Derby Manchesteru to zawsze trudny test, a dla Michaela Carricka był to również pierwszy prawdziwy sprawdzian w roli tymczasowego menedżera Manchesteru United. Zwycięstwo 2:0 nad Manchesterem City było czymś więcej niż tylko punktem; odzwierciedlało wieczór, w którym Carrick jasno odczytał grę, podejmował trafne decyzje i pokładał zaufanie we właściwych miejscach.
Największa zmiana dotyczy ataku. Podczas gdy wielu spodziewało się typowego środkowego napastnika, Carrick wybrał inne podejście: wysunął Bryana Mbeumo do gry jako najdalej wysunięty napastnik w formacji 4-2-3-1.
To nie jest hazard napędzany emocjami. Carrick potrzebuje mobilnego napastnika, który potrafi przyspieszać, naciskać i wykorzystywać przestrzeń za defensywą Manchesteru City. Mbeumo posiada wszystkie te cechy.
![]() |
Mbeumo otworzył wynik meczu w derbach Manchesteru. |
Manchester United nie zdominował posiadania piłki ani nie narzucił tempa gry. Utrzymywał umiarkowany blok defensywny, koncentrując się na obronie środkowej osi, zmuszając Manchester City do gry skrzydłami.
Kiedy Manchester United odzyskuje piłkę, szybko i bezpośrednio przechodzi do akcji. Bez zbędnych komplikacji. Bez efektownych zagrań. Każdy ruch ofensywny jest ukierunkowany na jasno określony cel.
W tym systemie Mbeumo odegrał kluczową rolę. Nie jest typem napastnika, który często dotyka piłki. W tym meczu Mbeumo dotknął piłki tylko 23 razy. Ale za każdym razem, gdy się pojawił, wiązało się to z realnym zagrożeniem.
W pierwszej połowie kameruński gwiazdor skierował piłkę głową po długim podaniu Amada Diallo, ale minęła ona słupek. W drugiej połowie przedarł się przez pole karne, gdzie otrzymał dośrodkowanie Bruno Fernandesa, zmuszając Donnarummę do obrony.
Bramka otwierająca wynik w 65. minucie była zwieńczeniem całego planu taktycznego. Manchester United przeprowadził szybką kontratak, Fernandes posłał idealnie wymierzone podanie, Mbeumo ruszył sprintem, utrzymał tempo i precyzyjnie wykończył akcję.
Prosty, ale efektowny popis umiejętności. Kiedy padł gol, mecz nabrał kształtu. Manchester City był zmuszony do ataku, dając Manchesterowi United więcej miejsca na kontrolę nad piłką i czekanie na swoje okazje.
![]() |
Mbeumo wykazał się niesamowitą skutecznością. |
Liczby pokazują, jak skuteczny jest Mbeumo. Jeden gol przy xG 0,8, trzy strzały, dwa celne. Mógł zmarnować dużą szansę, ale ważne jest, żeby nie stracić pewności siebie. Dla zawodnika grającego na innej pozycji, umiejętność zachowania spokoju w kluczowych momentach to duży atut.
W pomocy Carrick stawia na równowagę. Manchester United nie naciska na oślep. Decyduje, kiedy naciskać i wybiera obszary, aby zamknąć przestrzeń. Fernandes pełni rolę łącznika między obroną a atakiem.
Kiedy trzeba przyspieszyć, Manchester United przyspiesza. Kiedy trzeba zwolnić, utrzymuje tempo. To proaktywne podejście jest rzadkością w ich ostatnich meczach derbowych.
Tego zwycięstwa nie należy wyolbrzymiać, traktując je jako długofalowe oświadczenie. Jeden mecz to za mało, żeby powiedzieć wszystko o przyszłości Carricka. Ale wystarczy, żeby wzbudzić zaufanie.
Przekonanie, że Manchester United potrafi grać w bardziej zdyscyplinowaną piłkę nożną. Przekonanie, że niekonwencjonalne decyzje wciąż mają miejsce, jeśli służą właściwym celom taktycznym. I przekonanie, że szatnia jest gotowa reagować na jasne instrukcje.
Old Trafford potrzebowało poczucia zwycięstwa nad potężnym przeciwnikiem. Zawodnicy musieli zobaczyć, że ich role zostały obliczone, a nie przypisane losowo. Tego wieczoru Mbeumo stał się symbolem tego ducha: gra prosto, skutecznie i we właściwym momencie.
Derby Manchesteru zakończyły się wynikiem 2:0. Dla Manchesteru United to może nie punkt zwrotny, ale fundament. Bez rozgłosu. Bez wielkich obietnic. Po prostu zwycięstwo zbudowane na właściwych decyzjach, od nowego menedżera, który dopiero zaczyna się wyróżniać.
Źródło: https://znews.vn/carrick-da-dung-voi-mbeumo-post1620755.html








Komentarz (0)