
Podróż jest pełna przeszkód i demonów. Towarzyszą Tang Sanzangowi dzielny Król Małp, wciąż żądny władzy Pigsy oraz pracowity i dążący do pokoju Mnich Sha. Szczególnie waleczny jest Król Małp, znany jako Wielki Mędrzec Równy Niebu, posiadający 72 magiczne moce. Te fantastyczne opowieści ukazują niezwykle bogatą wyobraźnię autora, fascynując czytelników od tysiącleci.
W Wietnamie Południowym przed 1975 rokiem istniała długa seria komiksów zatytułowana „Król Małp”, która urzekła wielu czytelników, zwłaszcza nastolatków. Król Małp władał żelazną laską i posiadał 72 magiczne transformacje. Potrafił „latać na chmurach”, a jednym uderzeniem pióra pojawiały się setki innych Królów Małp, uniemożliwiając demonom odróżnienie prawdziwego. Mógł również przemienić się w nicość, pszczołę lub dowolną inną osobę, uniemożliwiając demonom odróżnienie prawdziwego od fałszywego.
Niedawno obok mnie siedzieli psotni znajomi literaci, którzy za pomocą smartfonów przemienili dwie postacie z zagranicy w parę pijącą na chodniku w Wietnamie. I to była para: nauczyciel i poeta. Wyglądali identycznie. Dlatego przypomniała mi się powieść „Podróż na Zachód”. Żyjący tysiące lat temu autor Wu Cheng’en wyobrażał sobie, że ludzie potrafią dokonywać rzeczy, które tylko bogowie są w stanie dokonać, czyli innymi słowy, rzeczy, które może wymyślić tylko osoba o niezwykle bujnej wyobraźni.
Obecnie sztuczna inteligencja wydaje się zdolna do robienia rzeczy, które legendarny Shi Nai'an potrafił opisać jedynie słowami. Oczywiście nie chodzi tu o magiczną przemianę jednej osoby w drugą ani o zamianę człowieka w pszczołę, ale o transformację ludzi za pomocą obrazów. Sztuczna inteligencja potrafi sprawić, że wizerunek jednej osoby będzie mówił tym samym głosem, co wizerunek innej. W związku z tym granica między „fałszywym” a „prawdziwym” stała się trudna do rozróżnienia.
Jeśli Król Małp przekształcił się, by walczyć z demonami, to dziś sztuczna inteligencja może zniekształcać prawdę, uniemożliwiając wielu osobom odróżnienie rzeczywistości od fikcji. Im bardziej cywilizowana staje się ludzkość, tym więcej wynalazków i innowacji tworzy, by ostatecznie skonfrontować się z tymi samymi wynalazkami, które sami stworzyli. Współczesny świat zapłacił wysoką cenę za swoją cywilizację i wygodę.
Nie wspominając o sztucznej inteligencji, era cyfrowa z łatwością kopiowania już teraz znacznie utrudniła wiele form sztuki. Namalujesz arcydzieło? Ludzie kopiują je bez wysiłku. Komu więc je sprzedasz i za jaką cenę? Dzieła literackie, a nawet mistrzowie badań artystycznych, mogą paść ofiarą prostych operacji, takich jak pobieranie, kopiowanie i wklejanie, a następnie „wymazywanie” śladów.
Oznacza to, że technologia ułatwia życie złodziejom, podczas gdy prawdziwa sztuka ma problem z obroną. Dlatego menedżerowie muszą znaleźć rozwiązania problemów pojawiających się w erze cyfrowej. Stworzenie Sun Wukonga do walki z demonami, a nie z samym sobą, jest czymś naprawdę wartym rozważenia.
Cieszy fakt, że Zgromadzenie Narodowe niedawno uchwaliło ustawę w tej sprawie. Miejmy nadzieję, że po jej wdrożeniu przyczyni się ona do rozwoju społecznego, zapobiegając jednocześnie potencjalnym zagrożeniom i minimalizując obawy.
Źródło: https://baovanhoa.vn/nhip-song-so/khi-te-thien-bien-hinh-194052.html






Komentarz (0)