Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Czy kompromis był wart zachodu dla Trumpa?

Báo Quốc TếBáo Quốc Tế24/11/2024

Kwestie gospodarcze były jednym z kluczowych czynników zwycięstwa Trumpa w tegorocznych wyborach – częściowo z powodu niezadowolenia wyborców ze status quo, ale konkretne obietnice prezydenta elekta znalazły silny oddźwięk.


Người Mỹ lại kỳ vọng về những cam kết của ông Trump, đưa “Nước Mỹ vĩ đại trở lại!”. (Nguồn: Getty Images)
Amerykanie po raz kolejny oczekują, że Trump spełni swoje obietnice i „Uczyni Amerykę znów wielką!” (Źródło: Getty Images)

Media sugerują, że amerykańscy wyborcy wciąż tęsknią za okresem niskiej inflacji i stosunkowo silnego wzrostu gospodarczego z pierwszej kadencji Trumpa, przed pandemią COVID-19. W tym czasie, na początku swojej pierwszej kadencji (2017-2021), uważano, że Trump osiągnął lepsze od oczekiwanych wyniki gospodarcze po wyborze. Tym razem Amerykanie ponownie oczekują, że Trump spełni swoje obietnice: „Uczynić Amerykę znów wielką!”.

Ponowne uruchomienie starej polityki

W tym roku inwestorzy często mówili o możliwości „miękkiego lądowania”, analizując czynniki wpływające na największą gospodarkę świata . Jednak reelekcja Donalda Trumpa na prezydenta USA na kadencję 2025-2029 sprawiła, że ​​sytuacja stała się znacznie bardziej nieprzewidywalna.

Joseph Stiglitz, ekonomista, laureat Nagrody Nobla i profesor Uniwersytetu Columbia, twierdzi, że gospodarka USA znajduje się w fazie „miękkiego lądowania”, ale faza ta może zakończyć się 20 stycznia 2025 r. – kiedy Trump oficjalnie powróci do Białego Domu.

Trump i jego sojusznicy przedstawili kompleksowy i ambitny program konserwatystów na pierwsze 100 dni urzędowania. Obserwatorzy uważają, że priorytetem będą prawdopodobnie najczęściej powtarzane obietnice wyborcze dotyczące imigracji i szeregu reform gospodarczych. Kolejna „strzała” będzie skierowana przeciwko niektórym politykom obecnej administracji, a jednocześnie będzie kontynuować politykę, którą Trump przerwał po pierwszej kadencji.

Procedury administracyjne i negocjacje mogą nieco opóźnić realizację planów prezydenta elekta. Jednak, jak pisze „Wall Street Journal”, pierwszą okazją Trumpa do wywarcia wpływu na gospodarkę w kolejnej kadencji będzie polityka celna – obszar, w którym może działać bez zgody Kongresu .

Artykuł 301 Ustawy o handlu USA z 1974 r. dawał mu taką możliwość, aby zapobiec temu, co uważał za nieuczciwe praktyki handlowe lub takie, które szkodzą interesom narodowym.

Najczęściej wymienianymi narzędziami ekonomicznymi podczas kampanii wyborczej były nakładanie kompleksowych ceł na import i opowiadanie się za obniżkami podatków krajowych. Jak zapowiadał przed wyborami, groził nałożeniem cła w wysokości 10% lub więcej na cały import i do 60% na towary chińskie.

Niektórzy obawiają się, że jeśli Trump w pełni zrealizuje swoje obietnice wyborcze, gospodarka USA może stanąć w obliczu wzrostu inflacji. Dzieje się tak, ponieważ proponowane przez niego strategie, takie jak nakładanie wysokich ceł na import, obniżanie podatków krajowych i ograniczanie imigracji, mogą potencjalnie prowadzić do wzrostu inflacji.

W rzeczywistości polityka ta może stymulować wzrost gospodarczy, ale jednocześnie wywiera znaczną presję na i tak już wysoki deficyt budżetu federalnego i zmusza Rezerwę Federalną do ponownego rozważenia kierunku stóp procentowych.

Patrząc z innej perspektywy, prezes Rezerwy Federalnej w Minneapolis, Neel Kashkari, zauważył, że istnieje możliwość odwetu ze strony innych krajów w formie wojny handlowej. W takim przypadku inflacja mogłaby pozostać wysoka w dłuższej perspektywie.

