Piłkarze Chelsea podnoszą puchar Klubowych Mistrzostw Świata FIFA 2025 – zdjęcie: REUTERS
Przez ostatnie trzy lata fani wielokrotnie zadawali sobie pytanie o prawdziwe motywy stojące za tą umową.
Im więcej inwestuję, tym bardziej staję się sceptyczny.
Łatwo być sceptycznym, gdy Chelsea przechodzi restrukturyzację kadry zarządzającej w sposób, jakiego nie doświadczył żaden inny klub. Miliarder Roman Abramowicz został zmuszony do sprzedaży Chelsea z powodu sankcji nałożonych przez rząd brytyjski w związku z wojną rosyjsko-ukraińską.
Łączna kwota dla grupy przejęć, kierowanej przez miliardera Boehly'ego, wynosi 4,25 miliarda funtów. Obejmuje to 2,5 miliarda funtów przeznaczonych na przejęcie klubu oraz 1,75 miliarda funtów przeznaczonych na inwestycje w infrastrukturę, akademię i rozwój zespołu.
Istnieje wiele komplikacji związanych z płatnościami, których musi dokonać grupa miliardera Boehly'ego, a także ze sposobem, w jaki Abramowicz otrzymuje pieniądze i gdzie je przelewa… Do dziś szczegóły dotyczące tych pieniędzy pozostają niejasne.
Jedno jest pewne: miliarder Todd Boehly dotrzymał słowa i zainwestował w Chelsea. Tylko na rynku transferowym amerykański miliarder wykazał się niewiarygodną hojnością. W pierwszym roku pracy w klubie Boehly wydał 630 milionów euro (550 milionów funtów) na pozyskanie zawodników.
W kolejnym sezonie (2023-2024) Chelsea wydała kolejne 464 miliony euro na transfery zawodników, choć zarobiła również około 280 milionów euro ze sprzedaży. Rzeczywista kwota wydana przez miliardera Boehly'ego na transfery zawodników w ciągu pierwszych dwóch lat wyniosła około 730 milionów euro. W kolejnych dwóch latach łączna kwota wydana przez Chelsea na transfery przekroczyła 1 miliard euro.
Pomimo tak dużych wydatków, odrodzenie Chelsea wydaje się coraz bardziej niepewne. Kiedy miliarder Abramowicz objął stery, drużyna zajęła trzecie miejsce w Premier League. Jednak w kolejnym sezonie Chelsea spadła na 12. miejsce i zakończyła rozgrywki bez zwycięstwa. W kolejnym sezonie Chelsea awansowała na 6. miejsce, wciąż daleko od poziomu osiągniętego pod wodzą Abramowicza.
To właśnie wtedy kibice Chelsea zaczęli kwestionować hojność miliardera Boehly'ego. Wielu wątpiło w prawdziwe motywy stojące za przejęciem klubu przez jego grupę inwestycyjną.
Sposób, w jaki Boehly przeprowadził czystkę w zespole zarządzającym (m.in. rozstając się ze znaną dyrektor generalną Mariną Granovską) i sposób, w jaki bezmyślnie inwestował pieniądze na rynku transferowym, najwyraźniej popchnęły Chelsea na skraj kryzysu.
Trener Enzo Maresca (po lewej) ma większe umiejętności niż Luis Enrique (PSG) - Zdjęcie: REUTERS
Ryzykowna gra Boehly'ego
Od ponad roku Chelsea jest pod ogromną presją przepisów Financial Fair Play – za co wcześniej otrzymywała kary. Nawet nie będąc ekspertem finansowym, widać wyraźnie, ile Chelsea straciła z powodu braku przełożenia inwestycji na wyniki.
Zeszłego lata właściciele klubu uciekali się do różnych nieuczciwych taktyk, aby pomóc Chelsea uniknąć kar finansowych za nieprzestrzeganie zasad fair play. Obejmowały one sprzedaż hoteli należących do grupy, a nawet sprzedaż kobiecej drużyny innej firmie w ramach grupy macierzystej.
Jednak aby Chelsea mogła się naprawdę odrodzić, musiała polegać na sukcesach na boisku. I Boehly i jego drużyna mieli szczęście. Miejsce w Klubowych Mistrzostwach Świata FIFA 2025 – zapewnione dzięki zwycięstwu w Lidze Mistrzów 2021 – było zaskakującym prezentem od jego poprzednika, Romana Abramowicza. Tego lata Chelsea przyjechała do Stanów Zjednoczonych pewna siebie po awansie do Ligi Mistrzów. Kibice mieli po prostu nadzieję, że Chelsea zajdzie daleko w turnieju i zgarnie pokaźną nagrodę pieniężną.
Jak to często bywa, gdy Chelsea jest niedoceniana, ma tendencję do nieoczekiwanego wybuchu. W dużej mierze korzysta nawet ze szczęścia, ponieważ ich mocni rywale w drabince odpadli wcześnie (jak Man City i Inter Mediolan).
Ale nagroda trafia się tylko tym, którzy na nią zasłużyli. Chelsea miała niewielką przewagę nad PSG, ale wygrała finał w nieoczekiwanie przekonujący sposób. W dobry dzień Chelsea przewyższała rywali pod każdym względem. Trener Enzo Maresca był bardziej utalentowany niż Luis Enrique. Palmer był lepszy od Dembélé, a Sanchez był jeszcze bardziej niezawodny niż Donnarumma…
W końcu ryzyko, jakie miliarder Boehly i jego zespół inwestycyjny postawili na Chelsea w ciągu ostatnich trzech lat, zaczęło przynosić owoce. Zwycięstwo w pierwszych Klubowych Mistrzostwach Świata FIFA (edycja rozszerzona) przyniosło nie tylko sławę i rozpoznawalność marki, ale także bezpośrednią nagrodę pieniężną w wysokości ponad 100 milionów euro.
Po tym wszystkim, co się wydarzyło, Chelsea zaczyna zbierać swoje gole. A imperium jest o krok od powrotu.
Powrót do tematu
HUY DANG
Source: https://tuoitre.vn/chelsea-su-tro-lai-cua-mot-de-che-20250715110951949.htm






Komentarz (0)