Nasi przodkowie mieli wiele przysłów, powiedzeń i pieśni ludowych dotyczących jedzenia i picia. Istnieją powiedzenia takie jak: „Choroba wchodzi przez usta”, „Jedz, pilnując garnka, siedź, pilnuj kierunku”, „Jedz z drzewa, które płotujesz”, „Jedz ostrożnie, by dłużej pozostać sytym” itd. Jednak ogólnie rzecz biorąc, nasi przodkowie uważali jedzenie i picie za delikatną sprawę, ponieważ dla Wietnamczyków jest to bogate dziedzictwo kulturowe i historyczne. Nieostrożny posiłek może łatwo stać się powodem wstydu, a nawet prowadzić do poważnych konsekwencji, ponieważ zasada „jedz równo, dziel się sprawiedliwie” nie jest przestrzegana.

Zapewnienie opieki zdrowotnej osobom starszym, weteranom wojennym i rodzinom uprawnionym do preferencyjnych świadczeń to jedno z zadań, na które prowincja zwraca szczególną uwagę.
Niedawno opinię publiczną w całym kraju poruszył incydent, w którym 11 uczniów zjadło zaledwie dwie paczki makaronu instant z ryżem w dystrykcie Bac Ha w prowincji Lào Cai . Zamieszanie wynikało ze współczucia dla dzieci z tego górzystego regionu, które i tak borykały się z trudnościami i brakowało im jedzenia i ubrań. Zamieszanie nasiliło się, gdy odkryto, że przyczyną problemu było sprzeniewierzenie przez dorosłych ich i tak już skromnych racji żywnościowych, co było wynikiem ograniczonych zasobów w kraju i w lokalnym rządzie.
W tym przypadku należy stwierdzić, że działania sprawcy były naprawdę haniebne. Haniebne, ponieważ zlekceważył zasadę moralną zakazującą znęcania się nad słabszymi. Haniebne, ponieważ skoro miał czelność dopuszczać się tak ohydnego zachowania, dlaczego nie zrobił tego jak należy, w sposób godny jego statusu… zamiast wykorzystywać małe dzieci, które są jeszcze niedojrzałe pod względem myślenia, rozumienia i zdolności do samoobrony…
Co więcej, gdy sprawa wyszła na jaw, osoby odpowiedzialne za to wymijająco twierdziły, że takie posiłki były incydentami odosobnionymi, wynikającymi z nieoczekiwanych okoliczności , a nie regularnym zjawiskiem. Innymi słowy, zaprzeczały, że spożywały je, mimo że były częścią tego procesu – co było naprawdę haniebnym czynem.
O dziwo, ludzie, niezależnie od tego, czy są bogaci, czy biedni, jedzą średnio tylko trzy posiłki dziennie. I niezależnie od tego, jak duży jest ich żołądek, mieszczą w sobie tylko określoną ilość jedzenia. Mimo to wielu ludzi, nie znając przyczyny ani potencjalnych konsekwencji, po prostu rzuca się na jedzenie wszystkiego, co wpadnie im w ręce. To się nazywa obżarstwo.
Trzeba przyznać, że ten żarłoczny gatunek posiada bardzo szczególną zdolność. Nie tylko konsumują żywność, ale także stal, a także potrafią pić benzynę i ropę. Potrafią nawet pożreć całe systemy i strategie…
Poza kilkoma ujawnionymi i postawionymi przed sądem przypadkami, wielu innych, którzy dopuszczają się takiej chciwości, pozostaje na wolności. Wierzymy jednak , że wszystko ma swoją cenę; grzechy ojca spadają na syna. Cena, którą trzeba zapłacić, może być nawet wyższa niż koszt początkowy, a wtedy będzie już za późno na żal.
W przeciwieństwie do wyżej wymienionych nieakceptowalnych nawyków żywieniowych, Wietnamczycy mają też wyjątkowo humanitarne i szlachetne zwyczaje żywieniowe, takie jak pamiętanie o osobie, która posadziła drzewo, podczas spożywania owocu, a także pamiętanie o źródle, podczas picia wody...
Należy podkreślić, że powiedzenie „jedz owoc i pamiętaj o drzewie, które je zasadziło” lub „pij wodę i pamiętaj o źródle” nie jest jedynie teoretycznym napomnieniem naszych przodków, ale stało się cenną tradycją narodu od pokoleń. Tradycja ta przejawia się w praktycznych działaniach, w prawdziwych ludziach , prawdziwych czynach i prawdziwych rezultatach.
Na przykład w prowincji Vinh Phuc średnio każdego roku prowincja mobilizuje zasoby i wspiera budowę setek nowych domów dla rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji ; wydaje również biliony dongów na pożyczki o niskim oprocentowaniu lub wsparcie dla rodzin beneficjentów polityki i osób zasłużonych, aby pomóc im przezwyciężyć trudności i poprawić ich życie.
Ruch okazywania wdzięczności i odwzajemniania dobroci jest aktywnie wspierany przez komitety partyjne , agencje rządowe, resorty, organizacje masowe, Front Ojczyzny, organizacje polityczne i społeczne oraz ludzi ze wszystkich grup etnicznych w prowincji poprzez konkretne i praktyczne działania. Do tej pory 100% żyjących Wietnamskich Bohaterskich Matek jest objętych opieką i wsparciem przez całe życie przez organizacje polityczne i społeczne, agencje, jednostki wojskowe i policyjne, szkoły, szpitale, firmy oraz filantropów.
Każdego roku prowincja mobilizuje wszystkich urzędników, pracowników, współpracowników i przedsiębiorców do aktywnego udziału i zachęca wszystkie grupy społeczne do wpłacania składek na Fundusz „Wdzięczności i Pamięci”. Cmentarze męczenników i inne miejsca pamięci w miejscowościach w całej prowincji zostały wybudowane i odnowione, stając się świętymi pomnikami historii i kultury. Prowincja przywiązuje również szczególną wagę do gromadzenia szczątków męczenników i ich relokacji do rodzinnych miejscowości, zgodnie z życzeniem ich rodzin.
Dzięki zaangażowaniu wszystkich szczebli władzy, właściwych agencji i całej ludności prowincji, do dziś rodziny osób, które zasłużyły się dla rewolucji w tym regionie, cieszą się standardem życia równym lub wyższym od przeciętnego standardu życia lokalnej społeczności; nie ma żadnych rodzin beneficjentów programu sklasyfikowanych jako ubogie; nie ma też żadnych nierozpatrzonych wniosków dotyczących osób, które zasłużyły się dla rewolucji…
Zdałem sobie sprawę, że nawet jeśli wszystko kręci się wokół jedzenia , jeśli zawsze będziesz umiał być uważny i pamiętać o tych, którzy je pielęgnowali, wszyscy cię docenią i zostaniesz uznany przez społeczeństwo. I odwrotnie, jeśli zależy ci tylko na pochłanianiu wszystkiego, by napełnić swoje chciwe kieszenie, prędzej czy później umrzesz z przejedzenia.
Tekst i zdjęcia: Long Duong
Źródło






Komentarz (0)