Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Zwycięstwo pod Buon Ma Thuot: Wspomnienia uczestników.

Weteran Nguyen Van Si, były żołnierz sił specjalnych, brał bezpośredni udział w pierwszej bitwie kampanii w Central Highlands. Minęło ponad pół wieku, ale wspomnienie nocy zdobycia lotniska Hoa Binh (Buon Ma Thuot) pozostaje żywe w jego pamięci. Dla niego była to nie tylko bitwa, ale także długi okres cichego utrzymywania się za liniami wroga, cierpliwego oczekiwania na okazję do zadania potężnego ciosu wraz z towarzyszami w samym środku wrogiego ogrodzenia z drutu kolczastego.

Báo Thanh HóaBáo Thanh Hóa01/05/2026

Zwycięstwo pod Buon Ma Thuot: Wspomnienia uczestników.

Weteran Nguyen Van Si przegląda swoje pamiątki z pola bitwy.

W swoim małym domu w wiosce Trinh Loc w gminie Yen Phu, pan Si uważnie bada swoje wojenne pamiątki. Wśród nich znajdują się medale i wyblakłe czarno-białe zdjęcie. Zdjęcie przedstawia 38 żołnierzy Kompanii 3, Batalionu 2, 198. Pułku Sił Specjalnych przed lotem bojowym. Wszyscy byli młodymi, dwudziestokilkuletnimi mężczyznami, pełnymi entuzjazmu; najmłodszy, podobnie jak Thang (z Tuyen Quang ), miał zaledwie 20 lat, a sam pan Si miał 24 lata.

Pan Si wspominał: „Moja kompania otrzymała zadanie bezpośredniego ataku na prowizoryczne lotnisko Hoa Binh. Mój pluton sił specjalnych liczył 38 towarzyszy. Wszyscy zebrali się w Buon Sa Vam, 30 km od skrzyżowania Six-Way w mieście Buon Ma Thuot. Byłem zastępcą plutonu, a 12 zastępców dowódców i 3 dowódców zespołów bezpośrednio otwierało „bramę” dla całej jednostki”. W gęstej ciemności żołnierze sił specjalnych przemieszczali się niepostrzeżenie i bezszelestnie przez wrogie punkty kontrolne. O godzinie 1:00 w nocy 10 marca jednostka dotarła do ostatecznego punktu zbiórki. „Technika żołnierzy sił specjalnych opiera się na tajemnicy i zaskoczeniu” – opowiadał pan Si z promiennym spojrzeniem w oczach. W gęstym mroku Centralnych Wyżyn on, wraz z Hoa (z Thai Nguyen ), był odpowiedzialny za przenoszenie 0,6 kg materiałów wybuchowych, a Thang (z Tuyen Quang) był odpowiedzialny za przenoszenie 2 kg materiałów wybuchowych, starannie wypełniając przydzieloną jednostce misję.

