W Kopenhadze rowerów jest więcej niż ludzi. Co jednak niezwykłe, to fakt, że mieszkańcy traktują rowery jako sposób na życie – cechę kulturową, która stała się symbolem tego pięknego, starożytnego nordyckiego miasta.

Rowery są popularnym środkiem transportu w Kopenhadze.
Pierwszego ranka w Kopenhadze z zachwytem zobaczyłem setki rowerów ustawionych równo na głównych skrzyżowaniach w godzinach szczytu. Bez trąbienia, bez pchania się. Kiedy światło zmieniło się na zielone, strumień płynął spokojnie, niczym woda. Typowe atrakcje nowoczesnych miast – ostentacyjne supersamochody czy długie kolejki taksówek – były tu całkowicie nieobecne. Stworzyło to interesujący paradoks: Kopenhaga jest jednym z najbogatszych i najdroższych miast na świecie , a mimo to jej mieszkańcy codziennie dojeżdżają do pracy w tak prosty, skromny sposób.
Słyszałem już wcześniej pochwały dla kopenhaskiej kultury rowerowej, z setkami kilometrów wydzielonych ścieżek rowerowych i ponad połową populacji dojeżdżającą do pracy rowerem. Ale dopiero gdy sam wziąłem kierownicę i powoli przejechałem przez główne ulice, mniejsze alejki, parki, osiedla i wzdłuż kanałów, zrozumiałem, że liczby to tylko liczby. Kopenhaga dała mi rowerową podróż odkrywczą – coś, czego nigdy wcześniej nie brałem pod uwagę, nie ze względu na okazje do zdjęć, ale by naprawdę zanurzyć się w mieście, jak miejscowy.
Podążając za toczącymi się kołami, rower sunął gładko po drogach otoczonych strzelistymi drzewami, a promienie słońca przebijały się przez listowie, przybierając delikatną, zieloną barwę. Pochylałem się po zakrętach i wykrzyknąłem z zachwytu, gdy przede mną otworzyła się lustrzana tafla jeziora, usiana powoli pływającymi łabędziami. Nagle zdałem sobie sprawę, że zapomniałem GPS-a, celu podróży i wędrowałem bez celu przez jakiś czas, nie zdając sobie z tego sprawy. Szczerze mówiąc, byłem pochłonięty obserwowaniem kobiety w jasnobeżowym trenczu jadącej na rowerze, w jednej ręce trzymającej kubek kawy. Na chodniku starszy mężczyzna w słomkowym kapeluszu powoli prowadził rower ze swoim starym przyjacielem.
Może ci się spodobać

Pałac Dalat 1 ponownie otwarty po ponad dwuletniej przerwie.VHO – Pałac Bao Dai nr 1, położony w dzielnicy Xuan Huong w Da Lat (prowincja Lam Dong), został niedawno ponownie otwarty dla zwiedzających po ponad dwóch latach zamknięcia. Oczekuje się, że ponowne otwarcie zwiększy atrakcyjność turystyczną Da Lat i stworzy w przyszłości kolejną atrakcyjną atrakcję turystyczną. 
Mieszkańcy miasta codziennie dojeżdżają do pracy rowerem.
W wielu zamożnych miastach transport jest często symbolem statusu, ale w Kopenhadze jest odwrotnie: pracownicy biurowi w garniturach jeżdżą na rowerach, dyrektorzy banków na rowerach, a młode kobiety w modnych strojach również… Tutaj jazda na rowerze nie jest weekendową aktywnością ani formą fitnessu , ani modnym „zielonym” wyborem. To puls miasta, który płynie naturalnie, bez żadnego wysiłku. Dla mieszkańców rower to nie tylko środek transportu, ale styl życia. Dla mnie to szeroko otwarte drzwi do kopenhaskiego rytmu życia. Mogę się poruszać, obserwować i myśleć jednocześnie – to rzadki przywilej we współczesnym życiu miejskim.
Jednym z najbardziej urzekających widoków miasta jest rower cargo, rodzaj roweru z przymocowanym z przodu pojemnikiem bagażowym, podobny do cyklo w Wietnamie. Ludzie używają rowerów cargo, aby dowieźć dzieci do szkoły, wyprowadzić zwierzęta i przewieźć zakupy z targu do domu. Jeśli rodzina chce cieszyć się ciepłym czasem spędzonym razem na pikniku nad kanałem lub w parku, rower cargo wystarczy, aby przewieźć wszystkie niezbędne rzeczy. Te bardzo zwyczajne, a zarazem piękne chwile przywołują wspomnienia Hanoi z lat 70. i 80. – równie spokojnego, z wąskimi uliczkami, gdzie rowery i cyklo-cykle były głównym środkiem transportu. W ten sposób więź między moim sercem a Kopenhagą stała się niespodziewanie bliska.

