Po porażce 0-1 z Nottingham Forest w czwartej rundzie Premier League, menedżer Mauricio Pochettino stwierdził, że Chelsea przechodzi proces przebudowy i będzie stopniowo dojrzewać.
„Takie mecze pomagają nam się rozwijać i lepiej rozumieć ligę” – powiedział Pochettino po porażce na Stamford Bridge 2 września. „Jesteśmy w trakcie odbudowy, a to zawsze ma swoje wzloty i upadki. Mieliśmy pecha i zasłużyliśmy na więcej w meczu z West Hamem, a tym razem z Nottingham. Ale jak powiedziałem, to proces i to tylko kwestia czasu, zanim Chelsea zagra lepiej”.
Na własnym boisku Chelsea kontrolowała 77% posiadania piłki, oddała 21 strzałów ze wskaźnikiem oczekiwanej liczby bramek (xG) na poziomie 2,13, ale nie zdołała strzelić gola. Ich najlepsza szansa nadarzyła się w 80. minucie, kiedy wart 40 milionów dolarów napastnik Nicolas Jackson posłał piłkę nad poprzeczkę tuż przed pustą bramką po dryblingu i podaniu Raheema Sterlinga.
Dla porównania, Nottingham kontrolował jedynie 23% posiadania piłki, oddał trzy celne strzały, ale był bardziej skuteczny w kreowaniu sytuacji. W 48. minucie drogi nowy nabytek Chelsea, Moises Caicedo, stracił piłkę, co pozwoliło gościom na kontratak. Taiwo Awoniyi podał do środkowego obrońcy Thiago Silvy, podając piłkę Anthony'emu Elanga, który spokojnie umieścił ją w prawym rogu bramki, zapewniając Nottingham pierwsze zwycięstwo na Stamford Bridge od stycznia 1995 roku.
Pochettino kieruje piłkarzami Chelsea z linii bocznej na Stamford Bridge. Zdjęcie: AFP
Według Pochettino, Chelsea rozpoczęła mecz dobrze, zdominowała grę i nie pozwoliła Nottingham na wiele okazji, ale brakowało jej precyzji. „Chelsea nie strzeliła gola, a kiedy się go nie strzela, bardzo trudno wygrać” – stwierdził argentyński trener. „Brakowało nam precyzji w obu połowach boiska. Popełnialiśmy błędy i traciliśmy bramki, potem stworzyliśmy wiele okazji i zdominowaliśmy, ale nie było idealnie. Jestem rozczarowany, ale nie zły, bo w takich meczach w niektórych sytuacjach potrzeba trochę szczęścia”.
Chelsea wydała 527 milionów dolarów w letnim oknie transferowym 2023 roku – więcej niż Pochettino wydał przez ponad pięć lat i 11 okienek transferowych w Tottenhamie – ale ich początek był słaby. Wygrali tylko jeden mecz w Premier League, wygrywając u siebie 3:0 z beniaminkiem Luton Town. Poza tym „The Blues” zremisowali 1:1 z Liverpoolem, przegrali 1:3 na wyjeździe z West Ham i zostali pokonani przez Nottingham.
Obecnie spadli na 11. miejsce z czterema punktami, tracąc nawet do Nottingham. Pochettino nie martwi się jednak i oczekuje cierpliwości, argumentując, że Chelsea potrzebuje czasu na zbudowanie zespołu, który będzie mógł rywalizować na równych prawach z największymi klubami. „Podczas budowania zespołu, w sytuacjach ofensywnych o wysokiej intensywności, można podejmować pochopne decyzje i marnować okazje, podczas gdy powinno się zachować większy spokój i opanowanie” – stwierdził Pochettino. „To się może zdarzyć, ale musimy zachować spokój, ciężko pracować nad poprawą i jestem przekonany, że Chelsea się poprawi”.
51-letni trener zrozumiał gwizdy kibiców po końcowym gwizdku. Stwierdził, że Chelsea nie zagrała rewelacyjnie, ale ich występ też nie był zły i rozumiał oczekiwania kibiców.
Następnie drużyny zrobią sobie dwutygodniową przerwę, aby zrobić miejsce dla reprezentacji narodowych. 17 września drużyna Pochettino wróci na wyjazdowy mecz z Bournemouth.
Hong Duy
Link źródłowy






Komentarz (0)