I w jaki sposób możemy zachować istotę, emocje i bardzo „ludzki” aspekt muzyki w erze cyfrowej?

Każdy może zostać muzykiem.
Za pomocą zaledwie kilku linijek kodu można stworzyć piosenkę w kilka sekund. Wpis w pamiętniku, aktualizacja statusu w mediach społecznościowych czy kilka krótkich opisów mogą zostać przekształcone przez sztuczną inteligencję w piosenkę z melodią, harmonią, aranżacją i wokalem. To, co kiedyś uważano za pracę wymagającą specjalistycznej wiedzy i długotrwałego procesu artystycznego, zmienia się w zawrotnym tempie.
Pojawienie się sztucznej inteligencji nie polega jedynie na dostarczeniu kolejnego narzędzia wspomagającego profesjonalistów. W wielu przypadkach technologia ta zaczęła bezpośrednio uczestniczyć w procesie twórczym. Pytanie zatem nie brzmi już, co sztuczna inteligencja potrafi, ale jaką rolę odegrają ludzie w świecie , w którym tworzenie muzyki staje się coraz łatwiejsze?
Podczas seminarium „Zachowanie integralności w sztukach performatywnych. Odpowiedzialność twórców w erze cyfrowej”, któremu przewodniczył Wietnamski Związek Stowarzyszeń Literackich i Artystycznych , we współpracy z Wietnamskim Stowarzyszeniem Muzyków i Wietnamskim Stowarzyszeniem Artystów Teatralnych, a które zostało wdrożone zgodnie z wnioskami Centralnego Komitetu Propagandy i Mobilizacji Masowej ze spotkania w sprawie pracy kulturalnej i artystycznej w pierwszym kwartale 2026 r., wielu ekspertów, artystów i menedżerów uznało głębokie zmiany, jakie sztuczna inteligencja wprowadza w krajobraz muzyczny.
Według badacza i krytyka muzycznego Nguyena Quang Longa, sztuczna inteligencja wykroczyła poza rolę narzędzia wsparcia technicznego i zaczęła bezpośrednio uczestniczyć w procesie tworzenia piosenek. W krótkim czasie technologia ta może tworzyć melodie, harmonie, aranżacje, a nawet symulować głosy znanych artystów z coraz większą dokładnością. Co jeszcze bardziej niezwykłe, obecne systemy sztucznej inteligencji potrafią przekształcić teksty niezwiązane z muzyką w kompletne utwory za pomocą zaledwie kilku kliknięć.
Ta wygoda otwiera przed wieloma osobami możliwości dostępu do świata muzyki i uczestnictwa w nim. Jednak wraz z tymi możliwościami pojawiają się coraz wyraźniejsze obawy. Wraz ze wzrostem łatwości tworzenia utworów, w przestrzeni cyfrowej pojawia się coraz więcej produktów tworzonych za pomocą sztucznej inteligencji, ale pozbawionych osobistego charakteru i artystycznej głębi. W środowisku , w którym priorytetem jest szybkość produkcji treści, krótkie, łatwe do udostępniania utwory często mają przewagę nad dziełami, które angażują idee, emocje i wartość estetyczną.
Piosenkarka i autorka tekstów Giáng Son stwierdziła, że sztuczna inteligencja stała się bardzo powszechna w pisaniu piosenek. Opowiedziała o swoim zaskoczeniu, gdy jako jurorka konkursu otrzymała 24 utwory stworzone za pomocą narzędzi AI. Wierzy, że technologia może być użytecznym zasobem, pomagając artystom w znajdowaniu pomysłów lub rozwijaniu kreatywnego materiału. Jednak wykorzystywanie produktów generowanych przez AI, jakby były one ich własnymi dziełami, to zupełnie inna kwestia. „Sztuczna inteligencja może sugerować teksty i melodie. Ale wykorzystywanie tych samych produktów w konkursach lub do publicznego udostępniania jest niedopuszczalne” – dodała.
Kompozytor Cát Vận uważa również, że sztuczna inteligencja posiada zalety, z którymi trudno konkurować ludziom, takie jak szybkość przetwarzania danych czy możliwość generowania wielu harmonii i aranżacji w krótkim czasie. Jednak jego zdaniem, obecnie najważniejsze nie jest to, jak daleko zajdzie technologia, ale jak ludzie z niej korzystają. Sztuczna inteligencja może stać się użytecznym asystentem w procesie twórczym, ale granica między wsparciem a zastępstwem to problem, z którym musi zmierzyć się branża muzyczna.
