Według doniesień CNN Izrael wysłał cztery dywizje bojowe na południe, gdzie nadal będzie toczyły się starcia z islamistycznymi grupami milicji.
Rzecznik izraelskiego wojska poinformował, że w ciągu dwóch dni od ataku bojowników Hamasu na Izrael, w pobliżu Gazy wybuchły walki w siedmiu lub ośmiu miejscach. Bojownicy Hamasu nadal przekraczają również granicę z Izraelem.
Myśliwce, śmigłowce i artyleria samobieżna zaatakowały nocą około 500 bojowników Hamasu i Islamskiego Dżihadu w Strefie Gazy. Celem ataków były m.in. centra dowodzenia Hamasu i Islamskiego Dżihadu, a także rezydencje kilku wysoko postawionych funkcjonariuszy Hamasu, takich jak Ruhi Mashtaa, który odpowiadał za nadzorowanie izraelskiej operacji infiltracyjnej.
Zespoły medyczne w Strefie Gazy poinformowały, że co najmniej siedmiu Palestyńczyków zginęło w dwóch falach izraelskich nalotów. Izraelskie samoloty przeprowadziły dziesiątki nalotów, szczególnie w północnym mieście Beit Hanun.
Izraelskie naloty w poniedziałek wymierzone były w bloki mieszkalne, tunele, meczet i domy funkcjonariuszy Hamasu w Strefie Gazy. Palestyńskie ministerstwo zdrowia poinformowało o śmierci ponad 400 osób, w tym wielu małych dzieci.
Minister obrony Yoav Galant, przemawiając w mieście Ofakim, gdzie wiele osób zginęło lub zostało wziętych jako zakładnicy, powiedział: „Cena, jaką zapłaci Gaza, będzie tak wysoka, że zmieni rzeczywistość tego regionu na pokolenia”.
Rzecznik izraelskiego wojska, podpułkownik Jonathan Conricus poinformował, że kraj zmobilizował 100 000 żołnierzy.
„Naszą misją jest zapewnienie, że po zakończeniu tej wojny Hamas nie będzie już miał potencjału militarnego, który mógłby zagrozić narodowi izraelskiemu. Ponadto musimy dopilnować, aby Hamas nie mógł już kontrolować Strefy Gazy”. Ceny ropy wzrosły w poniedziałek o 3 dolary za baryłkę na rynkach azjatyckich, ponieważ przemoc jeszcze bardziej uwypukliła obawy polityczne na Bliskim Wschodzie i problemy z dostawami ropy z Iranu. Gwałtowny wzrost cen ropy będzie ciążył na konsumentach i dodatkowo zwiększy globalną presję inflacyjną, znacząco wpływając na ceny akcji, ponieważ indeks S&P 500 spadł o 0,7%, a NASDAQ o 0,6%.
Wiele międzynarodowych linii lotniczych tymczasowo zawiesiło loty do Tel Awiwu po ataku Hamasu i poinformowało, że czekają na poprawę sytuacji, zanim wznowią działalność.
Za Gazą, w niedzielę, siły izraelskie i libańskie milicje Hezbollahu ostrzelały ten obszar. W Egipcie w strzelaninie zginęło dwóch izraelskich turystów i przewodnik.
Cały świat wysłał sygnały wzywające obie strony do zachowania powściągliwości. W południowym Izraelu bojownicy Hamasu wciąż ścierają się z izraelskimi siłami bezpieczeństwa po niespodziewanym ataku, obejmującym liczne ostrzały rakietowe i infiltrację baz wojskowych przez grupy uzbrojonych napastników, którzy zaatakowali przygraniczne miasta.
Podpułkownik Richard Hecht stwierdził: „Kontrola sytuacji i umocnienie naszej pozycji obronnej wymaga większego wysiłku, niż przewidywaliśmy”.
Zdjęcie: REUTERS/Ronen Zvulun.
Armia izraelska stoi w obliczu licznych pytań po tym, jak nie udało jej się odeprzeć ataku, ale twierdzi, że odzyskała kontrolę nad miejscami naruszenia ogrodzenia bezpieczeństwa, zabiła setki napastników i wzięła do niewoli dziesiątki jeńców.
Dziesiątki tysięcy żołnierzy zostało rozmieszczonych w Strefie Gazy, gdzie mieszka 2,3 miliona Palestyńczyków, a armia izraelska rozpoczęła ewakuację Izraelczyków z linii frontu.
Według CNN, rząd Izraela nie podał konkretnej liczby, ale media donosiły, że w sobotnim ataku zginęło co najmniej 700 osób. Rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego Białego Domu potwierdził, że z rąk Hamasu zginęło również wielu Amerykanów. Tajlandia również poinformowała o śmierci 12 obywateli Tajlandii...
Przemoc wzrasta.
W niedzielę prezydent USA Joe Biden przeprowadził rozmowy z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu. Stany Zjednoczone stoją na czele międzynarodowego potępienia Hamasu, a Biden ostrzegł, że „to nie jest czas, aby frakcje wrogie Izraelowi wykorzystywały te ataki”.
Sekretarz obrony USA Lloyd Austin poinformował, że wydał rozkaz grupie uderzeniowej lotniskowca USS Gerald R. Ford, aby udała się na wschodnią część Morza Śródziemnego, aby okazać wsparcie Izraelowi. W Strefie Gazy rzecznik Hamasu Hazem Kassem potępił oświadczenie USA.
Do eskalacji konfliktu doszło na skutek przemocy między Izraelem a palestyńskimi ugrupowaniami bojowników na Zachodnim Brzegu, gdzie Autonomia Palestyńska cieszy się ograniczoną autonomią, a Hamas sprzeciwia się jej, dążąc do zniszczenia Izraela.
Sytuacja na Zachodnim Brzegu stała się coraz bardziej napięta od czasu objęcia władzy przez rząd Netanjahu, w związku z licznymi atakami Izraela na palestyńskie wioski. Władze Autonomii Palestyńskiej zaapelowały o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Ligi Arabskiej.
Organizacja Narodów Zjednoczonych zaproponowała utworzenie korytarza humanitarnego w celu dostarczania żywności do Strefy Gazy i poinformowała, że co najmniej 70 000 Palestyńczyków znajduje schronienie w szkołach prowadzonych przez tę organizację.
Nguyen Quang Minh (według Reutersa)
Źródło






Komentarz (0)