Stadion w Houston będzie centralnym punktem grupy F na Mistrzostwach Świata w 2026 roku. Obie drużyny mają szansę na zajęcie pierwszego miejsca w grupie, jeśli wygrają po dobrych występach w meczu otwarcia.
Holandia przystąpiła do meczu z nutką żalu po stracie punktów w meczu z Japonią. Zespół Ronalda Koemana prowadził 2:1 w ostatnich minutach, ale ostatecznie musiał zadowolić się remisem 2:2. Ten remis oznaczał, że „Oranje” musieli zdobyć trzy punkty w meczu ze Szwecją, aby uniknąć trudnej sytuacji przed ostatnią kolejką.
Mimo nieidealnego początku, Holandia może pochwalić się imponującą formą na Mistrzostwach Świata. Od porażki w finale z Hiszpanią w 2010 roku, nie przegrali 13 kolejnych meczów w turnieju (nie licząc rzutów karnych), notując 8 zwycięstw i 5 remisów. Zespół Koemana dąży do ustanowienia nowego kamienia milowego w historii reprezentacji.
Tymczasem Szwecja zaliczyła spektakularny debiut, rozgromiawszy Tunezję 5:1. Ich dynamiczny atak zapewnił reprezentacji nordyckiej najlepszy start na Mistrzostwach Świata od dekad, dążąc do wygrania obu pierwszych meczów po raz pierwszy od 1958 roku, kiedy to dotarli do finału na ojczystej ziemi.
Jednak wyzwanie dla Szwecji jest spore. Ich historia meczów z europejskimi drużynami w fazie grupowej Mistrzostw Świata nie jest dla nich korzystna – odnieśli tylko jedno zwycięstwo w ostatnich siedmiu meczach, a także zanotowali dwa remisy i cztery porażki.
Mecze między Holandią a Szwecją są zazwyczaj bardzo zacięte. W dwóch poprzednich spotkaniach na Mistrzostwach Świata i Europy padło łącznie zaledwie 77 strzałów, ale nie padł żaden gol. Najbardziej pamiętne było ich starcie na Mistrzostwach Świata w 1974 roku, gdzie Johan Cruyff zapisał się w pamięci swoim kultowym zwrotem, noszącym jego imię.
Źródło: https://znews.vn/ha-lan-vui-dap-thuy-dien-5-1-post1661437.html


































































