Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Bajki w życiu codziennym

(Baothanhhoa.vn) – Dzięki rezultatom osiągniętym w ciągu prawie dwóch lat wdrażania, Dyrektywa nr 22-CT/TU z dnia 30 marca 2024 r. Stałego Komitetu Partii Prowincjonalnej Thanh Hoa w sprawie kampanii na rzecz wsparcia budowy domów dla ubogich gospodarstw domowych, gospodarstw domowych beneficjentów polityki oraz gospodarstw domowych, które nadal borykają się z trudnościami mieszkaniowymi w prowincji (zwana dalej Dyrektywą nr 22-CT/TU), silnie ożywiła i wypromowała ducha solidarności oraz szerzyła głębokie wartości humanitarne w społeczności. Po rozpowszechnieniu dyrektywy, każdy wybudowany dom symbolizuje życie odnowione radością, uznaniem i wdzięcznością. Wśród nich znajduje się wiele baśni o życiu codziennym, które powstały w gminie Dong Tien…

Báo Thanh HóaBáo Thanh Hóa19/07/2025

Bajki w życiu codziennym

Przestronny i solidny dom pani Pham Thi Tam został zbudowany zgodnie z Dyrektywą nr 22-CT/TU. Zdjęcie: HT

Relaksując się i zapraszając gości na popołudniową herbatę w swoim solidnym domu, zbudowanym zgodnie z Dyrektywą nr 22-CT/TU, pan Vu Dinh Dai (62 lata) podzielił się swoimi przemyśleniami na temat trudnych i żmudnych chwil, przez które przeszedł, oraz swoimi planami na przyszłość.

Pan Dai zwierzył się: „Mówiąc wprost, moje dotychczasowe życie przypominało tragiczny los pani Dậu (bohaterki wietnamskiej baśni ludowej). Nawet mój dom był w ruinie i pozbawiony poczucia bezpieczeństwa”. Po dalszym dochodzeniu okazało się, że ten wychudzony mężczyzna przez 12 lat zmagał się z żoną, poddając się dializom nerek i ledwo wiążąc koniec z końcem. Jednak los nadal płatał mu figle. Jego skromne dochody z całorocznej pracy w rolnictwie i dorywczych pracach wystarczały nie tylko na utrzymanie żony, ale i dwójki wnucząt. Każdy rodzic pragnie, aby jego dzieci były źródłem wsparcia na starość, ale panu Dai i jego żonie odmówiono tego błogosławieństwa; zamiast tego zmagali się z jeszcze większymi obciążeniami. W ten sposób oboje, wraz z dwójką małych wnucząt, wiedli trudną i mozolną egzystencję w swoim prowizorycznym domu. Pan Dai opowiadał: „Zawsze, gdy padał ulewny deszcz, wszystko przeciekało i robiło się bałagan. Wiele nocy podczas burz nie mogłem spać, nieustannie martwiąc się, że dom się zawali”.

Potem mocno przytulił dwoje wnucząt i powiedział ze wzruszeniem: „Mam nowy dom, proszę pani! Nigdy w życiu nie odważyłem się o tym marzyć”. Patrząc na mężczyznę przed nimi, wszyscy byli wzruszeni i mieli łzy w oczach.

Budowa nowego domu pana Dai, o powierzchni ponad 60 metrów kwadratowych, kosztowała ponad 150 milionów VND. Z tej kwoty pan Dai otrzymał 80 milionów VND wsparcia w ramach Dyrektywy nr 22-CT/TU. Pozostałe środki zostały entuzjastycznie przekazane przez krewnych, sąsiadów i mieszkańców wsi. Pan Dai powiedział: „Mogę tylko wyrazić wdzięczność Partii, państwu, mojej rodzinie i sąsiadom za pomoc w osiągnięciu czegoś tak wielkiego, przekraczającego moje najśmielsze wyobrażenia”.

Co jeszcze bardziej niezwykłe, po wielu latach samotności po śmierci żony, pan Dai znalazł kobietę, która kochała i rozumiała jego sytuację, i zamieszkali razem. Znaleźli się razem, mając jedynie wady w swoich duszach, ale ten dom będzie dla nich wsparciem i motywacją do nieustannego dążenia do lepszego życia.

