Po nieprzekonującym występie w fazie grupowej zespół Thomasa Tuchela uda się do Atlanty, aby zmierzyć się z Demokratyczną Republiką Konga – drużyną, która zapisała się na kartach historii, debiutując w fazie pucharowej Mistrzostw Świata .
Pomimo zwycięstwa 2:0 nad Panamą na szczycie grupy L, Anglia wciąż ma wiele do zaoferowania. Nie zaprezentowali jeszcze typowej dominacji, jakiej można oczekiwać od drużyny z najwyższej klasy europejskimi zawodnikami. Jednak pod wodzą Tuchela „Trzy Lwy” utrzymują imponujący bilans meczów oficjalnych, wygrywając 10 z 11 ostatnich spotkań i ponosząc tylko jedną porażkę.
Największą siłą Anglii jest jej zdolność do kontrolowania gry i solidna gra w obronie. 14 z 15 ostatnich zwycięstw odnieśli zachowując czyste konto, co pokazuje, że regularność jest kluczowym fundamentem ich długiej drogi w Mistrzostwach Świata.
Po drugiej stronie pola bitwy, Demokratyczna Republika Konga przeżywa jeden z najbardziej pamiętnych momentów w historii swojej piłki nożnej. Wchodząc po raz pierwszy do fazy pucharowej Mistrzostw Świata, „Lampy” zaimponowały swoją silną wolą walki. Remis z Portugalią w pierwszym meczu fazy grupowej i zwycięstwo 3:1 nad Uzbekistanem zapewniły im awans do kolejnej rundy jako najlepszej drużynie z trzeciego miejsca.
Mimo że ich ostatnia forma nie jest szczególnie imponująca, Demokratyczna Republika Konga zawsze była groźnym przeciwnikiem. Od marca 2022 roku nie przegrali więcej niż jedną bramką w oficjalnych meczach, co świadczy o ich odporności i umiejętności stawiania czoła silnym drużynom.
Źródło: https://znews.vn/dien-bien-anh-vs-chdc-congo-post1664884.html




























































