Sezon Serie A 2025/2026 zakończył się jednym z najbardziej pamiętnych zwrotów akcji ostatnich lat. To nie AC Milan ani Juventus zapewniły sobie ostatnie miejsce w Lidze Mistrzów na kolejny sezon, lecz Como FC, mały klub zarządzany przez Cesca Fàbregasa.
Przed ostatnią rundą rozgrywek ta „malutka” drużyna zajmowała dopiero 5. miejsce w tabeli, mając na koncie 68 punktów, 2 punkty straty do AC Milan i AS Roma.
Oznacza to, że zespół Fabregasa musi nie tylko pokonać Cremonese w meczu finałowym, ale także liczyć na to, że rywale znajdujący się wyżej w hierarchii popełnią błąd.

W tej niezwykle krytycznej sytuacji Como FC wykonało swoją część zadania w najbardziej przekonujący sposób, jak to było możliwe.
Na stadionie Cremonese, rano 25 maja (czasu hanojskiego ), Como FC wygrało 4:1 dzięki dwóm bramkom Lucasa Da Cunhy oraz bramkom Jesusa Rodrigueza i Anastasiosa Douvikasa. Ich przeciwnicy otrzymali również trzy czerwone kartki, w tym dwie dla zawodników rezerwowych.
Cud się ziścił, gdy AC Milan zmarnował swój los na San Siro. Mimo że Rossoneri otworzyli wynik w drugiej minucie za sprawą Alexisa Saelemaekersa, ostatecznie przegrali 1:2 z Cagliari. Mimo znacznej przewagi, AC Milan w ostatniej chwili stracił miejsce w eliminacjach Ligi Mistrzów.
Dzięki tym dwóm kontrastującym wynikom Como FC awansowało na czwarte miejsce z 71 punktami, wyprzedzając zaledwie o jeden punkt AC Milan. Ten jeden punkt wystarczył, by zapisać się w historii, a Como FC po raz pierwszy w historii zakwalifikowało się do Ligi Mistrzów.
Tym, co czyni to osiągnięcie jeszcze większym, jest punkt wyjścia Como FC. Powrócili do Serie A dopiero w sezonie 2024-2025, po 21 latach przerwy. Z drużyny, która niedawno awansowała, Como FC trafiło prosto do najbardziej prestiżowych rozgrywek w Europie w zaledwie dwa sezony. To prawdziwy „przełom”, ale nie był to tylko efekt szczęścia.
Młody menedżer Fabregas stał się w ten sposób centralną postacią odrodzenia Como FC. Kiedyś utalentowany pomocnik, teraz udowadnia, że może odegrać ważną rolę również w roli trenera, przekształcając mały klub w największe zjawisko w Serie A.

W przyszłym sezonie Serie A będzie miała czterech przedstawicieli w Lidze Mistrzów: Inter Mediolan, Napoli, AS Roma i Como FC.
Juventus i AC Milan spadną do Ligi Europy, natomiast Atalanta zagra w Conference League.
Z kolei trzy drużyny, które spadły z ligi, to Cremonese, Verona i Pisa, podczas gdy Venezia, Frosinone i zwycięzca finału baraży Monza/Catanzaro zagrają w przyszłym sezonie w Serie A.
Źródło: https://giaoducthoidai.vn/doi-bong-tang-toc-ngoan-muc-nhat-serie-a-20252026-post779134.html








Komentarz (0)