W prowincji Thanh Hoa , w której zebrano największą liczbę próbek DNA krewnych poległych żołnierzy w skali kraju, podróże przez góry i lasy oraz krew matek, sióstr i córek poległych żołnierzy wydłużają codzienną drogę przywracania tych, którzy polegli, na należne im miejsce.

Powrót po 54 latach
Od 54 lat, od otrzymania aktu zgonu, rodzina męczennika Nguyen Trong Cata nie traci nadziei na poznanie dokładnego miejsca spoczynku syna i brata. Urodzony w 1952 roku w gminie Minh Dan w dystrykcie Trieu Son (obecnie gmina Hop Tien w prowincji Thanh Hoa), zastępca dowódcy plutonu poświęcił życie 20 października 1972 roku, w bardzo młodym wieku. Przez ponad pół wieku jego grób na cmentarzu męczenników w zatoce Nga – Phung Hiep (miasto Can Tho ) nie posiadał pełnych informacji o jego tożsamości.
Pewnego dnia telefon od władz przyniósł rodzinie radosną nowinę, na którą czekały pokolenia. Badania DNA i porównanie z próbkami biologicznymi pobranymi od krewnych potwierdziły, że szczątki pochowane w grobie nr 52, rząd 2, blok B, sekcja B, na cmentarzu męczenników Phung Hiep w zatoce Nga, rzeczywiście należały do męczennika Nguyen Trong Cata. Po 54 latach żołnierz z gminy Minh Dan w dystrykcie Trieu Son (obecnie gmina Hop Tien, prowincja Thanh Hoa) został w końcu rozpoznany pod swoim należnym imieniem.
Powrót męczennika Nguyen Trong Cat nie tylko wieńczy trwające ponad pół wieku poszukiwania rodziny, ale także stanowi przekonujący dowód na wartość bazy danych DNA dla krewnych poległych żołnierzy. Za tym rezultatem stoją dziesiątki tysięcy cichych wypraw grup specjalnych do każdej wioski, przysiółka i gospodarstwa domowego w prowincji Thanh Hoa, aby pobrać próbki biologiczne od krewnych poległych żołnierzy. Każda kropla krwi zachowana do dziś to nie tylko próbka biologiczna do porównania, ale może również stać się kluczem do otwarcia drzwi pamięci, przywracając imię żołnierza, który pozostawał anonimowy przez ponad pół wieku.
Obecnie w całym kraju wciąż żyje około 500 000 męczenników, których tożsamość pozostaje nieznana. W samej prowincji Thanh Hoa poległo ponad 55 000 męczenników, z czego około 37 720 przypadków nie posiada wystarczających informacji, aby zlokalizować ich groby. Za tymi liczbami kryją się dziesiątki tysięcy niedokończonych historii: matek, które całe życie spędziły, nie wiedząc, gdzie pochowani są ich synowie, żon, których włosy posiwiały, a które mogą jedynie palić kadzidło przed prowizorycznymi ołtarzami, oraz rodzeństwa, które przez całe życie dźwiga ciężar nieodnalezienia swoich braci.
Z biegiem czasu podróż staje się coraz pilniejsza. Po dziesięcioleciach pogrzebania pod ziemią, wiele szczątków uległo poważnemu rozkładowi pod wpływem klimatu i warunków naturalnych. Tymczasem osoby najbliższe poległym żołnierzom, zwłaszcza ich krewni ze strony matki, mają przeważnie ponad 80, 90, a nawet ponad 100 lat. Każdy dzień opóźnienia oznacza ryzyko utraty kolejnego cennego źródła próbek, zmniejszając szanse na identyfikację poległych.
Dlatego też, natychmiast po wydaniu przez Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego Planu nr 356 w sprawie wdrożenia systemu zbierania informacji DNA od krewnych niezidentyfikowanych męczenników, Policja Prowincji Thanh Hoa wybrała inne podejście: zamiast czekać na ogólny harmonogram wdrożenia, aktywnie podjęła działania. Zgodnie z zaleceniami policji, Prowincjonalny Komitet Ludowy szybko wydał plan wdrożenia w całej prowincji; w jego realizacji uczestniczyły jednocześnie departamenty, agencje i władze lokalne; akta męczenników zostały przeanalizowane od podstaw; a informacje o krewnych były weryfikowane i aktualizowane w każdym przypadku. Wszystkie prace ukierunkowano na osiągnięcie najwyższego celu: zapewnienie, że żaden kwalifikujący się krewny nie zostanie pominięty podczas pobierania próbek i że żadna okazja do identyfikacji męczennika nie zostanie zmarnowana.