Lotnisko było chronione przez skomplikowany system ogrodzeń. Pan Si żywo pamięta uczucie, jakie towarzyszyło mu w obliczu czterech warstw ogrodzenia. „Przebiliśmy się przez cztery ogrodzenia: skrajne, 2,5-metrowe ogrodzenie z falistej blachy, stojące pionowo w płytkim rowie; trzy rzędy splątanych ogrodzeń z drutu kolczastego, rozmieszczonych co 5 do 10 metrów. Ostatnie pojedyncze ogrodzenie znajdowało się 15 metrów od bunkra przyczółkowego”. W tym momencie doszło do nieoczekiwanej sytuacji. Strażnik wroga siedzący tuż przy bunkrze przyczółkowym nagle zbudził się z niespokojnego snu. Niejasno wyczuł zbliżającą się postać, natychmiast zerwał się na równe nogi i oddał serię z karabinu AR-15. „W tym momencie nie było miejsca na wahanie. Wiedziałem, że jeśli go natychmiast nie zestrzelę, moi towarzysze zginą, a misja otwarcia „bramy” zakończy się całkowitą porażką” – wspominał pan Si. Z odwagą doświadczonego żołnierza, pan Si i jego towarzysze poradzili sobie z sytuacją z wielką pomysłowością, szybko eliminując strażników, zachowując tajemnicę i zabezpieczając ofensywę. O godzinie 2:00 w nocy 10 marca 1975 roku nasze wojska jednocześnie otworzyły ogień i zaatakowały Buon Ma Thuot artylerią i siłami specjalnymi. Wykorzystując intensywny ostrzał i migoczące linie energetyczne w mieście, jednostki czołgów, wojsk pancernych, artylerii, dział przeciwlotniczych i piechoty szybko się zmobilizowały i zajęły swoje pozycje. Do godziny 7:00 rano tego samego dnia rozpoczęliśmy zakrojoną na szeroką skalę ofensywę z czterema głównymi uderzeniami i jednym głębokim uderzeniem, wspieranymi przez czołgi i pojazdy opancerzone, pod silnym ostrzałem artyleryjskim. Po ponad 30 godzinach ciągłych walk, od świtu 10 marca do 11:00 rano 11 marca 1975 roku, miasto Buon Ma Thuot zostało całkowicie wyzwolone.

Mając ponad 80 lat, siwiejące włosy i stare rany, które wciąż bolą za każdym razem, gdy zmienia się pogoda, pan Si wciąż żywi marzenie: powrót na stare lotnisko Hoa Binh – obecnie lotnisko Buon Ma Thuot – aby na własne oczy zobaczyć zmiany w ziemi, do której kiedyś należał. Ponad wszystko pragnie zapalić kadzidełko, aby oddać hołd poległym towarzyszom broni, tym, którzy zmarli przedwcześnie w wieku osiemnastu lub dwudziestu lat.

W niedawnej rozmowie telefonicznej nie krył ekscytacji, mówiąc, że jego życzenie wkrótce się spełni: „Zarezerwowaliśmy bilety i planujemy wyjechać po 30 kwietnia”. Dla weterana to nie tylko podróż, ale powrót do wspomnień – miejsca, które skrywa najpiękniejsze lata jego młodości, a także najbrutalniejszy okres jego żołnierskiego życia. Przy tej okazji pan Si spotka się ponownie ze swoimi byłymi towarzyszami broni z 198. Pułku, którzy obecnie mieszkają w Thanh Hoa i sąsiednich prowincjach. Jednocześnie ma nadzieję na ponowne nawiązanie kontaktu z towarzyszami broni, z którymi nie miał dotąd kontaktu, a zwłaszcza na znalezienie adresu dowódcy kompanii Nguyen Ngoc Ky (z Truc Ninh, Nam Dinh), aby mogli ponownie podać sobie ręce i powspominać dawne czasy.

Bagaż weterana Nguyena Van Si, który wracał na stare pole bitwy, był skromny – jedynie czarno-białe zdjęcie 38 żołnierzy z jego kompanii. Czas mógł wyblaknąć, ale jego wspomnienia pozostały nienaruszone. Podążając za każdą znajomą twarzą, z nostalgią wykrzykuje imiona: Son, Thang, Hoa, Hoa, Chung, Dung, Cuong, Tram, Doc… swoich towarzyszy broni, którzy walczyli u jego boku w czasie wojny. Z tych zwykłych ludzi wyłania się portret pokolenia żołnierzy sił specjalnych – „sekretny, nieoczekiwany, zdecydowany i zwycięski”. I w tym momencie przeszłość powraca w całej okazałości, budząc czas heroicznej młodości.

Tekst i zdjęcia: Minh Quyen

Source: https://baothanhhoa.vn/chien-thang-buon-ma-thuot-ky-uc-nguoi-trong-cuoc-286320.htm


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Kolega z pracy

Kolega z pracy

On się nią opiekuje.

On się nią opiekuje.

Związek Młodzieży Gminy Thien Loc

Związek Młodzieży Gminy Thien Loc