Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Nie pozwól, aby media społecznościowe „ukradły” dzieciństwo Twojego dziecka.

„Cyfrowy ślad” dziecka może rozpocząć się jeszcze przed jego narodzinami, od zdjęć USG, którym towarzyszą pełne miłości wiadomości od rodziców publikowane w mediach społecznościowych. Trend udostępniania zdjęć dzieci (znany również jako „sharenting”) jest tak popularny, że co czwarte dziecko w krajach zachodnich było już obecne w sieci przed narodzinami.

Báo Phụ nữ Việt NamBáo Phụ nữ Việt Nam26/05/2026

Kiedy dzieciństwo jest wystawione na działanie Internetu

Oprócz dzielenia się zdjęciami, wielu rodziców zamienia swoje dzieci w „gwiazdy” mediów społecznościowych (kidfluencerów). Każda chwila – od pierwszych kroków, ząbkowania, nauki korzystania z toalety, po napady złości – jest rejestrowana na wideo.

Dziennikarka Fortesa Latifi zauważa, że ​​nawet „prywatne chwile są transmitowane milionom widzów”, od okresu dojrzewania po menstruację. Doskonałym przykładem jest vlogerka Aubree Jones, która wykorzystała pierwszą miesiączkę swojej nastoletniej córki w sponsorowanym materiale dla marki produktów do higieny intymnej.

Kidfluence to lukratywny biznes. Najlepsze konta mogą zarabiać 8-10 milionów dolarów rocznie, a prowizje sięgają nawet 200 000 dolarów za sponsorowany post.

Pomimo podobieństwa do aktorstwa czy modelingu dziecięcego, w tej dziedzinie brakuje prawnych zabezpieczeń chroniących dzieci. W Stanach Zjednoczonych tylko pięć stanów ma przepisy zobowiązujące rodziców do dzielenia się dochodami z dziećmi. W związku z tym wszelkie decyzje – od harmonogramu filmowania i kontroli treści po zgodę dziecka – należą wyłącznie do rodziców.

Chociaż niektóre dzieci czerpią korzyści ze swojej sławy w mediach społecznościowych, jak Ryan Kaji, który według szacunków do 2025 r. zarobi 35 milionów dolarów dzięki swojemu kanałowi na YouTube, który ma ponad 40 milionów subskrybentów, wady dziecięcej influencji są głęboko niepokojące.

Aby zmaksymalizować zyski, wielu rodziców sięga po algorytmy mediów społecznościowych, które przekształcają nawet najbardziej prywatne aspekty życia ich rodzin w treści mające na celu przyciągnięcie odbiorców.

Julie Jeppson, matka prowadząca rodzinny kanał w serwisie YouTube, na którym pokazuje swoje ośmioro dzieci, uważa, że ​​najchętniej oglądane są filmy , na których jej dzieci doznają obrażeń, mają krwotoki z nosa lub potrzebują natychmiastowej pomocy medycznej.

Podobnie, rodzina Jamiego Otisa Hehnera przypięła na swoim Instagramie, mającym milion obserwujących, filmik, na którym ich synek ma atak padaczki z powodu wysokiej gorączki. To rodzi pytania o instynkt rodzicielski: kiedy dziecko jest w niebezpieczeństwie, czy uratują je, czy sięgną po kamerę i nakręcą film?

Co jeszcze bardziej niepokojące, atrakcyjność treści o matkach i dzieciach sprawiła, że ​​poród stał się narzędziem komercyjnym. Były bloger ujawnił, że wiele osób decyduje się na posiadanie większej liczby dzieci tylko po to, by zarobić na lukratywnych umowach reklamowych z markami wózków dziecięcych, pieluch czy testów ciążowych.

Nie pozwól, aby media społecznościowe „ukradły” dzieciństwo Twojego dziecka – zdjęcie 1.

Wielu rodziców zamienia ukryte zakamarki życia rodzinnego w treści będące tematem interaktywnych rozmów.

Co więcej, promienne uśmiechy dzieci na ekranie często maskują prawdziwy ból. Shari Franke, 23-letnia córka blogera skazanego za znęcanie się nad dziećmi w 2024 roku, zeznawała przed parlamentarzystami, że była „ofiarą rodzinnego vloga”. Franke argumentowała, że ​​ujawnienie jej dzieciństwa w internecie było traumą, której żadne pieniądze nie byłyby w stanie zrekompensować.

W odpowiedzi na tę sytuację w 2025 roku stan Utah uchwalił ustawę mającą na celu ochronę dziecięcych „gwiazd” mediów społecznościowych, nakazując rodzicom odliczanie części swoich dochodów i pozwalając dzieciom wnioskować o usunięcie treści na ich temat, gdy dorosną.

