Google jest oskarżane o tajne wykorzystywanie danych do zasilania swojej sztucznej inteligencji.
Dążenie Google do zintegrowania sztucznej inteligencji z Gmailem i Dyskiem wywołało obawy dotyczące prywatności, ponieważ dane osobowe mogą stać się „paliwem” dla szkolenia sztucznej inteligencji.
Báo Khoa học và Đời sống•04/05/2026
Google wkracza w okres gwałtownego przyspieszenia w wyścigu o sztuczną inteligencję, nieustannie integrując Gemini z podstawowymi usługami, takimi jak Gmail i Dysk, przekształcając znany ekosystem w kompleksową platformę AI. Spór dotyczy faktu, że rozwój sztucznej inteligencji wymaga danych, podczas gdy Google dysponuje ogromną bazą danych pochodzących od miliardów użytkowników, obejmującą wiadomości e-mail, dokumenty i poufne interakcje osobiste.
Choć firma twierdzi, że nie wykorzystuje bezpośrednio treści wiadomości e-mail do trenowania modelu, w rzeczywistości dane wejściowe i wyjściowe z Gemini mogą stać się pośrednimi źródłami danych służącymi do udoskonalania systemu.
Oznacza to, że podsumowania wiadomości e-mail, fragmenty dokumentów lub dane osobowe przetwarzane przez sztuczną inteligencję mogą zostać „ponownie wykorzystane” w trakcie szkolenia bez wiedzy użytkownika.
Oprócz kwestii związanych z danymi, krytykowano także interfejs Google'a za to, że utrudnia odmowę udostępniania informacji, a nawet zmusza użytkowników do rezygnacji z ważnych funkcji, jeśli chcą chronić swoją prywatność. Aby zapobiec wykorzystywaniu danych, użytkownicy muszą wyłączyć historię aktywności Gemini, ale spowoduje to również utratę możliwości zapisywania i pobierania poprzednich konwersacji. Strategia uczynienia sztucznej inteligencji „domyślną” jest również intensywnie wdrażana – Gemini automatycznie pojawia się w Gmailu z funkcjami tworzenia i podsumowywania wiadomości, dzięki czemu użytkownicy praktycznie nie są w stanie uniknąć obecności sztucznej inteligencji.
Skoro Google planuje zainwestować setki miliardów dolarów w sztuczną inteligencję, największym pytaniem nie jest już, jak potężna stanie się ta technologia, ale czy użytkownicy będą gotowi zapłacić cenę, udostępniając swoje dane osobowe, aby zrealizować te ambicje.
Komentarz (0)