Samochody elektryczne Tesli konkurują z rywalem Waymo. Zdjęcie: Bloomberg . |
W czasach, gdy Tesla wyraźnie podupada, wprowadzenie na rynek samochodów autonomicznych jest pozytywnym sygnałem, który może ożywić zainteresowanie opinii publicznej. Wydarzenie, podczas którego niektóre samochody Model Y zaczną przewozić pasażerów za opłatą, 22 czerwca w Teksasie, jest pamiętnym kamieniem milowym dla firmy.
Potencjał rynku samochodów autonomicznych jest ogromny, co napędza wzrost ceny akcji Tesli. Wielu inwestorów spodziewa się, że w nadchodzących latach Tesla stanie się liderem w tej dziedzinie. Jednak wraz z premierą robotaksówki w zeszłym tygodniu, firma ujawniła kilka drobnych wad, wbrew marketingowym zapewnieniom Elona Muska.
Potencjał niesie ze sobą ryzyko.
Wprowadzenie na rynek tak zaawansowanego modelu może okazać się obciążeniem. Według obserwacji Bloomberga, te autonomiczne pojazdy charakteryzują się wyraźnymi ograniczeniami, takimi jak poruszanie się wyłącznie w ograniczonych przestrzeniach, obsługa gości prywatnych oraz konieczność obecności opiekuna bezpieczeństwa w każdym pojeździe.
Tymczasem Tesla promuje swoje pojazdy jako wyposażone w sprzęt, który ma stać się robotaksówką, a jej autonomiczne oprogramowanie, przeszkolone przez użytkowników testowych, radzi sobie niemal w każdej sytuacji. Jednak powszechna obietnica robotaksówki, w połączeniu z niewielką liczbą pojazdów przewożących pasażerów, nie budzi zaufania do Tesli.
Co więcej, podejrzewa się, że gigant technologiczny przesadza z oczekiwaniami wobec swojej robotaksówki, podczas gdy w rzeczywistości istnieje bardzo niewiele ograniczeń. Według Bloomberga , główna działalność Tesli w segmencie pojazdów elektrycznych generuje 75% zysku brutto firmy, ale sprzedaż spada. W rzeczywistości wartość firmy można oszacować jedynie na około 50 dolarów za akcję, czyli zaledwie 15% jej obecnej wartości.
Wahania prognozowanego wskaźnika wyceny P/E Tesli. Zdjęcie: Bloomberg. |
Większość pozostałej części (85%) wynika z wiary w przyszłość robotaksówek i oprogramowania do jazdy autonomicznej. RBC Capital Securities szacuje, że 59% ceny akcji Tesli ( 181 dolarów ) pochodzi z oczekiwań dotyczących robotaksówek, a dodatkowe 53 dolary z monetyzacji oprogramowania do jazdy autonomicznej.
Łączna wartość akcji wynosi 815 miliardów dolarów , w oparciu o dwucyfrowe mnożniki zysku, ale odniesione do hipotetycznych przychodów, a nie rzeczywistych zysków. Wartość ta będzie możliwa do osiągnięcia dopiero za 10–15 lat, ponieważ obecnie są to niemal nierentowne segmenty działalności.
W ciągu ostatnich dwóch lat segment pojazdów elektrycznych Tesli uległ stagnacji. Obiecane niedrogie modele pozostają niepewne, a zyski spadły. Jednak od czasu zdecydowanego zwrotu Elona Muska w kierunku robotaksówek i robotyki na początku 2024 roku, wycena Tesli podwoiła się.
Wskaźniki wyceny odzwierciedlają zaufanie inwestorów. Przy globalnym rynku 2 miliardów pojazdów osobowych potencjał robotaksówek jest ogromny. Chociaż nie wiadomo dokładnie, kiedy to nastąpi, wielu uważa, że liderami będą Elon Musk i Tesla.
Problem zaufania dla Renault
Na razie to przekonanie nie do końca pokrywa się z rzeczywistością. Po początkowym wyśmianiu Waymo, rywala Alphabetu w segmencie samochodów autonomicznych, za jego ostrożne podejście do projektowania samochodów w poszczególnych miastach, Tesla zaczęła wdrażać swoją usługę w podobny sposób.
Do tej pory na portalu internetowym miasta Austin zgłoszono tylko jeden incydent związany z bezpieczeństwem robotaksówek Tesli. Władze federalne rozpoczęły jednak dochodzenie w sprawie kilku przypadków, w których robotaksówki Tesli rzekomo naruszały przepisy ruchu drogowego, co zostało zarejestrowane na nagraniach wideo .
Według Bloomberga , wprowadzenie robotaxi oznacza, że Tesla rozpoczęła próbę czasową. Kluczową kwestią jest rozszerzenie linii pojazdów i udowodnienie słuszności tej strategii. Przewidywana wycena na poziomie 800 miliardów dolarów pozostawia niewiele miejsca na takie początkowe niepowodzenia.
Na przykład jedną z niewątpliwie największych zalet Tesli jest jej podejście oparte na „mniej czujników”, eliminujące systemy takie jak LiDAR, co sprawia, że jej robotaksówki są tańsze niż pojazdy Waymo, które są bogato wyposażone w technologię. Konkurencja może jednak przerzucić ten wysoki koszt na ponad 250 000 przejazdów tygodniowo. Tymczasem inni konkurenci, tacy jak Zoox należący do Amazona, również umacniają swoją pozycję rynkową.
![]() |
Firma Waymo właśnie zawarła umowę na dostarczenie Toyocie oprogramowania do autonomicznej jazdy. Zdjęcie: Waymo. |
Przy tak nowym i zmiennym rynku, ostateczny wynik może być bardzo trudny do przewidzenia. Niedawny raport analityczny Goldman Sachs, symulujący różne skale i marże zysku dla hipotetycznych flot robotaksówek Tesli w 2040 roku, przewidywał zakres wycen od 2,50 do 81,75 USD za akcję.
Wcześniej Elon Musk twierdził, że wszystkie pojazdy Tesli sprzedane od 2016 roku posiadały już niezbędny sprzęt i wymagały jedynie aktualizacji oprogramowania, aby w przyszłości stać się robotaksami. Jednak Business Insider donosi, że firma dodaje do pojazdów przeznaczonych do robotaksów nowy sprzęt, taki jak czujniki dźwięku, zabezpieczenia kamery i drugie urządzenie telekomunikacyjne.
W wyścigu o licencje na technologię robotaxi dla innych producentów samochodów, Waymo jest liderem, który niedawno zawarł wstępną umowę o współpracy z Toyota Motor. Akcje Mobileye Global, firmy dostarczającej systemy wspomagania kierowcy i technologie autonomicznej jazdy wielu producentom samochodów, również wzrosły w tym tygodniu o 25%.
Za rok użytkownicy mogą być zaskoczeni tempem postępów Tesli, ale biorąc pod uwagę to, co właśnie zostało wydane, Tesla jeszcze nie spełniła tych oczekiwań. Co najważniejsze, firma Elona Muska nie ma już miejsca na opóźnienia.
Źródło: https://znews.vn/con-dao-hai-luoi-voi-tesla-post1564393.html







Komentarz (0)