwpożarowych, izolowaniu i dzieleniu pożaru; inne zespoły podeszły do pożaru, aby go ugasić, zapobiegając jego rozprzestrzenieniu się na tereny leśne i zabudowane.
Towarzyszka Nguyen Thi Thanh Binh, stała zastępczyni sekretarza komitetu partyjnego gminy Van An, powiedziała: „Ponad 1000 osób, w tym mieszkańcy, urzędnicy i żołnierze sił zbrojnych, współpracowało bardzo sprawnie, wykazując się zdecydowanym zaangażowaniem, poczuciem odpowiedzialności i bliską współpracą między wojskiem a ludźmi w zakresie gaszenia pożarów i ochrony lasów”.
Pośród palącego słońca, przy temperaturze zewnętrznej sięgającej prawie 40°C, zielone mundury oficerów i żołnierzy wciąż stoją na pierwszej linii frontu akcji gaśniczej na zboczach góry Thien Nhan. Pot miesza się z kurzem i dymem, gdy żołnierze niestrudzenie przemierzają las, karczując zarośla, tworząc pasy przeciwpożarowe i zbliżając się do każdego płonącego miejsca. Gdy zapada zmrok, promienie ich latarek przebijają się przez gęsty dym, a oni nadal bronią swoich pozycji, zdeterminowani, by chronić las i zapewnić ludziom pokój.
Późnym popołudniem 22 czerwca główne pożary zostały w dużej mierze opanowane. Jednak z powodu silnych południowo-zachodnich wiatrów i wysokich temperatur, niektóre obszary były zagrożone ponownym wybuchem. Siły nadal pozostawały na miejscu, rozszerzając pasy przeciwpożarowe, prowadząc patrole i skutecznie gasząc wszelkie tlące się pożary.
Source: https://www.qdnd.vn/nuoi-duong-van-hoa-bo-doi-cu-ho/cang-minh-chien-dau-voi-giac-lua-1045612








