![]() |
Irańskie rakiety zostały wykryte na niebie nad Izraelem w nocy 7 czerwca. |
Iran wystrzelił kilka rakiet balistycznych w stronę Izraela w nocy 7 czerwca, po izraelskim ataku na przedmieścia Bejrutu, którego celem była Hezbollah, zbrojna grupa wspierana przez Teheran.
Rozwój sytuacji wzbudził obawy co do możliwości powrotu Iranu i Izraela do bezpośredniej konfrontacji po raz pierwszy od zawieszenia broni na początku kwietnia, które tymczasowo zakończyło wojnę między USA, Izraelem i Iranem.
Sto dni po tym, jak Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły atak na Iran, wysiłki pokojowe pozostają w impasie. Bezpośrednio po ataku lotniczym w nocy 7 czerwca prezydent USA Donald Trump wezwał Iran do „powrotu do stołu negocjacyjnego i osiągnięcia porozumienia”.
Izraelskie wojsko poinformowało o przechwyceniu wszystkich irańskich pocisków w pierwszej fali dwóch wystrzeleń. Około godziny 23:00 czasu lokalnego władze ogłosiły, że mieszkańcy mogą opuścić swoje schronienia. Rząd Izraela podjął również decyzję o zamknięciu szkół w całym kraju 8 czerwca w ramach środków ostrożności.
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oświadczył, że wystrzelenie rakiet było odwetem za atak Izraela na Hezbollah. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej stwierdził, że wcześniejsze porozumienie Teheranu w sprawie zawieszenia broni z USA i Izraelem było uzależnione od zawieszenia broni również na innych frontach.
„Dzisiejsza operacja jest ostrzeżeniem. Jeśli akty agresji będą kontynuowane, reakcja będzie szersza” – oświadczył Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej.
Izrael nie odpowiedział jeszcze na irański atak rakietowy, ale jego armia zasygnalizowała, że jest gotowa do działania.
„Irański reżim popełnił poważny błąd” – powiedział rzecznik izraelskiego wojska, generał brygady Effie Defrin, na transmitowanej w telewizji konferencji prasowej.
Twierdził, że Iran „próbował stworzyć nowy precedens, bezpośrednio atakując terytorium Izraela” w odpowiedzi na działania Izraela w Libanie.
„Nie pozwolimy, żeby to się stało” – podkreślił.
Izrael koordynował działania z USA w celu przeprowadzenia niespodziewanego ataku na Iran pod koniec lutego. Jednak od czasu wejścia w życie zawieszenia broni w kwietniu, Izrael i Iran nie zaatakowały się bezpośrednio, podczas gdy Waszyngton dąży do zawarcia porozumienia pokojowego z Teheranem.
Chociaż rządy Izraela i Libanu zgodziły się w zeszłym tygodniu na wznowienie zawieszenia broni, Hezbollah odrzucił to porozumienie.
Od wybuchu walk w marcu w Libanie zginęło ponad 3600 osób, w tym setki po ogłoszeniu zawieszenia broni. Izrael poinformował również o śmierci około 30 żołnierzy.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu, którego notowania przed zbliżającymi się wyborami pozostają na straconej pozycji, zmaga się ze znaczną presją polityczną ze strony mieszkańców północnego Izraela, obszaru często atakowanego rakietami, dronami i pociskami Hezbollahu.
W zeszłym tygodniu Netanjahu ostrzegł, że wyda rozkaz ataku na Bejrut, jeśli Hezbollah nadal będzie atakował terytorium Izraela.
Jednak Netanjahu jest również pod presją opinii publicznej ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa, który chce uniknąć kolejnej rundy eskalacji w Libanie, która mogłaby zniweczyć negocjacje między USA a Iranem.
W wywiadzie dla Fox News 7 czerwca Trump powiedział, że ostatni izraelski atak powietrzny na Bejrut nie był wcześniej skoordynowany ze Stanami Zjednoczonymi i że on „nie jest z tego zadowolony”.
Z perspektywy Iranu, według Fox News, przesłanie Trumpa brzmiało: „Wystrzeliliście rakiety, wystarczy. Wróćcie do stołu negocjacyjnego i zawrzyjcie umowę”.
Source: https://znews.vn/iran-phong-ten-lua-ve-phia-israel-pha-vo-lenh-ngung-ban-post1657813.html