Rozwój platform cyfrowych i algorytmów dystrybucji treści jeszcze bardziej skomplikował sytuację. W walce o uwagę odbiorców szybkość często jest ważniejsza od głębi przekazu, a viralność staje się niekiedy ważniejsza od wartości artystycznej. W tym momencie obawy specjalistów budzi nie tylko pojawienie się sztucznej inteligencji, ale także ryzyko zagubienia ludzkiej kreatywności w gąszczu niezliczonych produktów tworzonych każdego dnia. I być może to jest najważniejsze pytanie, przed którym stoi muzyka w erze sztucznej inteligencji: kiedy tworzenie utworu stanie się coraz łatwiejsze, co zdefiniuje unikalną wartość artysty?
Reszta zależy od artysty.
Każda rewolucja technologiczna zmienia sposób, w jaki ludzie tworzą, wykonują i doceniają sztukę. Pojawienie się sztucznej inteligencji można uznać za jeden z największych punktów zwrotnych w życiu muzycznym od czasu pojawienia się technologii nagrywania. Jednak wraz z nowymi możliwościami, wielu artystów wyraziło również obawy dotyczące ryzyka uzależnienia się od technologii.
Artysta ludowy Vuong Duy Bien, przewodniczący Wietnamskiego Stowarzyszenia Przemysłu Kulturalnego, szczerze stwierdził: „Sztuczna inteligencja jest pierwotnie jedynie narzędziem pomocniczym, narzędziem pomocniczym. Ale czasami staje się główną siłą roboczą, a artyści jej pomocnikami”. Według niego jest to skłaniające do refleksji ostrzeżenie przed ryzykiem erozji ludzkiego potencjału twórczego, jeśli staniemy się zbyt uzależnieni od technologii.
Z innej perspektywy, muzyk Duc Trinh uważa, że profesjonaliści nie mogą pozostać poza nurtem ery cyfrowej. Zrozumienie i zastosowanie sztucznej inteligencji jest w obecnym kontekście niezbędne. Jednak to osobisty ślad i wyjątkowe emocje artysty decydują o wartości dzieła. „Sztuczna inteligencja może być bardzo pomocna, ale dzieło prezentowane publiczności musi być kreatywne, odzwierciedlać emocje artysty, aby rezonować z sercami ludzi” – podkreślił.
Za debatami na temat technologii, tym, co najbardziej niepokoi wielu artystów, pozostaje kwestia miejsca człowieka w twórczości artystycznej. Utwór muzyczny może zostać w całości skonstruowany przez sztuczną inteligencję pod względem struktury, harmonii i rytmu. Sztuka nigdy jednak nie była jedynie aranżacją elementów technicznych. Tym, co daje życie dziełu sztuki, są doświadczenia, wspomnienia, radości, aspiracje i świat duchowy, którymi artysta je nasyca.
Według pana Nguyena Quang Longa, szybki rozwój narzędzi sztucznej inteligencji może z dnia na dzień stworzyć niezliczoną liczbę „muzyków”, ale jednocześnie sprawia, że publiczność bardziej docenia dzieła charakteryzujące się twórczą indywidualnością i autentycznymi emocjami. Chociaż sztuczna inteligencja potrafi syntetyzować miliony utworów muzycznych, tworząc nową melodię, odbiorcy poszukują w sztuce nie tylko dźwięku; poszukują empatii, wspólnych doświadczeń i poczucia więzi z drugą duszą stojącą za dziełem.
Oprócz wpływu na działalność twórczą, sztuczna inteligencja stanowi również coraz większe wyzwanie dla praw własności intelektualnej. W miarę jak systemy sztucznej inteligencji wykorzystują ogromne ilości danych do uczenia się, naśladowania wokalu lub odtwarzania stylów artystycznych, wiele kwestii prawnych staje się palących: Kto jest prawdziwym autorem utworu wspomaganego przez sztuczną inteligencję? Kto ponosi odpowiedzialność w przypadku naruszenia praw autorskich? Gdzie przebiega granica między uczeniem się, cytowaniem a kopiowaniem? To kwestie, z którymi wietnamski przemysł muzyczny, a także wiele krajów na całym świecie, próbuje się zmierzyć.
W niedalekiej przyszłości sztuczna inteligencja może pomóc ludziom tworzyć więcej produktów muzycznych niż kiedykolwiek wcześniej. Jednak historia sztuki nigdy nie jest pisana przez bogactwo dzieł, ale przez unikalne głosy zachowane w umysłach pokoleń. Technologia może skrócić drogę od pomysłu do produktu, ale nie zastąpi ludziom życia, w którym mogą wnieść znaczący wkład w sztukę.
Sztuczna inteligencja znacząco poszerza granice kreatywności muzyki. Jednak w erze, w której wszystko można stworzyć za pomocą zaledwie kilku linijek kodu, wartość autentycznych emocji, osobistych doświadczeń i osobistego podejścia staje się coraz bardziej oczywista. To właśnie odróżnia produkt stworzony przez algorytm od dzieła, które może przetrwać w pamięci publicznej.
Source: https://baovanhoa.vn/nghe-thuat/giu-phan-nguoi-trong-am-nhac-thoi-ai-239029.html







