Napięcie wzrosło po tym, jak faul Jude'a Bellinghama powalił Jerome'a Opoku na ziemię pod koniec pierwszej połowy. Natychmiast kilku ghańskich piłkarzy wybiegło z ławki, krzycząc i wrzeszcząc na Bellinghama, domagając się od sędziego, aby ten pokazał winnemu zawodnikowi żółtą kartkę. Nie mogąc powstrzymać gniewu, Queiroz obrzucił angielskiego pomocnika również ostrymi słowami.
„Chciałem mu tylko doradzić, żeby się uspokoił i nie kontynuował tak brutalnych wślizgów, bo może zostać wyrzucony z boiska” – wyjaśnił Queiroz. Następnie, jakby szukając współczucia, dodał, że takie sytuacje i incydenty zdarzają się na boisku piłkarskim codziennie; gorzkie słowa płynące z urazy i gniewu często rozpalają się niczym małe iskry. Obowiązkiem każdego jest natychmiastowe ich gaszenie i zapobieganie rozprzestrzenianiu się.
„Mecz piłkarski nie może być jak delikatny taniec w pubie w formalnym stroju!” – zażartował z dowcipnym uśmiechem portugalski trener, który doświadczył wzlotów i upadków jako trener wielu znanych reprezentacji narodowych i klubów. Wydawało się, że chce, aby publiczność zapomniała o napiętej atmosferze w tunelu, gdy obie drużyny wchodziły w przerwę. Mogło dojść do bójki, gdyby nie interwencja kolegów z obu drużyn. Nawet trener Anglii, Thomas Tuchel, rzucił się do ataku, udzielając rad i stanowczo odpychając każdego ze swoich zawodników od chaosu.
Następnie kapitan, który przez wiele lat był asystentem Sir Alexa Fergusona w sztabie technicznym Manchesteru United , siedząc w pubie, nagle zaprowadził słuchaczy do kawiarni, sugerując, że system VAR najwyraźniej poszedł na kawę w upalny bostoński wieczór i nie potrafił rozpoznać sytuacji, w której drużyna przeciwna zasługiwała na kartkę i rzut karny.
Queiroz nawiązywał do incydentu z 78. minuty, kiedy jego zawodnik, Prince Adu, został sfaulowany przez Ezriego Konsę w polu karnym. Następnie, jakby nagle zdając sobie sprawę, że posunął się za daleko w krytyce zespołu sędziowskiego, Queiroz złagodził ton i wyjaśnił, że żartował i nie sugerował, że przeciwnik uniknął porażki dzięki stronniczemu podejściu sędziego.
Noc w Bostonie była ekscytująca nie tylko ze względu na nieoczekiwany remis między silnym pretendentem do tytułu a stosunkowo nieznaną afrykańską drużyną, ale także ze względu na wyjątkowe analogie doświadczonego menedżera. Kto wie, dokąd Queiroz poprowadzi widzów po pubie i kawiarni?
Źródło: https://baodanang.vn/chang-nhu-dieu-mua-diu-dang-3341723.html