Ryzyko nadmiernego dzielenia się informacjami

Badania wykazały, że 74% rodziców zna co najmniej jednego rodzica, który regularnie udostępnia zbyt wiele informacji o swoich dzieciach w mediach społecznościowych. Co więcej, co dziesiąty rodzic udostępnia informacje o problemach zdrowotnych swoich dzieci.

Psycholog kliniczna dziecięca Laura Anderson Kirby zauważa, że ​​ujawnianie nieodpowiednich lub zbyt delikatnych informacji może stać się problematyczne w relacjach rodzic-dziecko, zwłaszcza gdy dziecko dorasta.

W rzeczywistości nadmierne udostępnianie informacji może stwarzać jeszcze większe ryzyko. Na przykład, jeśli rodzice ujawnią w mediach społecznościowych dane identyfikacyjne swojego dziecka, takie jak imię i nazwisko, adres zamieszkania czy data urodzenia, hakerzy mogą ukraść tożsamość dziecka i wykorzystać ją do rejestracji w nieodpowiednich usługach.

Co więcej, urocze zdjęcia lub zabawne komentarze rodziców na temat swoich dzieci mogą stać się problematyczne w miarę ich dorastania. Wiele uczelni i pracodawców coraz częściej analizuje aktywność kandydatów w internecie. Dlatego informacje publikowane przez rodziców mogą wpływać na ocenę ich dzieci przez uczelnie lub pracodawców.

Dr Kirby zwrócił również uwagę, że dzielenie się informacjami ze zbyt wieloma osobami może prowadzić do wielu problemów. Na przykład, gdy dzieci są małe i są same, spotykają nieznajomego, który wydaje się je znać z wpisów rodziców w internecie. Dziecko może uwierzyć, że wszyscy je znają.

Nie pozwól, aby media społecznościowe „ukradły” dzieciństwo Twojego dziecka – zdjęcie 2.

Badania pokazują, że jeden na dziesięciu rodziców udostępnia informacje o zdrowiu swojego dziecka w mediach społecznościowych.

„Udostępnianie” w sposób odpowiedzialny

Chociaż udostępnianie zdjęć dzieci w mediach społecznościowych zawsze wiąże się z ryzykiem, rodzice mogą robić to odpowiedzialnie, przestrzegając odpowiednich wytycznych. Po pierwsze, rodzice powinni dokładnie przemyśleć publikację jakichkolwiek treści, zastanawiając się nad celem ich udostępnienia i grupą docelową. W razie wątpliwości, zamiast publikować publicznie, warto wysyłać prywatne wiadomości lub publikować w ograniczonej grupie.

Unikaj publikowania negatywnych lub wrażliwych informacji, takich jak problemy zdrowotne, zachowanie czy słabe wyniki w nauce dzieci, aby nie naruszać ich prywatności. Szukając porady lub empatii w społeczności w związku z presją związaną z wychowywaniem dzieci, rodzice powinni zachować anonimowość na forach internetowych, aby chronić tożsamość rodziny.

Szacunek i otwarty dialog są kluczem do budowania zaufania z dziećmi. Gdy tylko Twoje dziecko podrośnie, jasno wyjaśnij, co zamierzasz opublikować, kto będzie to widział i zapytaj o opinię, zanim się tym podzielisz. Jeśli odmówi, uszanuj jego decyzję. Jeśli przypadkowo udostępnisz coś, co rani Twoje dziecko, szczere przeprosiny i usunięcie posta będą dla niego lekcją odpowiedzialności.

Rozmowy o bezpieczeństwie w sieci muszą być dostosowane do wieku: przypominaj małym dzieciom o bezpieczeństwie w Internecie i ostrzegaj je przed zagrożeniami, takimi jak cyberprzestępczość czy wycieki danych.

Ostatecznie, podstawową zasadą jest unikanie udostępniania zbyt wielu informacji, zwłaszcza gdy dzieci wkraczają w okres dojrzewania. Rodzice powinni zachować poufność poufnych informacji, takich jak imię i nazwisko, adres i szkoła, oraz w pełni korzystać z ustawień prywatności w mediach społecznościowych, aby zawęzić grono osób, które mogą je zobaczyć, maksymalizując bezpieczeństwo swoich dzieci.

Źródła: The New Yorker, The Economist, Very Well Mind

Source: https://phunuvietnam.vn/dung-de-mang-xa-hoi-danh-cap-tuoi-tho-cua-con-238260524155400168.htm


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Szczęście żołnierki

Szczęście żołnierki

Jadę na TET (Księżycowy Nowy Rok) do domu mojej babci.

Jadę na TET (Księżycowy Nowy Rok) do domu mojej babci.

Wietnam!

Wietnam!