Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Gdyby tylko Chelsea wybrała Luisa Enrique

Stadion MetLife w New Jersey, rano 14 lipca, będzie nie tylko miejscem, w którym wyłoniony zostanie mistrz Klubowych Mistrzostw Świata FIFA 2025™. Będzie to również miejsce spotkania w hipotetycznym scenariuszu, który nigdy się nie ziścił.

ZNewsZNews13/07/2025

Luis Enrique był kiedyś na celowniku Chelsea.

Luis Enrique, trener Paris Saint-Germain, mógłby równie dobrze siedzieć na ławce rezerwowych Chelsea, gdyby dwa lata temu sprawy potoczyły się inaczej.

Gdyby tylko...

W kwietniu 2023 roku Enrique poleciał do Londynu, aby negocjować z Chelsea po zwolnieniu Grahama Pottera. Znajdował się wówczas na krótkiej liście kandydatów, obok Juliana Nagelsmanna i Rubena Amorima. Źródła wskazują, że Enrique zrobił duże wrażenie na zarządzie „The Blues”, ale ostatecznie zdecydowali się na tymczasowe stanowisko u Franka Lamparda, a następnie powierzyli stałe stanowisko Mauricio Pochettino.

Od tamtej pory Enrique unikał mówienia o tym spotkaniu. Zapytany o nie na lotnisku w Barcelonie, tylko się roześmiał i powiedział: „Gdybyście zatańczyli hakę, to bym odpowiedział. Właśnie wróciłem z Formentery – rajskiej wyspy”.

Patrząc teraz wstecz, na Enrique, który poprowadził PSG do wielkich sukcesów i grał w najlepszą piłkę nożną na świecie , Chelsea prawdopodobnie nie może uniknąć dręczącego pytania: „Gdyby tylko…”.

Luis Enrique anh 1

Luis Enrique pomaga PSG wznieść się na nowe wyżyny.

Oczywiście, warto pamiętać, że Enrique nie był wówczas w szczytowej formie. Jego hiszpańska drużyna właśnie odpadła z Mistrzostw Świata 2022 po meczu z Marokiem po bezsensownej grze w posiadaniu piłki: ponad 1000 podań bez strzelenia ani jednej bramki. Twierdzono, że nie pasował do współczesnego futbolu.

Ale świetni trenerzy zawsze wiedzą, jak się dostosować. W ciągu ostatnich dwóch lat Enrique nie tylko ożywił PSG, ale także odmienił samego siebie.

Zespół, niegdyś znany z wielkiego ego, jest teraz zjednoczoną, zdyscyplinowaną jednostką grającą w szybką, bezpośrednią i intensywną piłkę. Nie ma już Messiego, Neymara ani Mbappé. Enrique ma pełną swobodę w budowaniu własnego systemu – czego nie miał żaden inny trener w Paryżu.

Efekt? Młody, ale wytrwały PSG, zorganizowany, a zarazem kreatywny. Zespół Enrique może pochwalić się jednym z najsilniejszych systemów pressingu w Europie, z Ousmane Dembele, Kvaratskhelią, Desire Doue… eksplodującymi w każdej przestrzeni.

To była rewolucja nie tylko na boisku, ale także w sali transferowej. PSG pod wodzą Luisa Camposa – jednego z najlepszych dyrektorów sportowych na świecie – pozbyło się 22 zawodników pierwszego składu i zatrudniło 20 nowych twarzy, wydając ponad 600 milionów funtów. I zrobili to, aby realizować swoją filozofię piłkarską, a nie tylko kupić prestiż.

Los

Przypadkowo rywalem PSG w finale będzie Chelsea – drużyna, która również przechodzi proces przebudowy i realizuje model radykalnego odmłodzenia młodzieży.

Pod wodzą Clearlake Capital Chelsea wydała ponad miliard funtów w ciągu dwóch lat, początkowo na takie gwiazdy jak Sterling i Koulibaly, a następnie szybko przeniosła uwagę na młodych piłkarzy o dużym potencjale i wartości transferowej.

Stworzyli również nowy system piłkarski z Laurence’em Stewartem i Paulem Winstanleyem – dwoma zawodnikami, którzy wcześniej pracowali w Monaco i Brighton – a także z Joe Shieldsem i Samem Jewellem.

Luis Enrique anh 2

PSG gra w piłkę nożną na światowym poziomie.

Ale wyraźna różnica wciąż tkwi w poziomie. PSG ma doświadczonych, kluczowych zawodników, takich jak Marquinhos (31), Fabian Ruiz (29) czy Dembélé (28). Chelsea nie – najstarszym zawodnikiem w kadrze jest Tosin Adarabioyo, mający zaledwie 27 lat. PSG płaci wysokie pensje; Chelsea stosuje system wynagrodzeń oparty na wynikach, aby ograniczyć długoterminowe ryzyko.

A na ławce trenerskiej ta dysproporcja jest jeszcze bardziej widoczna: Luis Enrique – były triumfator Ligi Mistrzów z Barceloną – zmierzy się z Enzo Marescą, trenerem, który dopiero rozpoczyna swój pierwszy sezon na najwyższym poziomie. Mimo to Maresca miał za sobą godny pochwały rok. Poprowadził Chelsea do zwycięstwa w Conference League, powrotu do Ligi Mistrzów, a teraz dotarł do finału Klubowych Mistrzostw Świata. Z młodym składem nie jest to łatwe zadanie.

Środkowy obrońca Levi Colwill powiedział przed meczem: „Większość ludzi myśli, że PSG wygra, ale w szatni nie wierzymy. Nie jesteśmy Interem ani Realem Madryt. Zrobimy coś innego”.

Colwill nie tylko składał deklaracje. Chelsea Mareski odważnie grała w piłkę opartą na posiadaniu piłki, wysokim pressingu i pozostała wierna swojej filozofii gry pozycyjnej. Nie „parkowali autobusu” ani nie grali na chybił trafił. Dotyczyło to nawet PSG.

Chelsea zarobiła prawie 90 milionów funtów na turnieju w USA – cenny bonus. Ale mecz z PSG był nie tylko pieniędzmi, ale i ostatecznym testem projektu, nad którym pracują.

A jeśli chcą wiedzieć, jak wielka jest różnica między określeniami „w budowie” a „ukończony”, nie muszą szukać dalej niż na ławce naprzeciwko, gdzie stoi Luis Enrique, który o mało nie został jednym z ich zawodników.

Taka jest piłka nożna – gdzie drobne wybory mogą prowadzić do wielkich zmian. A rankiem 14 lipca, na stadionie MetLife, Chelsea może ponownie zadać sobie pytanie: „A co, gdybyśmy wtedy wybrali Enrique?”.

Źródło: https://znews.vn/gia-nhu-chelsea-chon-luis-enrique-post1568266.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Szczęście żołnierki

Szczęście żołnierki

Słońce prawdy świeci przez serce.

Słońce prawdy świeci przez serce.

Rocznica A80

Rocznica A80