
Pani Bui jest zajęta pakowaniem pierożków z kleistego ryżu, które mają zostać dostarczone klientom podczas Święta Smoczych Łodzi. Zdjęcie: TUONG VI
Dom pani Bui, położony w małej uliczce wzdłuż rzeki Minh Luong w gminie Chau Thanh, tętni ostatnio życiem, ponieważ zbliża się Święto Smoczych Łodzi. Wczesnym rankiem członkowie rodziny są zajęci przygotowywaniem się do pakowania ciast. Niektórzy myją kleisty ryż, inni układają liście, a jeszcze inni przygotowują nadzienie. W tylnym pokoju piece jasno płoną, przygotowując pierwsze partie ciast. Pośrodku domu pani Bui siedzi obok koszyków starannie namoczonego białego kleistego ryżu, koszyków świeżych zielonych liści bambusa i tac z okrągłym nadzieniem z fasoli mung. Pomimo ponad 70 lat, jej ręce są wciąż zwinne i sprawne. Pani Bui układa liście w kształt stożka, dodaje odpowiednią ilość kleistego ryżu, umieszcza nadzienie na środku, przykrywa kolejną warstwą kleistego ryżu i mocno obwiązuje sznurkiem. Gotowe ciastka są nawleczone na sznurek w pęczki, czekając na włożenie do garnka i ugotowanie. Ukończenie każdego ciasta zajmuje pani Bui kilka minut. „Każdy, kto przychodzi do mnie i widzi mnie pakującą bánh chưng (wietnamskie ciastka ryżowe), jest zaskoczony i pyta, jak to możliwe, że w wieku ponad 70 lat wciąż jestem taka sprawna. Robię to od ponad 20 lat, pakując je codziennie, więc stało się to nawykiem” – powiedziała pani Búi.
Jeśli chodzi o robienie ciastek z kleistego ryżu z wodą popiołową, pani Búi zna każdy krok na pamięć. Według niej, aby uzyskać te pachnące, półprzezroczyste i pięknie złociste ciastka, wytwórca musi zacząć od doboru składników. Od ponad 20 lat wybiera kleisty ryż z Trà Vinh, ponieważ jego ziarna są jednolite, aromatyczne i kleiste. Po starannej selekcji ryż jest moczony w wodzie popiołowej przez 8-10 godzin. Nadzienie jest również przygotowywane z wielką starannością. Fasola mung jest gotowana, tłuczona, a następnie mieszana z cukrem i wiórkami kokosowymi, aby uzyskać charakterystyczny, bogaty i kremowy smak. Następnie mieszanki te są formowane w małe, okrągłe kulki, a następnie owijane ryżem. Według pani Búi, jeśli nadzienie jest zbyt suche, ciasto traci harmonię, a jeśli jest zbyt rzadkie, trudno je zawinąć i wpływa to na smak. Dlatego też producent musi dostosować wypełnienie, aby zachować właściwy poziom bogactwa smaku, aromatu i spójności.
Liście bambusa używane do zawijania klusek z kleistym ryżem muszą być dokładnie umyte, wysuszone i starannie dobrane, aby zapobiec rozdarciom lub strzępieniu się brzegów. Dodatkowo, sznurek używany do wiązania klusek pochodzi od rodziny z włókien bananowca uprawianych w ich ogrodzie, a następnie jest rozdrabniany i suszony. Według pani Búi, ten rodzaj sznurka jest zarówno mocny, jak i pomaga zachować tradycyjny sposób wyrobu klusek z kleistym ryżem, który jej rodzina kultywuje od lat.
Oprócz tradycyjnych pierożków z kleistego ryżu, w ostatnich latach pani Bui zaczęła również produkować mini pierożki z kleistego ryżu, aby sprostać zapotrzebowaniu klientów. Pierożki te sprzedawane są za 20 000 VND za 10 sztuk i są popularnym wyborem dla osobistej przyjemności lub jako prezenty. Według pani Bui, sprzedaje ona średnio 1000 pierożków dziennie. W okresie poprzedzającym Święto Smoczych Łodzi zamówienia gwałtownie rosną, a produkcja często waha się od 2000 do 3000 pierożków dziennie. Aby sprostać zapotrzebowaniu klientów, wiele procesów zostało ulepszonych. Wcześniej sama mieliła fasolę mung do nadzienia, ale teraz używa maszyn, aby zaoszczędzić czas i wysiłek. Jednak ważne kroki, takie jak przygotowywanie składników, monitorowanie konsystencji nadzienia i zawijanie pierożków, są nadal wykonywane przez nią ostrożnie, aby zachować znajomy smak, który jest częścią życia jej klientów od wielu lat.
Pani Nguyen Thi Tuyet Phuong, mieszkanka dzielnicy Minh Phu, przyjechała do domu pani Bui, aby odebrać 50 pierożków z kleistym ryżem, które zamówiła z wyprzedzeniem. Nie czekając na zawołanie, pani Phuong weszła do domu, zadała kilka pytań i szybko odebrała przygotowane pierożki. Według pani Phuong, jej rodzina kupuje pierożki z kleistym ryżem od pani Bui od wielu lat. „Jadłam pierożki pani Bui od dzieciństwa. Wtedy, co roku podczas Święta Smoczych Łodzi, moi rodzice kupowali je, aby złożyć je w ofierze. I tak jest do dziś; co roku moja rodzina zamawia u niej pierożki. Wiele osób z okolicy również przychodzi do jej domu, żeby je kupić” – powiedziała pani Phuong.
TUONG VI
Źródło: https://baoangiang.com.vn/hon-20-nam-lam-banh-u-tro-a488825.html







