![]() |
Tottenham wciąż nie jest bezpieczny przed spadkiem. |
Remis dawałby 99% pewności, że Tottenham uniknie spadku. Jednak drużynie Roberto De Zerbiego nie udało się tego osiągnąć w starciu z przeciwnikiem, który desperacko walczył o awans do europejskich pucharów.
Porażka sprawia, że Tottenham wciąż stoi w obliczu ryzyka spadku, mając zaledwie dwa punkty przewagi nad West Ham. W rundzie finałowej „Spurs” zmierzą się z Evertonem, potężnym zespołem prowadzonym przez Davida Moyesa. Tymczasem West Ham podejmie Leeds.
Tymczasem zwycięstwo u siebie pomogło Chelsea tymczasowo wyprzedzić Brentford i zająć ósme miejsce dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu (7 w porównaniu do 3). Jeśli pokonają Sunderland w rundzie finałowej, „The Blues” prawdopodobnie zapewnią sobie miejsce w Conference League. Wymarzony scenariusz może się spełnić dla Cole'a Palmera i jego kolegów z drużyny. Jeśli Brighton przegra z Manchesterem United, „The Blues” zakwalifikują się do Ligi Europy.
Wracając do meczu na Stamford Bridge, Tottenham rozpoczął pewnie, ale stracił gola na rzecz Chelsea w 18. minucie, dzięki genialnej akcji Enzo Fenrandeza. W 67. minucie Enzo ponownie pokazał się z dobrej strony, asystując Andreyowi Santosowi, podwajając prowadzenie.
Tottenham zdołał jedynie zdobyć honorowego gola, którego Richarlison strzelił w 74. minucie po błędzie Marca Cucurelli. Jednak to nie wystarczyło, by odwrócić losy meczu na korzyść gości.
![]() |
Klasyfikacja Premier League. |
Źródło: https://znews.vn/cuoc-dua-tru-hang-premier-league-nghet-tho-den-vong-cuoi-post1652712.html










Komentarz (0)