
Maroko jest czwartą najwyżej notowaną drużyną w Mistrzostwach Świata 2022 i aktualnym mistrzem Afryki. Reprezentacja Afryki Północnej marzy o powtórzeniu bajkowej historii sprzed czterech lat, kiedy to zaliczyła imponującą fazę grupową, wygrywając ze Szkocją i Haiti oraz remisując z Brazylią , co zapewniło jej awans do kolejnej rundy. Trener Mohamed Ouahbi dysponuje dynamicznym i dobrze zorganizowanym składem, w którym znajdują się takie znane nazwiska jak Achraf Hakimi, Brahim Diaz, Ismael Saibari i młody talent Ayyoub Bouaddi. Oprócz tych gwiazd, które potrafią zrobić różnicę, styl gry Maroka wyraźnie pokazuje równowagę między atakiem a obroną i jest bardzo niebezpieczny w fazach przejściowych. Co więcej, solidna obrona Maroka jest uważana za solidny fundament dla ofensywy.

Po drugiej stronie pola bitwy, Holandia weszła do 1/8 finału z wielką pewnością siebie po imponującym występie w fazie grupowej. Zespół trenera Ronalda Koemana pokazał imponującą siłę ataku, szczególnie w wygranym 5:1 meczu ze Szwecją i 3:1 meczu z Tunezją. Stała skuteczność w ataku to największa siła Holandii. W ostatnich 12 meczach „Pomarańczowa Tornado” strzeliła 38 goli, osiągając średnią 3,17 gola na mecz . Zespół trenera Ronalda Koemana strzelał gole w 12 kolejnych meczach, wykazując się bardzo dużą stabilnością w ataku. Z Gakpo, Malenem, Brobbeyem, a także wsparciem Frenkiego de Jonga i Reijndersa , Holandia ma wiele możliwości, aby przebić się przez obronę przeciwnika .

Wchodząc do meczu, zarówno Holandia, jak i Maroko grały ostrożnie w pierwszych minutach , utrzymując bardzo solidną formację obronną na własnej połowie. Jednak kolejne minuty były trudną, ale niezwykle błyskotliwą połową dla obu bramkarzy. Najpierw były dwie spektakularne interwencje bramkarza Verburggena w 19. i 20. minucie, zapobiegając stracie bramki po strzale głową Brahima Diaza z bliskiej odległości i potężnym strzale Hakimiego. Następnie piękna interwencja bramkarza Bounou pozbawiła Van De Vena gola dla Holandii w 43. minucie. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0-0, a Holandia po raz kolejny uniknęła porażki po tym, jak Saibari spudłował strzał z kombinacji rzutów wolnych, która ominęła całą holenderską obronę w 45+3 minucie.

W drugiej połowie Maroko pokazało, że chce kontynuować swoją bajkową historię w 2022 roku. Północnoafrykańska drużyna grała z wysokim pressingiem na połowie Holandii. Maroko stworzyło serię groźnych sytuacji pod bramką bramkarza Verburggena w pierwszych 20 minutach drugiej połowy. Ich ataki okazały się nieskuteczne , a Maroko zapłaciło cenę za kontratak, typowy dla pomarańczowej drużyny. Po podaniu od Weghorsta w środku pola, Summerville wykonał mocny sprint, zanim upadł po ataku dwóch marokańskich obrońców . Następnie podał piłkę do Cody'ego Gakpo, który trafił do siatki , dając Holandii prowadzenie 1:0 w 72. minucie.

Po stracie gola Maroko pozostało niewzruszone. Wierne swojemu ofensywnemu stylowi, północnoafrykańska drużyna wyrównała w pierwszej minucie doliczonego czasu gry, kiedy perfekcyjne uderzenie głową Diopa nie dało Verbruggena szans na obronę. Wynik 1:1 utrzymał się do końca regulaminowego czasu gry, wymuszając dwie dogrywki. Pierwsza szansa w pierwszej dogrywce należała do Holandii, ale najgroźniejsza okazja była dla Maroka; jednak spektakularna interwencja bramkarza Verbruggena uniemożliwiła Holandii strzał z bliskiej odległości Rahimiego.

Druga połowa dogrywki była dość wyrównana, a obie drużyny ostrożnie poruszały się po boisku. Nie padły już żadne bramki, co wymusiło serię rzutów karnych. Maroko okazało się bardziej opanowane, skutecznie wykorzystując trzy rzuty karne w porównaniu z dwoma rzutami karnymi Holandii, zapewniając sobie czwarte miejsce w 1/8 finału Mistrzostw Świata 2026. Kolejnym przeciwnikiem Maroka będzie współgospodarz, Kanada, a mecz zaplanowano na godzinę 00:00 5 lipca (czasu Hanoi).
Źródło: https://baolamdong.vn/chan-dung-con-loc-da-cam-450958.html




























































