![]() |
Isak i Gyökeres są największą nadzieją Szwecji w starciu z francuską defensywą. |
Francja przystąpiła do meczu ze Szwecją jako kandydat do tytułu mistrza świata . Największą siłą francuskiej drużyny był atak, w którym trener Didier Deschamps dysponował drużyną gwiazd o łącznej wartości rynkowej jednej z najwyższych na świecie.
Według Transfermarkt , Kylian Mbappe jest wyceniany na 180 milionów euro, Michael Olise na 150 milionów euro, Desire Doue na 120 milionów euro, a Ousmane Dembélé na 100 milionów euro. Oznacza to, że Deschamps ma nie tylko drogi skład ofensywny, ale także wystarczającą głębię, by utrzymać wielu zawodników wartych „miliony euro” na ławce rezerwowych.
Z drugiej strony, Szwedom również nie brakuje siły ofensywnej. Pozyskanie Alexandra Isaka, Viktora Gyökeresa i Anthony'ego Elangi kosztowało kluby łącznie 278 milionów euro. Isaka wyceniono na 150 milionów euro, Gyökeresa na 63 miliony euro, a Elangę na 65 milionów euro.
Jednak wartość rynkowa całej trójki spadła od czasu zapłacenia za nie opłat transferowych. Mecz z Francją staje się zatem dla tej trójki okazją do udowodnienia, że wciąż są warci kwoty, jaką za nie zapłacili.
Szansa leży w obronie francuskiej.
Szwedzi zrozumieli, że ich największą szansą jest szybkość, siła i przenikliwość ataku. Francja atakowała zaciekle, ale zostawiała też luki, gdy Deschamps wystawiał czterech ofensywnych zawodników i dwóch defensywnych pomocników.
To cena, jaką Francja musi zapłacić za swój ofensywny styl gry. Aurelien Tchouameni stał się zatem kluczowym ogniwem w utrzymaniu równowagi. Pozostaje pytanie, kto będzie mu towarzyszył w pomocy. Adrien Rabiot dostał szansę, ale Manu Kone wywiera znaczną presję w walce o miejsce w składzie.
![]() |
Mbappe i Dembele pomagają reprezentacji Francji posiadać jedną z najgroźniejszych formacji ofensywnych na Mistrzostwach Świata. |
Jeśli Szwedzi chcą sprawić niespodziankę, Isak, Gyökeres i Elanga muszą w pełni wykorzystać przestrzeń za francuskimi pomocnikami. To mecz, w którym muszą nie tylko biegać, naciskać i skutecznie odbierać piłkę, ale także zachować zimną krew w ostatnich kontaktach z piłką.
Obecnie lepszą drużyną są Mbappe i Dembele.
W porównaniu ze Szwecją, atak Francji robi wyraźną różnicę. Zespół Deschampsa strzelił 10 goli od początku turnieju. Mbappe i Dembele strzelili po 4 gole, a Barcola i Doué przyczynili się do zdobycia po 1 golu.
Dla porównania, Szwedzi strzelili tylko dwa gole swoim głównym napastnikom – Gyökeres i Isak zdobyli po jednym. Ta różnica uwydatnia znaczącą różnicę w grze obu formacji ofensywnych przed ich bezpośrednim starciem.
Francja prawdopodobnie powita Williama Salibę z powrotem, który będzie partnerował Dayotowi Upamecano na środku obrony. Deschamps ufał tej parze od dwóch lat. Saliba miał problem z plecami przed Mistrzostwami Świata i odpoczywał w trzecim meczu, ale oczekuje się, że wróci do podstawowego składu.
Obecność środkowego obrońcy Arsenalu sprawia, że Francja jest solidniejsza, ale stanowi również poważne wyzwanie dla szwedzkiego ataku. W starciu z przeciwnikiem dysponującym Mbappé, Dembélé i wieloma szybkimi, ofensywnymi zawodnikami, Isak i jego koledzy z drużyny rozumieją, że nie mają wielu okazji do zmarnowania.
Źródło: https://znews.vn/hang-cong-278-trieu-euro-thach-thuc-phap-post1664731.html






























































