Mentalność FOMO (strach przed pominięciem czegoś) w okresie „gorączki złota”.
Wietnamski rynek filmowy jest jednym z najszybciej rozwijających się rynków w Azji. W 2025 roku prognozuje się, że całkowite przychody z rynku wyniosą 6140 miliardów VND, z czego filmy wietnamskie będą stanowić ponad 3800 miliardów VND, co stanowi 61,8% (według danych Box Office Vietnam). Dane z poprzednich lat pokazują, że okres świąteczny od 30 kwietnia do 1 maja jest drugim pod względem przychodów sezonem dla filmów wietnamskich, po Nowym Roku Księżycowym. W ubiegłym roku całkowite przychody w drugim kwartale wyniosły 855 miliardów VND, prawie osiągając poziom 1108 miliardów VND z okresu Nowego Roku Księżycowego.
Te liczby wywołały wśród inwestorów i producentów filmowych mentalność FOMO (lęk przed przegapieniem czegoś). Wydawało się, że nikt nie chce przegapić okazji do wzbogacenia się na rynku filmowym, więc rzucili się na produkcję filmową. Podczas gdy w zeszłym roku ukazało się tylko około 50 filmów, w tym roku liczba ta wzrosła do 80 (co odpowiada ponad jednemu nowemu filmowi tygodniowo). W psychologii jednym z przejawów FOMO jest „lęk przed przegapieniem czegoś, prowadzący do irracjonalnych decyzji inwestycyjnych i biznesowych”.




Fenomen pięciu wietnamskich filmów, które miały premierę jednocześnie w tym roku, w święto 30 kwietnia (i czterech filmów w Nowy Rok Księżycowy), jest dowodem na tę mentalność. Zamiast wybrać mniej konkurencyjny termin, tłoczenie się w zaciętym wyścigu przyniosło niekorzystne rezultaty dla trzech z pięciu premierowych filmów.
Po południu 3 maja można potwierdzić, że „Hero” (33,7 mld VND), „Blood Moon Feast 8” (28,8 mld VND) i „Król ślimaków” (12,2 mld VND) prawdopodobnie nie osiągną progu rentowności (60-80 mld VND). To nieco rozczarowujący wynik dla wszystkich trzech filmów, ponieważ według ekspertów branżowych wszystkie trzy są dziełami o dość wysokiej jakości, a gdyby miały premierę w innym terminie, mogłyby osiągnąć pułap 100 mld VND przychodów.
Fragmentaryczne przesiewy
Porażka wspomnianego trio dodatkowo podkreśla wagę strategii premiery i odpowiedniego czasu dla ekipy filmowej. Podczas emisji filmu, ekipa odpowiedzialna za „Phi Phong: Krwawy Demon Świętego Lasu” podjęła mądrą decyzję, przesuwając datę premiery o tydzień. Ta przewaga, wynikająca ze spokojniejszego rynku i uniknięcia bezpośredniej konkurencji, w połączeniu z marketingiem szeptanym i jakością filmu, pozwoliła „Phi Phong” zgromadzić znaczną liczbę biletów, szybko osiągając pułap 100 miliardów VND po zaledwie 6,5 dnia w kinach i mając potencjał, aby osiągnąć 200 miliardów VND. W początkowym tygodniu wyświetlania „Phi Phong” miał zaplanowanych prawie 5000 seansów w niektóre dni, co jest rekordową i rzadko spotykaną liczbą na rynku kinowym.
Filmy takie jak „Pięciopalczasta świnia”, „Hero”, „Uczta krwawego księżyca 8” i „Król muszli” trafiły na rynek późno i muszą zmierzyć się z techniczną rzeczywistością wietnamskiego rynku kinowego: ograniczoną liczbą miejsc w kinach.




Obecnie maksymalna pojemność kin wietnamskich wynosi zaledwie 7000 seansów dziennie, przy zagęszczeniu 12-13 sal projekcyjnych na milion widzów (podczas gdy Tajlandia, z mniejszą liczbą ludności, może pochwalić się zagęszczeniem 16,9 sali projekcyjnej na milion widzów). Dane pokazują, że film, który ma osiągnąć pułap przychodów na poziomie 100-200 miliardów VND na rynku wietnamskim, musi wyświetlać około 4000 seansów dziennie przez około tydzień. W kontekście ograniczonej ogólnej pojemności i jednoczesnego wejścia wielu konkurentów, projekcje są rozproszone, z dwoma filmami na czele, osiągającymi jedynie 2000-2500 seansów dziennie, co skutkuje powolnym wzrostem przychodów.
Kto ma przewagę?
Sukces filmów Phi Phong i Heo Nam Hoon pokazuje, że horror psychologiczny pozostaje ulubionym gatunkiem wśród wietnamskiej publiczności, a jednocześnie odzwierciedla cykliczny rozwój rynku treści.
Podczas gdy komedia slapstickowa była niezawodną formułą na początku XXI wieku, a następnie nastąpił złoty wiek remake'ów, obecnie horror psychologiczny cieszy się ogromną popularnością wśród wietnamskiej publiczności. Powodem tego zjawiska jest ciekawość wietnamskiej publiczności, która uwielbia zgłębiać duchowe, nadprzyrodzone, czary i ludowe opowieści o duchach na dużym ekranie.
Z drugiej strony, oglądanie horrorów to sposób, w jaki widzowie doświadczają strachu, napięcia i ekscytacji (uwalniając adrenalinę i kortyzol z mózgu), a także przyjemności z pokonywania strachu w bezpiecznym otoczeniu. Dodatkowo, kampanie marketingowe wielu ekip produkcyjnych mają na celu przyciągnięcie klientów i zbudowanie marki kojarzonej z tym gatunkiem.




Jednak sukces filmów „Czerwony deszcz” i „Bitwa w powietrzu” w 2025 roku zaczyna kształtować nowy trend w treściach: filmy historyczne z elementami heroicznymi. Ostatnio zapowiedziano serię projektów z tego gatunku, wszystkie z dużymi inwestycjami i prowadzone przez podmioty państwowe.
W nadchodzącym okresie na wietnamskim rynku filmowym nadal będzie dominować trend horroru połączonego z filmami historycznymi i fantasy, z elementami heroicznymi. Siła tych filmów heroicznych tkwi w ich oddziaływaniu na nastroje patriotyczne – emocje, które mogą prowadzić do wyjątkowego sukcesu kasowego.
Źródło: https://tienphong.vn/he-luy-tu-cuoc-dai-chien-5-phim-viet-post1840269.tpo








