Najpiękniejszy odcinek drogi z Ho Chi Minh do Nha Trang to odcinek przebiegający przez Mui Ne i Phan Thiet. Błękitne morze, biały piasek, przydrożne kurorty, ścieżki prowadzące na plażę i bugenwille w pełnym rozkwicie w słońcu. Bujne zielone drzewa wzdłuż drogi migały mi przed oczami i zostały uchwycone na zdjęciu mojego telefonu.
Przechodząc przez most z łodziami ustawionymi w szeregu na rzece poniżej, odsłania się bogactwo Phan Thiet. Za fioletowymi wzgórzami mirtu krepowego wzdłuż drogi krajowej nr 1, ciągnącymi się przez około kilometr, leży prowincja Ninh Thuan. Natura jest naprawdę dziwna; ta sucha, spalona słońcem kraina skalistych gór i piaszczystych wiatrów leży pomiędzy dwoma zamożnymi regionami: Binh Thuan i Khanh Hoa . Gdy samochód mija Mui Ne, morze zapiera dech w piersiach, z jego głębokim błękitem oceanu, spektakularnymi formacjami skalnymi ułożonymi ręką natury – zarówno przypadkowymi, jak i celowymi – a aromatyczny zapach sosu rybnego potęguje oczekiwanie na dotarcie do Nha Trang.
Gdy samochód mijał Wieże Cham, wiedziałem, że zaraz wjedziemy do miasta Phan Rang. Mam znajomego, którego rodzina sprzedaje grillowane szaszłyki wieprzowe (nem nuong) na jednej z głównych ulic. Danie nem nuong, które przeniosło się z Nha Trang do Phan Rang, zachowało swój oryginalny smak i składniki. Te dwa miasta mają podobne upodobania kulinarne , a ich specjalnością są takie dania jak banh can, banh uot, banh xeo, banh beo, kurczak z ryżem i nem nuong…
Było późne popołudnie i patrząc na zegarek, wiedziałem, że dotrę do Nha Trang za jakieś trzy godziny. Przechodząc przez mały mostek wyznaczający granicę między Khanh Hoa i Ninh Thuan, zacząłem dostrzegać gaje kokosowe. Wiedziałem, że jestem w domu, mimo że wciąż miałem do pokonania ponad 60 km. Mój nastrój był lekki i zwiewny, uczucie nie do opisania, ponieważ te miejsca były mi tak znajome, bo często odwiedzałem je przez dekady pracy jako urzędnik państwowy i podróżowałem po prowincji. W tym momencie poczułem narastające podekscytowanie. Autobus zatrzymywał się częściej po drodze, aby wysadzić pasażerów. Te znajome punkty orientacyjne przywołały wspomnienia z młodości, kiedy eksplorowałem każdy zakątek prowincji. Od czasów, gdy Cam Ranh było zaledwie dzielnicą, przez miasteczko, aż po miasto. Tak wiele zmieniło się przez dekady mojej pracy jako urzędnik państwowy.
Pamiętam drogi prowadzące do domów moich przyjaciół, znajomych, drogę na plażę, drogę na lotnisko… Kiedyś, w podróży służbowej, zepsuł nam się samochód w pobliżu laguny Thuy Trieu. Nikt nie spieszył się do domu; zamiast tego skorzystaliśmy z okazji, żeby zrobić zdjęcia na tle pięknych widoków…
W maju palący upał Ho Chi Minh sprawił, że tak bardzo zatęskniłam za morzem. Tym razem, kiedy wrócę do Nha Trang, kupię bilet autobusowy i pojadę starą trasą, by podziwiać morze, przejeżdżając przez miejsca, które, choć znam je na pamięć, wciąż wydają mi się znajome, jakbym znów spotkała starych przyjaciół.
DAO THI THANH TUYEN
Source: https://baokhanhhoa.vn/van-hoa/sang-tac/202505/duong-ve-nha-trang-8c17090/






Komentarz (0)