Trzej giganci technologiczni, Google, Meta i Amazon, niemal jednocześnie ogłosili nowe osiągnięcia w dziedzinie sztucznej inteligencji, demonstrując wyraźną zmianę: od modelu opartego na reakcji do modelu opartego na działaniu. Zamiast po prostu reagować na potrzeby użytkowników, te nowe systemy sztucznej inteligencji są projektowane tak, aby proaktywnie obserwować, planować i wykonywać szereg zadań, niczym prawdziwy partner cyfrowy.

Google wyznacza trendy dzięki aktualizacji Gemini – narzędziu opartemu na sztucznej inteligencji, głęboko zintegrowanemu z systemem operacyjnym Android i przeglądarką Chrome. Teraz Gemini nie tylko odpowiada na pytania, ale może również wykonywać czynności w imieniu użytkowników, takie jak streszczanie tekstu, planowanie spotkań, pisanie e-maili czy wyszukiwanie informacji w złożonych zapytaniach. Jednocześnie Google wprowadził Deep Search – wyszukiwarkę wspomaganą sztuczną inteligencją, która potrafi rozumieć głęboką semantykę i dostarczać kompletne odpowiedzi, zamiast jak dotychczas wyświetlać tylko linki.

Choć Meta nie wprowadza jeszcze na rynek konkretnego produktu dla agentów, wyraźnie demonstruje swoją długoterminową strategię, rozbudowując infrastrukturę sztucznej inteligencji (AI). Dzięki modelowi LLAMA 3 opartemu na otwartym kodzie źródłowym, Meta buduje podwaliny pod agentów zdolnych do długoterminowego uczenia się, utrzymywania kontekstu w wielu interakcjach i dostosowywania się do użytkowników w miarę upływu czasu. To podejście nie tylko obsługuje platformy Meta, takie jak Facebook czy WhatsApp, ale także toruje drogę otwartemu ekosystemowi AI, w którym programiści mogą tworzyć własnych agentów.
Tymczasem Amazon koncentruje się na sektorze przedsiębiorstw, oferując AgentCore – platformę agentów AI, która działa bezpośrednio w chmurze AWS. AgentCore umożliwia firmom integrację danych wewnętrznych i tworzenie spersonalizowanych asystentów cyfrowych dla każdego procesu, od obsługi klienta po operacje techniczne. Siłą Amazon jest ścisła integracja sztucznej inteligencji z infrastrukturą, umożliwiająca agentom efektywny dostęp do rzeczywistych danych, ich przetwarzanie i podejmowanie działań na ich podstawie.
Wspólnym mianownikiem wszystkich trzech gigantów jest ich koncentracja na autonomicznej sztucznej inteligencji – poziomie znacznie wykraczającym poza chatboty. Ci agenci AI potrafią zapamiętywać, rozumować, analizować złożone dane i samodzielnie planować działania. To ogromny krok naprzód, porównywalny do przejścia od „mózgu, który reaguje” do „ramienia, które działa”, przekształcając sztuczną inteligencję w partnera, a nie tylko narzędzie.
Rozwój agentów cyfrowych nie jest przypadkowy. Odzwierciedla on rosnące potrzeby społeczeństwa cyfrowego: przetwarzanie ogromnych ilości informacji, automatyzację powtarzalnych procesów i przyspieszenie podejmowania decyzji. Wielkoskalowe modele językowe (LLM) w połączeniu z interfejsami API, bazami danych czasu rzeczywistego i sztuczną pamięcią tworzą solidne podstawy techniczne dla sztucznej inteligencji, która potrafi rozumieć świat i wchodzić w interakcje jak ludzie.
Dzięki jednoczesnemu udziałowi Google, Meta i Amazon, wyścig o agentów cyfrowych nie jest już potencjalny, lecz już obecny w telefonach, przeglądarkach i usługach chmurowych. W niedalekiej przyszłości, zamiast po prostu zlecać sztucznej inteligencji wykonywanie drobnych zadań, użytkownicy będą mogli delegować całe łańcuchy zadań i pozwolić sztucznej inteligencji zająć się resztą.
Źródło: https://khoahocdoisong.vn/google-meta-amazon-dong-loat-tung-cong-cu-ai-moi-post1555395.html






Komentarz (0)