Wyścig z czasem
Podczas gdy na nizinach pobieranie próbek odbywa się głównie w scentralizowanych lokalizacjach, w regionach górskich każda próbka DNA jest wynikiem żmudnej podróży. Motocykle nie mogą kontynuować dalszej jazdy, więc urzędnicy muszą zostawić swoje pojazdy w wioskach poniżej i przejść wiele kilometrów. Ich największym zmartwieniem nie są trudności, ale sposób, w jaki pobrane próbki biologiczne zostaną dostarczone do Hanoi tego samego dnia, aby zapewnić jakość analizy DNA.
W wielu rodzinach jedynymi dokumentami dotyczącymi poległych żołnierzy są wyblakłe świadectwa uznania z kraju lub stare nekrologi. Ci, którzy kiedyś dobrze znali żołnierzy, teraz mają zaniki pamięci. Dlatego weryfikacja pokrewieństwa i uzupełnianie akt staje się niezwykle drobiazgowe. Każda informacja musi być wielokrotnie weryfikowana, ponieważ nawet niewielki błąd może wpłynąć na wyniki późniejszej oceny.
Obciążenie pracą w Thanh Hoa jest uważane za największe w kraju. Ponad 37 000 kwalifikujących się przypadków wymaga dziesiątek tysięcy przeglądów, weryfikacji i porównywania informacji. Presja jest ogromna, ale jednocześnie napędza jeszcze większą determinację. Dwa okresy szczytowe wprowadzono jednocześnie w maju i lipcu 2025 roku. W całej prowincji zorganizowano 94 punkty poboru próbek, a także dziesiątki mobilnych grup zadaniowych, które odwiedzały domy osób starszych, niedołężnych i chorych.
Niezależnie od świąt czy weekendów, wielu urzędników pracowało od wczesnego rana do późnej nocy. W niektóre dni, po zakończeniu pobierania próbek w terenach górskich, natychmiast wracali, aby je zapieczętować, zabezpieczyć i przetransportować do wyspecjalizowanej jednostki w celu analizy w ciągu nocy. W rezultacie Thanh Hoa zebrało 37 808 próbek DNA od krewnych poległych żołnierzy, osiągając 100% kwalifikujących się osób i stając się miejscowością z największą liczbą próbek DNA pobranych od krewnych poległych żołnierzy w całym kraju. To nie tylko osiągnięcie postępu. Co ważniejsze, Thanh Hoa zbudowało rozległą bazę danych DNA, stanowiącą podstawę do dopasowywania i identyfikacji szczątków poległych żołnierzy w kolejnym etapie „500-dniowej kampanii na rzecz zintensyfikowania poszukiwań, gromadzenia i identyfikacji szczątków poległych żołnierzy”, obecnie wdrażanej w całym kraju.
Być może przed nami jeszcze bardzo długa droga. Dziesiątki tysięcy męczenników z Thanh Hoa i setki tysięcy w całym kraju wciąż czekają na identyfikację. Wyścig z czasem trwa, podczas gdy najbliżsi członkowie rodziny starzeją się i słabną, a warunki naturalne zacierają blizny wojny. Jednak te wstępne wyniki dają coraz więcej powodów, by wierzyć, że coraz więcej żołnierzy zostanie sprowadzonych do domu.
To podróż, w której nauka i technologia stały się pomostem wdzięczności. To także podróż dla dzisiejszego pokolenia, by spełnić świętą obietnicę złożoną tym, którzy polegli za Ojczyznę: żadna ofiara nie powinna pozostać anonimowa, a żaden żołnierz, który poświęcił młodość ojczyźnie, nie powinien dłużej czekać na powrót.
Źródło: https://baovanhoa.vn/doi-song/cuoc-tro-ve-sau-hon-nua-the-ky-241296.html