Przyjmując bardziej optymistyczną postawę, Scott Paul, prezes American Manufacturing Alliance, uważa, że ​​program ekonomiczny prezydenta elekta ma na celu nie tylko stymulowanie wzrostu gospodarczego i ożywienie amerykańskiego przemysłu, ale także przywrócenie dobrych miejsc pracy i zmniejszenie zależności od Chin.

„Straty będą nieuniknione. Ale w wielu przypadkach myślę, że warto je ponieść” – powiedział Scott Paul.

Innym powodem jest to, że gospodarka, którą przejmuje Trump, jest uważana za stosunkowo silną. PKB utrzymuje stabilny wzrost pomimo podwyżek stóp procentowych, sprzedaż detaliczna przekroczyła prognozy, stopa bezrobocia oscyluje wokół 4%, a inflacja znacząco spadła z poziomu szczytowego do poziomu bliskiego celowi 2%. Co więcej, Fed rozpoczął cykl luzowania polityki pieniężnej, co ograniczy ryzyko recesji do minimum.

Czy to złoty wiek sztucznej inteligencji?

Kolejnym ważnym zobowiązaniem Trumpa było ograniczenie subwencji klimatycznych, uchylenie niektórych przepisów ochrony środowiska zawartych w ustawie o redukcji inflacji obecnego prezydenta oraz dalsza rozbudowa poszukiwań i produkcji ropy naftowej, w tym obniżki podatków dla producentów ropy, gazu i węgla.

„Uwolnimy amerykańską energię, a ja obniżę ceny energii o połowę w ciągu roku od 20 stycznia” – zadeklarował Trump na wiecu wyborczym w Madison Square Garden w Nowym Jorku w zeszłym miesiącu.

Jednak druga kadencja Trumpa nie sprawi, że Ameryka stanie się po prostu „krajem dominującym w dziedzinie energii”, jak sugeruje hasło „Wierć, kochanie, wierć!”.

Sztuczna inteligencja (AI) również będzie częścią „nowej złotej ery Ameryki”, stwierdził Trump na Konwencji Narodowej Republikanów w lipcu. „Powiedział, że AI jest przerażająca, ale absolutnie musimy wygrać, inaczej Chiny wygrają”, powiedzieli dwaj wybitni innowatorzy, Marc Andreessen i Ben Horowitz, nawiązując do innego oświadczenia Trumpa.

Dolina Krzemowa okazuje obecnie życzliwość nowo wybranemu prezydentowi, ponieważ obiecał on silne wsparcie dla rozwoju sztucznej inteligencji, w ramach konkurencji z drugą co do wielkości gospodarką świata – Chinami.

„Życząc Donaldowi Trumpowi wszelkich sukcesów w przewodzeniu i jednoczeniu Ameryki, którą wszyscy kochamy”, prezes Amazona, Jeff Bezos, nie był jedynym wielkim liderem technologicznym, który wyraził Trumpowi życzliwość. Wielu gigantów technologicznych, takich jak Google, Apple, Microsoft Satya Nadella i OpenAI, zadeklarowało „chęć współpracy” w celu wzmocnienia roli Ameryki jako lidera.

Tym razem entuzjazm wielkich gigantów technologicznych stoi w jaskrawym kontraście z ich chłodną postawą wobec zwycięstwa Trumpa w 2016 r. – kiedy nie byli nawet zainteresowani zaproszeniem z Białego Domu.

Oczekuje się, że Trump stanie się sojusznikiem amerykańskich firm technologicznych w ich walce z Unią Europejską (UE). Ponadto, polityka antymonopolowa i konkurencji może zostać złagodzona dla dużych firm technologicznych, ponieważ prezydent elekt potrzebuje ich w wojnie handlowej z Pekinem.

Podczas gdy prezydent elekt Trump przygotowuje się do powrotu do Białego Domu, Republikanie zasygnalizowali, że podejmą zdecydowane działania w odpowiedzi na program działań przedstawiony przez prezydenta elekta.

Jak powiedział mediom przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson, w duchu „naprawiania niemal wszystkiego”, najpierw zaczną od zabezpieczenia granicy – ​​czegoś, czego Amerykanie się domagają i na co zasługują. Zaraz potem zajmą się gospodarką.



Źródło: https://baoquocte.vn/danh-doi-xung-dang-cua-ong-trump-294536.html

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Młoda kobieta trzymająca wietnamską flagę stoi przed budynkiem Wietnamskiego Zgromadzenia Narodowego.

Młoda kobieta trzymająca wietnamską flagę stoi przed budynkiem Wietnamskiego Zgromadzenia Narodowego.

Główny Kapłan

Główny Kapłan

Linia mety

Linia mety