Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Dwie ojczyzny, jeden dom

Po porozumieniach genewskich z 1954 roku kraj został tymczasowo podzielony na dwa regiony. Północ została całkowicie wyzwolona, ​​a Południe wpadło w ręce amerykańskich imperialistów. Stany Zjednoczone ustanowiły marionetkowy reżim Ngo Dinh Diema, złamały porozumienie, podzieliły kraj i przekształciły Południe w nowy typ kolonii i bazy wojskowej w Azji Południowo-Wschodniej. Dziesiątki tysięcy kadr, żołnierzy i młodych ludzi z Południa zebrało się na Północy, w tym wielu synów i córek prowincji Quang Tri, którzy zostali skierowani do nauki i pracy w Quang Binh – strategicznie ważnej prowincji, służącej zarówno jako linia frontu socjalistycznej Północy, jak i solidna baza zaplecza dla pola bitwy na Południu.

Báo Quảng TrịBáo Quảng Trị15/06/2025

Dwie ojczyzny, jeden dom

Stowarzyszenie mieszkańców wioski Nai Cuu w gminie Trieu Thanh w dystrykcie Trieu Phong, którzy kiedyś mieszkali we wsi Uan Nam w gminie Lien Thuy, zorganizowało w 2021 roku zjazd absolwentów – zdjęcie: XH

Choć życie w obcym kraju wiązało się z wieloma trudnościami, ich miłość do ojczyzny, duch rewolucyjny, a zwłaszcza wsparcie i dzielenie się z mieszkańcami Quang Binh, pomogły im szybko zintegrować się i nawiązać głębokie więzi z tym krajem. Wielu z nich poślubiło kobiety z Quang Binh. Te relacje były nie tylko osobiste, ale także symbolizowały niezachwianą więź między dwoma regionami, niegdyś rozdzielonymi wojną, a teraz zjednoczonymi ludzką życzliwością.

Pani Nguyen Thi Lan, mieszkanka miasteczka Quang Tri , opowiedziała swoją historię. W 1954 roku jej ojciec przeniósł się na północ i został przydzielony do pracy w prowincji Quang Binh. Ponad 10 lat później poślubił kobietę z dystryktu Bo Trach w prowincji Quang Binh, z którą miał pięcioro dzieci. Dzięki pomocy rządu i mieszkańców wioski Dai w gminie Hoa Trach, jej rodzina szybko się ustatkowała. Ich dzieci otrzymały dobre wykształcenie, a większość z nich później pracowała w agencjach rządowych.

Dzieląc się tą historią, dziennikarz Nguyen Duc Dieu, były urzędnik Stowarzyszenia Dziennikarzy Prowincji Ba Ria-Vung Tau , opowiedział, że w sierpniu 1954 roku, po porozumieniu genewskim, wraz z wieloma innymi mieszkańcami wioski Nai Cuu w gminie Trieu Thanh w dystrykcie Trieu Phong, jego rodzina otrzymała od rewolucyjnego rządu prowincji Quang Tri zgodę na przeniesienie się na północ. Ze strefy działań wojennych w Ba Long, po ponad 10 dniach wędrówki przez lasy i brodzenia przez strumienie, ośmioro członków jego rodziny dotarło do gminy Lien Thuy w dystrykcie Le Thuy w prowincji Quang Binh. Stopy wszystkich były pokryte pęcherzami i krwawiły.

Widząc zamożne krajobrazy Le Thuy, z tętniącymi życiem wioskami, bujną zielenią i spokojnymi, chłodnymi brzegami rzeki Kien Giang, trzej mężczyźni postanowili ubiegać się o tymczasowy pobyt we wsi Uan Ao w gminie Lien Thuy, aby tam pracować i mieszkać, czekając dwa lata na wybory powszechne i zjednoczenie narodu, zanim sprowadzą rodzinę z powrotem do ojczyzny przodków. Nikt nie spodziewał się, że po ponad dwudziestu latach na Północy marzenie o powrocie do rodzinnego miasta w końcu się spełni.

Ukochana wioska Uẩn Áo stała się dla rodziny pana Điểu drugim domem, pełnym cennych wspomnień radości i smutku, które nigdy nie znikną z pamięci. Początki życia w obcym kraju, po opuszczeniu go bez niczego, były pełne trudności i niedoli, ale w zamian jego rodzina doświadczyła serdecznej miłości. Lokalne władze i mieszkańcy z całego serca pomagali przesiedlonym z Południa. Miejscowi chętnie dzielili się jedzeniem i odzieżą, oferowali schronienie mieszkańcom Quảng Trị, a nawet dzielili się swoją ziemią i zwierzętami gospodarskimi, aby pomóc im zwiększyć produkcję.

Zdeterminowana, by pozostać na północy na dłużej, rodzina pana Dieu i inni mieszkańcy wioski Nai Cuu zebrali się i zwrócili się do lokalnych władz o pozwolenie na przeprowadzkę na teren przygraniczny między wioskami Uan Ao i My Trach w gminie My Thuy (prowincja Quang Binh), aby wykarczować teren i wybudować domy, w których mogliby się osiedlić. Początkowo nowa wioska liczyła zaledwie 6 domów, ale stopniowo rozrosła się w tętniącą życiem społeczność z 24 gospodarstwami domowymi i ponad 120 mieszkańcami.

