Napastnik Rasmus Hojlund zdobył dwa gole, ale Manchester United zdołał pokonać gospodarzy Luton Town dopiero po ciężkiej walce 2:1 w 25. kolejce Premier League.
Wydawało się, że Manchester United łatwo wygra, gdy Hojlund strzelił dwa gole w ciągu siedmiu minut, ale goście zawiedli i stracili bramkę. Presja Lutonu doprowadziła do tego, że zawodnicy tacy jak Casemiro, Luke Shaw i Harry Maguire otrzymywali żółte kartki w krótkich odstępach czasu. Po zmianie goście grali lepiej, ale zmarnowali wiele okazji do powiększenia przewagi. „Czerwone Diabły” omal nie straciły punktów w ostatniej minucie, gdy strzał głową pomocnika Rossa Barkleya trafił w poprzeczkę.
Na zdjęciu widać Hojlunda strzelającego drugiego gola dla Manchesteru United przeciwko Luton Town na Kenilworth Road w Bedfordshire w 25. kolejce Premier League 18 lutego 2024 roku. Zdjęcie: Reuters
Po końcowym gwizdku zwycięstwo było zapewnione, a Hojlund krzyknął w polu karnym. Od strzelenia swojego pierwszego gola w Premier League przeciwko Aston Villi 26 grudnia, 21-letni napastnik strzelił gola w sześciu kolejnych meczach ligowych, stając się najmłodszym zawodnikiem w historii, który dokonał tego wyczynu.
Mecz wymknął się gościom spod kontroli, ponieważ zawodnicy, którzy otrzymali żółte kartki, niechętnie angażowali się w kontakt fizyczny z przeciwnikami. Luton posunęło się do przodu, wywierając presję i uniemożliwiając Man Utd utrzymanie posiadania piłki. Goście musieli grać defensywnie i kontratakować przeciwko beniaminkowi, mając w tym meczu zaledwie 42% posiadania piłki. Luton nie wykorzystał jednak swoich szans na zdobycie kolejnych bramek.
Man Utd grał lepiej w drugiej połowie, stwarzając co najmniej trzy okazje sam na sam, ale Garnacho, obrońca Diogo Dalot i kapitan Bruno Fernandes nie potrafili ich wykorzystać. Wszyscy próbowali minąć bramkarza dryblingiem, ale bezskutecznie. Fernandes raz podał piłkę obok bramkarza, ale jego strzał został wybity przez pomocnika Sambiego Lokongę, zanim piłka wpadła do siatki.
Sambi (po prawej) blokuje strzał Fernandesa. Zdjęcie: AP
To był rzadki mecz Premier League, w którym obie drużyny oddały ponad 20 strzałów na bramkę. Luton mógł zdobyć punkt w ostatniej minucie, gdy pomocnik Barkley skierował piłkę głową po rzucie rożnym z lewej strony, posyłając ją w dalszy róg bramki, ale trafiając w górną część poprzeczki. Były pomocnik Chelsea z rozczarowaniem chwycił się za głowę, podczas gdy menedżer Rob Edwards zakrył twarz, mocno zamykając oczy.
Trener Erik ten Hag odetchnął z ulgą, ponieważ Manchester United wygrał pięć kolejnych meczów, w tym cztery w Premier League. Goście tracą teraz tylko trzy punkty do Tottenhamu, który zajmuje piąte miejsce, i pięć punktów do czołowej czwórki. W przyszłym sezonie prawdopodobnie będzie pięć miejsc w Lidze Mistrzów, więc „Czerwone Diabły” mają duże szanse, jeśli utrzymają passę zwycięstw. Jeśli jednak nie poprawią swojej gry, czekają ich trudności w 26. kolejce, 24 lutego, w meczu z Fulham.
Xuan Binh
Link źródłowy






Komentarz (0)