Starcie Niemiec z Wybrzeżem Kości Słoniowej na stadionie BMO Field (Toronto, Kanada) rano 21 czerwca jest uważane za najważniejsze spotkanie grupy E. Obie drużyny wygrały swoje mecze otwarcia i walczą bezpośrednio o pierwsze miejsce w grupie oraz szybki awans do kolejnej rundy.
Wyższa wytrzymałość
Pomimo niespodziewanego wyrównującego gola 1:1 w pierwszej połowie, drużyna Juliana Nagelsmanna nadal pokazała swoją przewagę, strzelając w drugiej połowie bramki Kaia Havertza, Jamala Musiali, Nico Schlotterbecka, Nathaniela Browna i Deniza Undava. To zwycięstwo przedłużyło serię zwycięstw „Die Mannschaft” do 10 meczów we wszystkich rozgrywkach od września 2025 roku.
Atak Niemiec jest w doskonałej formie, strzelając co najmniej dwa gole w dziewięciu z ostatnich dziesięciu zwycięstw. Jednak defensywa nadal budzi obawy Nagelsmanna, ponieważ jego drużyna straciła gola w czterech z ostatnich pięciu meczów.

Niemcy po raz kolejny dostarczą publiczności festiwal bramek w Toronto. (Zdjęcie: FIFA)
Po drugiej stronie boiska Wybrzeże Kości Słoniowej również przystąpiło do meczu z wielką pewnością siebie, pokonując Ekwador 1:0 bramką Amada Diallo w 90. minucie. Było to czwarte z rzędu zwycięstwo „Słoni” we wszystkich rozgrywkach, a także otworzyło szansę reprezentantowi Afryki na awans poza fazę grupową Mistrzostw Świata .
Szybki, kontratakujący styl gry
Trenerka Emerse Fae ma drużynę o dużej szybkości i sprawności fizycznej, w której znajdują się takie znane nazwiska jak Franck Kessie, Seko Fofana, Amad Diallo i młody talent Yan Diomande. Diomande był miłym zaskoczeniem w pierwszym meczu, nieustannie dezorganizując ekwadorską obronę swoimi imponującymi umiejętnościami dryblingu i odbierania piłki.
Mimo to, jeśli chodzi o głębię składu i gwiazdorską jakość, Niemcy nadal są uważani za lepszych. Kwartet Leroy Sane, Florian Wirtz, Jamal Musiala i Kai Havertz tworzy jedną z najciekawszych formacji ofensywnych na Mistrzostwach Świata 2026. Tymczasem napastnik Deniz Undav również jest gotowy, by zrobić różnicę po tym, jak strzelił gola i zaliczył dwie asysty w meczu z Curaçao.
Wybrzeże Kości Słoniowej może sprawić spore trudności reprezentantom Europy ze względu na swój szybki styl gry oparty na kontratakach, zwłaszcza że niemiecka obrona nie jest jeszcze naprawdę solidna.
Jednakże biorąc pod uwagę ich lepszą kontrolę nad grą i kreatywność w ataku, przewiduje się, że czterokrotni mistrzowie świata będą dominować w meczu obfitującym w bramki.
Okazja dla „Niebieskiego Samuraja”
21 czerwca o godzinie 11:00 Japonia zmierzy się z Tunezją, drużyną, która poniosła dotkliwą porażkę w meczu otwarcia i obecnie znajduje się na ostatnim miejscu w grupie F. W pierwszym meczu drużyna trenera Hajime Moriyasu zaprezentowała się bardzo dobrze w starciu z Holandią. Przegrywali dwukrotnie, ale mimo to grali równo i dzięki ciągłej presji zdołali wyrównać.

Japonia potrzebuje zwycięstwa, aby uzyskać przewagę przed finałowym meczem ze Szwecją (zdjęcie: FIFA)
Tymczasem czyste konto Tunezji w eliminacjach obnażyło wiele słabości w ich obronie. W starciu ze Szwecją, drużyną znaną z szybkich ataków, „Orły Kartaginy” miały problemy ze skutecznym kryciem i pozostawiały wiele luk. To będzie słabość, na której Japonia skupi się w nadchodzącym meczu.
O godzinie 7:00 tego samego dnia Ekwador i Curacao będą walczyć o pierwsze punkty na Mistrzostwach Świata w 2026 roku. W meczu otwarcia Ekwador zaprezentował się całkiem nieźle, przegrywając jedynie z Wybrzeżem Kości Słoniowej po błyskotliwej akcji Amada Diallo. Curacao z kolei straciło łącznie 18 bramek w ostatnich pięciu meczach. Ich dość słaba defensywa będzie miała poważne trudności z wymagającym fizycznie i szybkim stylem gry Ekwadoru. H. Hiep
Szwecja pokłada duże nadzieje w gwiazdach Premier League.
Zdecydowane zwycięstwo Szwecji 5:1 nad Tunezją w meczu otwarcia grupy F Mistrzostw Świata FIFA 2026 nie tylko zapewniło jej trzy punkty, ale także dało mocny sygnał rywalom, że awansują do fazy pucharowej. Po wielu latach nieobecności Szwecja rokuje obiecujący powrót z nowym pokoleniem talentów.

Czy Alexander Isak (po prawej) będzie kontynuował serię strzelonych goli w drugim meczu fazy grupowej Szwecji? (Zdjęcie: AP)
W imponującym występie w Monterrey (Meksyk) napastnik Alexander Isak udowodnił, że jest obecnie gwiazdą numer jeden reprezentacji Szwecji. Pomimo zdobycia zaledwie jednego gola, 26-letni napastnik Liverpoolu grający w angielskiej Premier League znalazł się w centrum uwagi dzięki inteligentnemu poruszaniu się, grze zespołowej i umiejętności tworzenia przestrzeni dla kolegów z drużyny. Oprócz Isaka, Yasin Ayari również zaliczył pamiętny debiut na Mistrzostwach Świata w 2026 roku, strzelając dwa gole. 22-latek, grający w Brighton & Hove Albion w Premier League, odegrał kluczową rolę w kontrolowaniu środka pola i tworzeniu okazji do ataku w Szwecji.
Pod wodzą trenera Grahama Pottera, nordycka drużyna prezentuje zrównoważony styl gry, łączący atak i obronę. Po trudnym sezonie kwalifikacyjnym, angielski menedżer zbudował energiczny zespół, który w pełni wykorzystuje szybkość i umiejętności przejściowe młodych zawodników.
Zwycięstwo nad Tunezją daje Szwecji tymczasową przewagę w grupie F i tworzy korzystny impuls psychologiczny przed kluczowym starciem z Holandią. Jeśli utrzymają obecną formę, drużyna Pottera może zostać pierwszą drużyną w grupie F, która zakwalifikuje się do 1/8 finału, stając się groźnym „czarnym koniem” Mistrzostw Świata w 2026 roku.
Tuong Phuoc

Source: https://nld.com.vn/duc-bo-bien-nga-thuoc-thu-lieu-cao-196260619183649517.htm