W 1958 roku, w ramach ruchu na rzecz zakładania spółdzielni rolniczych na północy, zgodnie z wolą mieszkańców, władze lokalne zezwoliły rodzinom z południa, które przeniosły się do wioski Uẩn Áo, na utworzenie spółdzielni rolniczej o nazwie Uẩn Nam Agricultural Cooperative. Spółdzielnia otrzymała od rządu 20 hektarów ziemi, kilka bawołów i krów oraz narzędzia rolnicze.

W dniu otwarcia spółdzielni wszyscy byli tak radośni, jak to tylko możliwe – rozbrzmiewały bębny, powiewały flagi, a świnie były zabijane na uroczystą ucztę. Po prawie 18 latach istnienia spółdzielnia rolnicza Uẩn Nam stała się wspólnym domem, zapewniając żywność i odzież przesiedlonym tam mieszkańcom wioski Nại Cửu.

Pomimo niewielkiej skali działalności, spółdzielnia konsekwentnie przekraczała swoje zobowiązania wobec państwa każdego roku, dostarczając znaczną ilość ryżu na wsparcie armii i ludności Południa w walce z wrogiem. Oprócz głównego zajęcia, jakim było rolnictwo, spółdzielnia rolnicza Uẩn Nam zbudowała również wylęgarnię kaczek, dostarczając kaczątka mieszkańcom gminy Liên Thủy i niektórych okolicznych obszarów, co pozwoliło rozwinąć hodowlę zwierząt gospodarskich.

Od ponad 21 lat mieszkając w Quang Binh, członkowie spółdzielni Uan Nam pozostawili po sobie piękny ślad dzięki duchowi ciężkiej pracy, solidarności i determinacji w dążeniu do sukcesu. Z entuzjazmem pracują i produkują, budując silną spółdzielnię, poświęcając tysiące dni roboczych na projekty irygacyjne, budowę wałów przeciwpowodziowych, dróg i wypełnianie lejów po bombach. Ich dzieci są otoczone dobrą opieką, wychowywane i otrzymują dobre wykształcenie.

Wielu młodych ludzi z wioski Uẩn Nam ukończyło szkołę średnią i kontynuowało naukę, służąc sprawie budowy swojej ojczyzny i kraju. Wielu z nich zostało dyrektorami szkół, dyrektorami generalnymi dużych przedsiębiorstw, liderami agencji prasowych i prowincjonalnymi związkami zawodowymi... Po całkowitym wyzwoleniu Południa większość rodzin z wioski Nại Cửu, które osiedliły się w Uẩn Áo, powróciła do rodzinnego miasta, ale ich nowy dom, Uẩn Áo, i spółdzielnia rolnicza Uẩn Nam pozostały w ich pamięci.

W rozmowie z nami, pan Nguyen Xuan Hoa, były dyrektor generalny SGS Rubber Investment Joint Stock Company, opowiedział, że po porozumieniu genewskim w 1954 roku jego ojciec, pan Nguyen Chiu, przeniósł się na północ i osiedlił się we wsi Uan Ao w gminie Lien Thuy, w dystrykcie Le Thuy. Tam poznał panią Nguyen Thi Ta i pobrali się. Pan Hoa urodził się w 1956 roku.

W tym okresie jego rodzina zmagała się z wieloma trudnościami, ale otrzymywała opiekę i miłość od sąsiadów. Podobnie jak inne dzieci w okolicy, mógł uczęszczać do szkoły i zdobyć odpowiednie wykształcenie. W 1977 roku jego ojciec sprowadził całą rodzinę z powrotem do ich rodzinnego miasta, wioski Nai Cuu, w gminie Trieu Thanh, w dystrykcie Trieu Phong. Później mieszkańcy wioski Uan Ao utworzyli stowarzyszenie rodzinne, aby podtrzymywać przyjaźń, więzi i pomagać sobie nawzajem jak jedna wielka rodzina.

Pan Duong Tien Dung z gminy Hoa Trach w dystrykcie Bo Trach w prowincji Quang Binh powiedział, że podróżował do wielu miejsc w prowincji i słyszał wiele wzruszających historii o młodych ludziach z Quang Tri, którzy przenieśli się do Quang Binh i tam pozostali. Pozostawili po sobie głębokie wrażenie swoim duchem pokonywania trudności i poświęcenia dla ojczyzny w czasie wojny.

Rodzina Dũnga ma również wielu krewnych, w tym ciotki, wujków i rodzeństwo, którzy kiedyś mieszkali w Quang Binh. Chociaż powrócili do Quang Tri po traktacie pokojowym, nadal odwiedzają to miejsce co roku, pielęgnując swoje uczucia i wzmacniając bliskie więzi między dwoma rodzinnymi miastami i dwiema rodzinami, utrzymując je w cieple i integralności, tak jak w przeszłości.

Nguyen Vinh

Źródło: https://baoquangtri.vn/hai-que-huong-mot-mai-nha-194366.htm


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Pokój jest piękny.

Pokój jest piękny.

obrazy z życia codziennego, spotkania

obrazy z życia codziennego, spotkania

Spacerując wśród ludzi

Spacerując wśród ludzi