
Eksperci medycyny sądowej ekshumują ciało Mohammeda Alsawiego w Omdurmanie w Sudanie, 20 kwietnia 2026 r. (Zdjęcie: AP)
Według Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża (MKCK) – międzynarodowej organizacji humanitarnej zajmującej się pomocą ofiarom konfliktów i katastrof – wojna w Sudanie spowodowała, że ponad 8000 osób zaginęło. Za tą liczbą kryje się ból wielu rodzin, które nie wiedzą, czy ich bliscy żyją, czy nie.
Azaher Abdallah wciąż pamięta ostatnią rozmowę telefoniczną męża. Fahmy al-Fateh powiedział, że skończył pracę na ten dzień i wstąpi na targ przed powrotem do domu. Jednak nigdy nie wrócił. W tym czasie służył w armii sudańskiej w walkach o odbicie stolicy Chartumu z rąk Sił Szybkiego Wsparcia (RSF) – grupy paramilitarnej walczącej w konflikcie sudańskim.
Według Abdallaha, jej męża ostatnio widziano, jak opuszczał bazę wojskową w Chartumie na motocyklu. Przez ponad rok przeszukiwała całe miasto, odwiedzała kostnice szpitalne i prosiła wojsko o pomoc. Ich trzyletni synek wciąż krzyczy z radości za każdym razem, gdy widzi przejeżdżający motocykl, myśląc, że jego ojciec wrócił.

Na ekranie widoczny jest profil niezidentyfikowanego ciała w szpitalu Al Nao w Omdurmanie w Sudanie, 18 kwietnia 2026 r. (Zdjęcie: AP)
„Czułabym się spokojniej, wiedząc coś. To byłoby lepsze niż nie wiedzieć, co się z nim stało, nie wiedzieć, czy żyje, czy nie” – powiedziała.
Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża (MKCK) poinformował, że ponad 1000 przypadków zaginięć zostało rozwiązanych, ale nie ujawnił, ile z nich żyje, a ile zmarło. Eksperci uważają, że niepewność związana z miejscem pobytu bliskich może powodować długotrwały uraz psychiczny u rodzin ofiar.
W prowincji Chartum wiele osób zaginionych prawdopodobnie pochowano w nieoznakowanych grobach. Podczas zaciętych walk transport ciał na cmentarze stał się zbyt niebezpieczny, zmuszając ludzi do tymczasowego grzebania ich w pobliżu domów, na boiskach sportowych lub przy drogach.

Azaher Abdallah była wyraźnie wzruszona, gdy 19 kwietnia 2026 roku opowiadała o swojej podróży w poszukiwaniu zaginionego męża w Omdurmanie w Sudanie. (Zdjęcie: AP)
Władze Chartumu poinformowały, że prawie 30 000 z około 50 000 ciał zostało usuniętych z tymczasowych miejsc pochówku. Około 10% ponownie pochowanych ciał pozostaje niezidentyfikowanych. Lokalne służby kryminalistyczne pobierają próbki DNA z tych zwłok, mając nadzieję na ich powiązanie z krewnymi w przyszłości.
Dla wielu rodzin odnalezienie szczątków bliskiej osoby nie zawsze oznacza koniec żałoby. Abubakar Alswai musiał czekać ponad rok, aby przenieść szczątki swojego 73-letniego brata Mohameda z tymczasowego miejsca pochówku przed domem na cmentarz publiczny. Powiedział, że przynajmniej teraz jego brat ma godne miejsce spoczynku.
Źródło: https://vtv.vn/cuoc-chien-o-sudan-khien-hon-8000-nguoi-mat-tich-100260522132834556.htm








Komentarz (0)