Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Prawie sto lat podtrzymywania ognia w kuźni.

(NLĐO) - Kuźnia Phuong istnieje od prawie stu lat, a jej nazwa nosi silne piętno historii.

Người Lao ĐộngNgười Lao Động18/11/2025

Pracownia kowalska Phuong mieści się skromnie w małej uliczce w dzielnicy Tam Binh w Ho Chi Minh City, pod starym, falistym dachem. Od niemal wieku podtrzymuje ona płomień kowalstwa, stając się symbolem rzemiosła, które stopniowo zanika w sercu tętniącego życiem miasta.

Zachowanie rzemiosła przekazanego nam przez przodków.

Droga prowadząca do kuźni Phuonga jest wąska, ledwo na tyle szeroka, by przejechał nią motocykl, ale w cichej przestrzeni bez trudu słychać dudnienie młotów i kowadeł. Każde uderzenie młota w stal jest jak uderzenie w czas, przywołujące wspomnienia minionych dni.

Dymny zapach stali i delikatny zapach spalenizny przenikały duszne powietrze, gdzie mężczyzna o ciemnych, silnych dłoniach pracowicie kuł rozgrzaną do czerwoności stal w kadzi. Tym mężczyzną był Tran Mau Quoc Toan, przedstawiciel piątego pokolenia, które kontynuowało rodzinny fach kowalstwa.

Gần một thế kỷ giữ lửa lò rèn - Ảnh 1.

Znak jest mały, ale solidny i trwały.

Kuźnia Phuonga ma zaledwie 30 metrów kwadratowych, ale w tej przestrzeni każdy etap procesu kucia, każdy pręt stalowy, każde uderzenie młotem jest przesiąknięte miłością i szacunkiem do tradycyjnego rzemiosła. Toan powiedział: „Ten zawód odziedziczyliśmy po naszych przodkach; robimy to z pasji i aby zachować to, co mamy. Po prostu to robimy”.

Kuźnia Phuong istnieje od prawie stu lat, a jej nazwa jest głęboko naznaczona historią. Nazwa pochodzi od przodków i jest utrzymywana przez pięć pokoleń. Toan wspomina: „Szyld kuźni Phuong ma ponad 70 lat. Każdego roku go przemalowuję i zmieniam nazwę, ale pozostaje ten sam, niezmieniony”.

Ta stara, zniszczona tabliczka znamionowa stała się obecnie symbolem trwałej siły, świadectwem niegdyś wspaniałego rzemiosła kowalskiego.

Gần một thế kỷ giữ lửa lò rèn - Ảnh 2.

Pan Tran Mau Quoc Toan jest przedstawicielem piątego pokolenia kontynuującego rodzinny fach kowalstwa.

Podobnie jak wielu innych kowali, Phuong Blacksmith specjalizuje się w produkcji tradycyjnych narzędzi kutych, takich jak frezy, maczety, motyki, łopaty, łomy itp., a także przyjmuje zamówienia na takie produkty, jak dłuta do betonu, łomy i narzędzia budowlane. W palącym słońcu Ho Chi Minh City, i tak już żmudna praca staje się jeszcze trudniejsza, ale dla pana Toana jest ona radością i niezastąpioną pasją w jego życiu.

Pomimo wyczerpującej pracy fizycznej i wyciskających pot z młota uderzeń, pan Toan nigdy nie narzekał. Zwierzał się: „Ta praca jest ciężka, ale robię to, bo kocham ten zawód. Robimy to z pasji do rzemiosła odziedziczonego po przodkach i bez względu na to, jak trudne by to było, nie możemy z tego zrezygnować”.

Skrupulatny i pełen pasji

Jednak jego największym zmartwieniem pozostaje przyszłość zawodu kowala. „Moje dzieci już nie ćwiczą tego fachu; praca jest zbyt gorąca. Siedząc metr od pieca, można poczuć, jak temperatura sięga 1000 stopni. Dlatego nikt tego nie zniesie. Ja mam prawie 60 lat i nie wiem, co się stanie z tym zawodem” – ubolewał Toan.

Gần một thế kỷ giữ lửa lò rèn - Ảnh 3.

Kuźnia Phuong specjalizuje się w produkcji tradycyjnych narzędzi kutych, takich jak noże.

Ten niepokój wydawał się namacalny dla każdego, kto patrzył w zamyślone oczy kowala. Martwił się nie tylko o własną karierę, ale także o przyszłość kowalstwa, rzemiosła, które stopniowo zanikało w rozwijających się miastach. „Pewnego dnia wszystkie te narzędzia staną się bezużyteczne” – powiedział Toản cicho, smutnym głosem, jakby wspominał odległą przeszłość.

Niemniej jednak największą radością Toana każdego dnia jest to, że klienci doceniają jego produkty. Powiedział: „Największą radość odczuwam, gdy klienci mówią mi, że ten nóż jest tak ostry, że świetnie się go używa. To po prostu sprawia mi radość, niezależnie od tego, jak bardzo jestem zmęczony pracą”.

Noże, motyki, łopaty i dłuta do betonu, które wykonuje własnoręcznie, zawsze odzwierciedlają staranność i pasję.

Gần một thế kỷ giữ lửa lò rèn - Ảnh 4.

Kuźnia płonie jasno każdego dnia.

Nie mógł jednak ukryć smutku na myśl o upadku tego rzemiosła. „Wielu młodych ludzi przychodzi uczyć się zawodu, ale pracują tylko kilka dni, po czym rezygnują. Temperatura jest za wysoka; nie mogą jej znieść, a potem to rzemiosło stopniowo zaniknie. To mnie najbardziej martwi” – ​​powiedział Toan, patrząc z dystansem na palenisko.

Kuźnia Phuonga wciąż stoi mocno w sercu Ho Chi Minh, dyskretnie podtrzymując płomień tradycyjnego rzemiosła. Choć wiedzą, że pewnego dnia, gdy ogień w kuźni zgaśnie, a na zewnątrz pozostanie jedynie stary szyld, dźwięk młotów będzie nadal rozbrzmiewał w sercach mieszkańców Ho Chi Minh. Dla pana Toana, nawet jeśli kowalstwo kiedyś zniknie, wspomnienia o niegdyś chwalebnym rzemiośle nigdy nie zblakną.

Gần một thế kỷ giữ lửa lò rèn - Ảnh 5.

Źródło: https://nld.com.vn/gan-mot-the-ky-giu-lua-lo-ren-196251118081221514.htm


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Czekanie jest szczęściem

Czekanie jest szczęściem

Duyen Tham

Duyen Tham

Uczniowie szkoły podstawowej z dystryktu Lien Chieu w Da Nang (dawniej) wręczyli kwiaty i pogratulowali Miss International 2024 Huynh Thi Thanh Thuy.

Uczniowie szkoły podstawowej z dystryktu Lien Chieu w Da Nang (dawniej) wręczyli kwiaty i pogratulowali Miss International 2024 Huynh Thi Thanh Thuy.