
Dziedziniec, na którym siedzieliśmy, był skąpany w wiosennym słońcu i unosił się delikatny zapach kadzidła...
Taras na dachu - otwarta przestrzeń
Miejscem, które odwiedziliśmy, był dom przy ulicy Tran Phu 80 (Hoi An). Zbudowany na początku XX wieku, pierwotnie był sklepem, wykorzystywanym zarówno jako mieszkanie, jak i lokal handlowy. Cechy architektoniczne tego starego domu są typowe dla domów w starym Hoi An.
Z dwoma piętrami i balkonami z przodu i z tyłu, dom może poszczycić się najlepszą konstrukcją wśród tradycyjnych, starych domów. Kolumny spoczywają na marmurowych płytach, a kapitele kolumn sięgają ku górze, podtrzymując belki dachowe; ponadto krokwie są rozdzielone między kolumnami.
Szczególnie styl architektoniczny, który obejmuje przestronny, otwarty dziedziniec pośrodku domu, robi ogromne wrażenie na odwiedzających. Przechodząc przez front domu, drewniane drzwi otwierają się na wybrukowany kamieniem dziedziniec. Stolik do herbaty ustawiony jest obok małego stawu rybnego.
Na ścianie wciąż widnieje płaskorzeźba przedstawiająca typową architekturę dziedzińców starożytnych domów w Hoi An. Wielu turystów tam siedzi i odpoczywa. Promienie słońca sączą się przez dziedziniec, rzucając złotą poświatę na małe drzewka bonsai rosnące przy stawie.
Artysta Truong Bach Tuong, mieszkaniec starego miasta, powiedział, że dziedziniec stał się charakterystyczną cechą domów na starówce. Zwykłe domy również mają otwartą przestrzeń zwaną świetlikiem, ale w starych domach Hoi An przestrzeń ta jest tak duża, że powinna być nazywana dziedzińcem.
Artysta Truong Bach Tuong powiedział, że wspólną cechą domów na starówce jest to, że wszystkie zostały zaprojektowane w stylu kantońskim, z bardzo długimi domami w kształcie tuby. Niektóre ciągną się od ulicy Tran Phu do ulicy Nguyen Thai Hoc lub od ulicy Nguyen Thai Hoc do ulicy Bach Dang, na długości około 50 metrów.
„Przy takiej długości, dziedziniec jest niezbędny, aby rozwiązać problemy z wentylacją i przepływem powietrza, zgodnie z zasadami feng shui. Bez dziedzińca w domu byłoby duszno i brakowałoby światła. Dziedziniec zazwyczaj znajduje się pośrodku domu. Wiele domów przeznacza dwie duże przestrzenie, aby stworzyć dwa dziedzińce pośrodku domu” – powiedział artysta Truong Bach Tuong.
Podążaliśmy za artystą Truongiem Bachem Tuongiem, który odwiedzał liczne stare domy. Gdy jego stopy stąpały po kafelkowej podłodze, w głowie Tuonga przewijały się wspomnienia: wizyty w domach przyjaciół w starych dzielnicach, gdzie można było napić się herbaty, posłuchać muzyki i porozmawiać o muzyce, sztuce i wyrafinowanych rozrywkach starej dzielnicy, a wszystko to na otwartych dziedzińcach.
Wiele wystaw zorganizowano także na licznych dziedzińcach na świeżym powietrzu, zachowując piękne wspomnienia wyjątkowego życia duchowego i kulturalnego mieszkańców starego miasta.
Filozofia życia mieszkańców starego miasta.
Pan Nguyen Su, były sekretarz Komitetu Miejskiego Partii Hoi An, uważa, że dziedziniec na świeżym powietrzu zaprojektowany wewnątrz starożytnych domów odzwierciedla filozofię życia mieszkańców Hoi An.

„Na dziesięć domów można naliczyć co najmniej osiem z otwartymi dziedzińcami. Niektóre mają nawet dwa. Ten styl architektoniczny odzwierciedla styl życia i ducha mieszkańców starożytnego miasta. Budowali swoje domy, aby w nich mieszkać i prowadzić działalność gospodarczą, ale nie chcieli, aby ich domy były odizolowane od natury”.
Chcą dialogu z naturą, chcą, aby ich domy przemawiały do słońca i wiatru. Taka jest postawa mieszkańców Hoi An: życie dyskretne, ale nie wycofane.
„W dzisiejszych czasach ludzie dużo mówią o zastosowaniach i korzyściach płynących z ogrodów dachowych. Musimy jednak zrozumieć filozofię stylu życia mieszkańców. W przeszłości ludzie mogli borykać się z trudnościami i niedostatkiem, ale nigdy nie niszczyli swoich ogrodów dachowych; zamiast tego dodawali zieleń, stawy rybne i miniaturowe krajobrazy, aby upiększyć je. Ogród na dachu domu przy ulicy Nguyen Thai Hoc nr 9, o powierzchni 40 metrów kwadratowych, jest tego doskonałym przykładem” – powiedział pan Su.
Jako osoba mieszkająca na starówce od wielu lat, pan Su powiedział, że w każdym elemencie architektury, kulturze i zwyczajach starego miasta kryją się proste, a zarazem głębokie elementy. A dziedziniec na świeżym powietrzu jest jednym z elementów tej układanki.
„Ludzie mogą bez końca rozmawiać o starym mieście, ale nie są w stanie w pełni go zrozumieć ani opisać. To jest Hoi An. Nie chodzi tylko o architekturę i ulice; Hoi An skrywa w sobie esencję wielu pokoleń i kulturowe dziedzictwo swojej historii” – powiedział zamyślony pan Su.
Jednak dość powszechnym zjawiskiem w Starej Dzielnicy jest to, że właściciele tych domów w większości w nich nie mieszkają. Stare domy są wynajmowane, a najemcy wykorzystują je głównie do celów biznesowych.
Patio na świeżym powietrzu zajmuje zbyt dużo miejsca, a deszcz i wiatr mogą utrudniać prowadzenie działalności, dlatego wielu właścicieli stara się je zakryć. Krajobraz i architektura są w pewnym sensie subtelnie zaburzone, nawet wewnątrz domu.

„W miarę jak życie się poprawia, ludzie już tam nie mieszkają, stare domy są wynajmowane, a nowoczesne udogodnienia powodują wiele zmian. W tym momencie jesteśmy zmuszeni zaostrzyć zarządzanie dziedzictwem. Możemy wykorzystać funkcjonalność miejsca, ale nie możemy zniszczyć ani zniekształcić zabytku”.
„Otwarte dziedzińce również mogą być zadaszone i służyć jako ochrona przed deszczem i wiatrem, ale nie mogą być całkowicie zamknięte ani zadaszone, ponieważ jest to charakterystyczna cecha domów w Hoi An. To coś, nad czym musimy się zastanowić, przemyśleć i co powinniśmy chronić” – powiedział pan Su.
W tych domach zachodzą subtelne zmiany, zmiany, które można dostrzec jedynie mieszkając w nich, zanurzając się w ich życiu. Ludzie zasłaniają świetliki; z punktu widzenia ochrony zabytków architektura i kultura ulegają zniszczeniu i zanikowi.
Choć stanowi to jedynie niewielki procent, to i tak jest to godna ubolewania zmiana. Dom stracił kontakt z naturą, przez promienie słońca i wiatr wiejący z dziedzińców. Kilka słów od artysty Truong Bach Tuonga, brzmiących jak westchnienie pierwszego dnia wiosny...
Źródło






Komentarz (0)