W porównaniu z okresem sprzed otrzymania pomocy na budowę nowego domu, życie pana Daia znacząco się zmieniło, a niektóre z jego trudności zelżały. W jego nowym domu jest teraz więcej rzeczy niezbędnych do codziennego życia. Pan Dai nie topi już smutków w alkoholu, ale pracuje pilnie; jego głos i śmiech są bardziej dźwięczne. Pani Nguyen Thi Nhung (58 lat) powiedziała: „Odkąd zdecydowaliśmy się zamieszkać razem, często zachęcamy się nawzajem do pozytywnego i pracowitego życia, wierząc, że pewnego dnia wszystko się poprawi”.

Teraz pan Dai i pani Nhung posiadają cenny majątek: dom zbudowany z troski Partii i państwa, dzięki życzliwości krewnych i sąsiadów. „Mężczyźni budują domy, kobiety budują domy” – powiedziała. „Jestem obcą osobą, która tu przyjechała, a on dał mi dach nad głową; postaram się dać mu w zamian dom” – zapewniła szczerze, jakby z głębi serca, kobieta, która odnalazła szczęście u schyłku życia.

Pani Pham Thi Tam, mając siedemdziesiąt lat, w końcu może cieszyć się życiem w przestronnym i solidnym domu. Była członkinią Młodzieżowego Ochotniczego Oddziału, podczas gdy jej mąż zajmował się rolnictwem, a ich rodzina zmagała się z wieloma trudnościami. Para mieszkała w podupadłym, parterowym domu wybudowanym w latach 2000.

Pani Tam powiedziała: „Mój mąż i ja zawsze szukamy u siebie wsparcia. Nawet w obliczu trudności i niedostatków materialnych pozostajemy w harmonii i zjednoczeni w ich pokonywaniu”. Jednak największym smutkiem, którego nie mogą pokonać, jest brak dzieci. „Niezależnie od tego, jak bardzo kocha się para, bez dzieci jest jak kwiat bez koloru i zapachu” – zwierzyła się pani Tam.

Kto wie, ile nieprzespanych nocy pani Tam spędziła, rozpamiętując swój los, ile łez wylała, myśląc o nim? Ile hojności, bezinteresowności i poświęcenia musiała w sobie mieć ta kobieta, by podjąć najważniejszą i najbardziej znaczącą decyzję w swoim życiu? Aktywnie zasugerowała separację, by jej mąż mógł poślubić kogoś innego. W wieku 30 lat pani Tam osobiście niosła tacę z orzechami betelowymi, prosząc o nową żonę dla mężczyzny, z którym dzieliła życie przez tyle lat. Nikt nie pytał jej, co myśli w tej sytuacji, ale każdy, kto słyszał jej historię, wyczuwał głęboki smutek i upokorzenie, które ta drobna kobieta skrywała w swoim sercu.

Mąż pani Tam poślubił swoją obecną żonę i mają razem troje dzieci. Pani Tam czuwała nad szczęściem męża, odnajdując w nim radość. Być może to jej dobroć zyskała podziw i szacunek zarówno męża, jak i jego obecnej żony. Od momentu, gdy pani Tam rozpoczęła budowę domu, pomimo ograniczonych środków, mąż zapewniał jej wsparcie materialne, okazjonalnie odwiedzając ją i pomagając w pracach. Budowa domu pani Tam, o powierzchni około 42 metrów kwadratowych, rozpoczęła się w czerwcu 2024 roku i została ukończona w nieco ponad miesiąc. W dniu parapetówki przygotowała kilka posiłków, aby wyrazić swoją wdzięczność, a jej mąż również zabrał żonę, aby świętować. Chociaż mieszka sama, nie jest samotna; jej przestronny dom na zawsze pozostanie świadkiem jej baśniowej historii w życiu codziennym.

Szeroki wpływ Dyrektywy nr 22-CT/TU stworzył głębokie wartości humanistyczne. Być może wartości te rozprzestrzeniły się, poruszając serca każdego człowieka, budząc poczucie „solidarności rodaków”, które jest zarówno bliskie i bliskie, jak i wspaniałe i szlachetne. Historie z gminy Dong Tien to tylko kilka z wielu „bajek”, które są i będą się nadal rozwijać w prowincji Thanh Hoa.

Thuy Duong - Huong Thao

Źródło: https://baothanhhoa.vn/co-tich-giua-doi-thuong-255245.htm


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
80 lat od momentu, gdy statek zacumował pod banderą chwały.

80 lat od momentu, gdy statek zacumował pod banderą chwały.

Tet Ao Dai

Tet Ao Dai

Wschód słońca nad morzem

Wschód słońca nad morzem