„Zanieśmy ryż, żeby nakarmić żołnierzy, mieszkańcy wsi będą sobie pomagać. Jedni mają mniej, inni więcej, zanieśmy go szybko… na wypadek silnego wiatru lub ulewnego deszczu. Krzyczmy i wiwatujmy… przygotujmy się razem”.
To pieśni, które pani Lu Thi Choan i inne kobiety często śpiewały, gdy pracowały jako robotnice cywilne, dostarczając ryż naszym żołnierzom w kampanii Dien Bien Phu. W tamtych czasach każda kobieta dźwigała na swoich małych ramionach 20 kilogramów ryżu, przemierzając lasy i strumienie dniem i nocą, aby uniknąć najazdów wroga. Te pieśni były dla nich źródłem wielkiej siły duchowej, pomagając im pokonywać trudności i niebezpieczeństwa.

Pani Choan była wolontariuszką, pracowała z młodzieżą i była robotnicą cywilną na pierwszej linii frontu podczas kampanii Dien Bien Phu.
Pani Lu Thi Choan z wioski Bat 2 w gminie Vo Lao w dystrykcie Van Ban wspominała: „Wtedy nic nie było trudne; skoro inni mogli jechać, my też. Kiedy widzieliśmy nadlatujące samoloty, musieliśmy wszystko maskować, siebie i nasz ładunek. Przez kilka lat jechaliśmy, potem wracaliśmy i znowu jechaliśmy”.
W 1952 roku pan La Van Kim był jednym z setek młodych mężczyzn z Van Ban, którzy dołączyli do cywilnej siły roboczej, transportując broń z nizin na pole bitwy. Choć jest już w podeszłym wieku, historie z czasów, gdy wspierał kampanię w Dien Bien Phu, pozostają żywe w jego pamięci.

Wspomnienia związane z udziałem w kampanii Dien Bien Phu są nadal żywe w pamięci pana La Van Kima.
Pan La Van Kim z wioski Giang w gminie Liem Phu w dystrykcie Van Ban opowiadał: „Wtedy używaliśmy konserw mięsnych do gotowania ryżu. Kiedy nadlatywały samoloty, ryż nie gotował się prawidłowo; samoloty gasiły pożar. Czasem się gotował, czasem nie. Byliśmy tak głodni, że jedliśmy go, nawet jeśli nie był ugotowany. Kiedy bolały nas stopy, robiliśmy prowizoryczne sandały z kory drzewnej”.
Wielu pracowników pierwszej linii nadal opowiada historie i wspomnienia z tamtych trudnych czasów swoim dzieciom i wnukom, przypominając dzisiejszemu pokoleniu, że należy żyć w sposób godny poświęcenia ich przodków.

Dzisiejsze i przyszłe pokolenia nigdy nie mogą zapomnieć o chwalebnej historii naszego narodu.
Pani La Thi Xung z wioski Giang w gminie Liem Phu w dystrykcie Van Ban powiedziała: „Zawsze jestem dumna z mojego dziadka, który brał udział w kampanii Dien Bien Phu. Aby podtrzymywać tradycję patriotyczną, zawsze staram się uczyć i pogłębiać swoją wiedzę, aby przyczyniać się do budowy bardziej zamożnej i pięknej ojczyzny i kraju”.
Minęło siedemdziesiąt lat, ale duch i odwaga każdego żołnierza Dien Bien Phu, młodych ochotników i cywilnych robotników na froncie tamtej epoki pozostały nienaruszone. Te piękne wspomnienia są najżywszym i najbardziej autentycznym świadectwem wojny, przypominając obecnym i przyszłym pokoleniom, aby nigdy nie zapomnieli o chwalebnej historii narodu.
Diep Chi - Luong Manh
Źródło






Komentarz (0)