Chelsea kiedyś wierzyła, że samo wydawanie pieniędzy rozwiąże ich problemy z atakiem. Jednak rzeczywistość sezonu 2025/26 pokazuje, że duży portfel niekoniecznie tworzy świetną drużynę.
Czterech głośnych transferów – Alejandro Garnacho, Liam Delap, Estevao Willian i Jamie Gittens – kosztowało ponad 150 milionów funtów, a mimo to łącznie strzelili tylko cztery gole w Premier League. Dla klubu, który tak jak Chelsea celuje w Ligę Mistrzów, jest to niedopuszczalne.
Co istotne, nie był to chwilowy błąd. Odzwierciedla on długotrwały problem z budowaniem zespołu Chelsea w erze BlueCo.
![]() |
Chelsea wydała 150 milionów funtów, nie osiągając przy tym adekwatnych rezultatów. |
Kupują młodych, obiecujących zawodników, zawodników, którzy w przyszłości będą warty odsprzedaży, ale zapominają o najważniejszej rzeczy: drużyna potrzebuje zawodników, którzy mogą zrobić różnicę natychmiast, zanim zaczną budować długoterminową wartość.
Cztery sesje hazardowe w tym samym czasie
Garnacho został sprowadzony z Manchesteru United za 40 milionów funtów, z oczekiwaniami, że stanie się nowym zagrożeniem w ataku na lewym skrzydle. Ale Chelsea otrzymała w zamian niestabilnego zawodnika, który do końca kwietnia strzelił tylko jednego gola w Premier League. Jego szybkość wciąż jest na wysokim poziomie, dynamika wciąż imponuje, ale skuteczność jest zbyt niska.
30 milionów funtów wydane na Delapa miało być przeznaczone na pozycję środkowego napastnika. Chelsea miała nadzieję, że jego siła i ofensywne umiejętności rozwiążą problem braku bramek. Rezultatem był zaledwie jeden gol w 25 meczach. Napastnik, który nie wzbudza strachu w obronie przeciwnika, sprawia, że każdy system taktyczny stojący za nim jest bez znaczenia.
Estevao (30 milionów funtów) to przyszły klejnot i rzeczywiście zrobił wrażenie, ale Chelsea potrzebuje teraźniejszości. Brazylijski talent miał kilka obiecujących momentów w Europie, ale kontuzje i brak doświadczenia nie pozwoliły mu sprostać wysokim oczekiwaniom kibiców.
Gittens nie radził sobie lepiej, mimo że kosztował Chelsea 50 milionów funtów. Posiadał szybkość i umiejętności techniczne, ale jego wkład w grę był praktycznie zerowy. Chelsea kupiła czterech atrakcyjnych zawodników, ale nie udało jej się pozyskać ani jednego, który mógłby odmienić losy meczu.
![]() |
Garnacho był najbardziej krytykowanym nabytkiem. |
Błąd wynika ze strategii, a nie tylko z graczy.
Największym problemem Chelsea nie jest kilka słabych meczów Garnacho czy Delapa. Błąd tkwi w ich filozofii rekrutacji. Kupili zbyt wielu zawodników tego samego typu: młodych, obiecujących i potrzebujących czasu na rozwój. Ale duży klub nie może czekać, aż cała drużyna dojrzeje w tym samym czasie.
Brighton & Hove Albion, drużyna, która pokonała Chelsea rano 22 kwietnia, wdrożyła strategię kupowania obiecujących zawodników, aby poczekać na stabilny rozwój, podczas gdy Chelsea próbowała skopiować ten model, stosując podejście typowe dla dużego klubu. To paradoks, ponieważ Brighton mógł cierpliwie utrzymać się na 8. lub 10. miejscu, podczas gdy Chelsea nie.
Bezpośrednim skutkiem tego było to, że drużyna Liama Roseniora spadła w wyścigu o pierwszą piątkę, przegrała pięć kolejnych meczów i straciła zaufanie własnych kibiców.
Kiedy 150 milionów funtów daje tylko 4 bramki i pozostawia ich w tyle za czołowymi drużynami, gniew jest nieunikniony. Chelsea wciąż ma pieniądze i ambicje, ale jej błędy drogo kosztują ją na rynku transferowym.
Source: https://znews.vn/chelsea-tra-gia-vi-chuyen-nhuong-hoang-phi-post1645651.html










Komentarz (0)