Demokratyczna Republika Konga przystąpiła do meczu z Uzbekistanem rankiem 28 czerwca z bardzo jasnym celem: wygrać i po raz pierwszy w historii awansować do fazy pucharowej Mistrzostw Świata . Jednak chwała nie przyszła łatwo, ponieważ reprezentanci Azji Środkowej od pierwszych minut studzili ich ambicje.
Przystępując do meczu z pewnością siebie i równie wielką determinacją, co przeciwnicy, Uzbekistan niemal zaskoczył wszystkich, gdy Eldor Szomurodow umieścił piłkę w siatce już po 20 sekundach, po dobitce po strzale Dostonbeka Chamdamowa. Chociaż sędzia nie uznał gola z powodu spalonego, kibice Uzbekistanu nie musieli długo żałować.

Dokładnie 10 minut później Szomurodow – napastnik İstanbul Başakşehir – ukarał brak zrozumienia między obrońcą Aaronem Wan-Bissaką a bramkarzem Lionelem Mpasi-Nzau. Kapitan Uzbekistanu sprytnym strzałem z ostrego kąta skierował piłkę w dalszy róg bramki, otwierając wynik spotkania.
Po otrzymaniu zimnego prysznica, piłkarze trenera Sébastiena Desabre wydawali się otrzeźwieni i ruszyli do ataku z impetem. W 18. minucie Nathanaël Mbuku rozpalił nadzieję potężnym strzałem z krawędzi pola karnego. Niestety, sędzia Felix Zwayer, po konsultacji z VAR, nie uznał gola z powodu kontrowersyjnego faulu samego Mbuku w poprzedniej sytuacji.
Pozostała część pierwszej połowy należała do Demokratycznej Republiki Konga, która dominowała w posiadaniu piłki, ale wiele szans zostało zmarnowanych. Najbardziej pamiętna była piłka wolejem kapitana Chancela Mbemby, która w doliczonym czasie gry minęła słupek.
W drugiej połowie dusząca presja trwała. Yoane Wissa dała pierwsze ostrzeżenie, uderzając z obrotu, który minął bramkę Abduvakhida Nematova.
Konsekwentnie nacierając, Demokratyczna Republika Konga w końcu przełamała impas tuż przed przerwą w drugiej połowie. Obrońca Manchesteru City, Abdukodir Khusanov, sfaulował Wissę w polu karnym, zdobywając cenny rzut karny. Z rzutu karnego napastnik Newcastle United oszukał bramkarza drużyny przeciwnej, doprowadzając do remisu 1:1 dla Demokratycznej Republiki Konga.
Wyrównująca bramka dała „Panterom” większą swobodę w poruszaniu się. Nadal przyspieszali, a nagroda przyszła w 78. minucie. Dwóch rezerwowych stworzyło moment geniuszu: strzał Meschaka Elii odbił się od nogi obrońcy przeciwnika, a Fiston Mayele delikatnie go wykorzystał, ustalając wynik na 2:1.

Gdy zegar odliczał do ostatnich minut, Uzbekistan rzucił wszystko, co miał, by wyrównać wynik, ale to właśnie wtedy musiał stawić czoła decydującej kontratakowi. Yoane Wissa przypieczętowała znakomity występ decydującym strzałem z krawędzi pola karnego, zapewniając afrykańskiej drużynie zwycięstwo 3:1.
Po awansie z grupy, Demokratyczna Republika Konga wróci do Atlanty w przyszłą środę, aby zmierzyć się z ostatecznym wyzwaniem: Anglią w 1/8 finału. Tymczasem podróż Uzbekistanu w ich pierwszym międzynarodowym turnieju zakończyła się wielkim rozczarowaniem, ponieważ odpadli, nie zdobywając ani jednego punktu.
Źródło: https://tienphong.vn/chdc-congo-doat-tam-ve-lich-su-post1855054.tpo