Rowery stały się jednym z symboli kulturowych Kopenhagi.
Może ci się spodobać

5 najlepszych atrakcji turystycznych w Kopenhadze, które przeniosą Cię do bajkowej krainy w sercu północnej Europy.Kopenhaga, stolica Danii, to wspaniałe połączenie starożytnego piękna i nowoczesnego ducha. Na każdym rogu ulicy, na każdym czerwonym dachu i w każdym powolnym rytmie życia jej mieszkańców, turyści czują poetycką atmosferę. Kopenhaga to nie tylko spokojne miejsce, ale także miejsce, które szczyci się zabytkami, które wywołują głębokie emocje i rozpalają pragnienie eksploracji. Poniżej przedstawiamy 5 najważniejszych atrakcji turystycznych w Kopenhadze, gdzie europejskie marzenia spełniają się w każdej chwili. Jazda na rowerze w Kopenhadze jest również przyjemna dzięki codziennym, a jednocześnie optymalnie zaprojektowanym udogodnieniom. Prawie każda ulica ma własny pas rowerowy, sygnalizacja świetlna ma sygnalizację dla rowerów, parkingi dla rowerów są liczne, a rower można nawet wjechać tramwajem. W ostatnich latach Kopenhaga, a także Dania, aktywnie rozwija system szybkiej komunikacji rowerowej, który musi spełniać szereg norm, takich jak pompki powietrza, podnóżki, bezpieczne skrzyżowania, sygnalizacja świetlna dostosowana do średniej prędkości jazdy na rowerze oraz parkingi dla rowerów w pobliżu przystanków autobusowych i stacji kolejowych, aby zwiększyć wygodę jazdy na rowerze.
Wypożyczenie roweru w tym mieście jest dość proste. Wypożyczalnie są wszędzie, oprócz transportu publicznego rozsianego po całym centrum, w pobliżu dworców kolejowych, hoteli i hosteli znajdują się również lokalne sklepy. Nie trzeba planować poszukiwań ani rezerwować z kilkudniowym wyprzedzeniem; niezależnie od tego, czy wypożyczasz, czy zwracasz rower, proces zajmuje tylko kilka minut. Mieszkańcy twierdzą, że korzystanie z aplikacji do wypożyczania rowerów z transportu publicznego jest wygodne, ale wypożyczanie w lokalnych sklepach jest przyjemniejsze. Otrzymasz pomoc w dopasowaniu siodełka do swojego wzrostu, montażu koszyków lub fotelików dziecięcych, jeśli zajdzie taka potrzeba, wskazówki dotyczące odpowiednich tras, a zwłaszcza rowery cargo, jeśli ich potrzebujesz.
Opuszczając Kopenhagę, tym, co najbardziej pamiętam, nie jest wspaniały pałac królewski, tętniący życiem port Nyhavn ani bezcenne skarby w muzeum, ale delikatne muśnięcie wiatru we włosach, gdy leniwie przemierzałem ulice, rytmiczny dźwięk obracających się kół, ciche dzwonienie dzwonków rowerowych rozchodzące się w oddali… Tak, te wspomnienia nie są niezwykłe, ale właśnie dlatego stają się tak wyjątkowe!
Źródło: https://heritagevietnamairlines.com/dap-xe-o-copenhagen/