
Egzamin wstępny do 10. klasy jest uważany za jeden z najbardziej wymagających egzaminów, wywierający znaczną presję na wielu uczniów i ich rodziny - Zdjęcie: VGP/Thu Trang
Nieważne czy zdasz czy nie, i tak będziesz płakać.
„Kiedy dowiedzieliśmy się o wynikach egzaminu wstępnego naszej córki do 10. klasy, mój mąż i ja odetchnęliśmy z ulgą. Nasza córka jednak rozpłakała się, bo zdała”. Pani Van Anh (dzielnica Cua Nam, Hanoi ) powiedziała, że jej córka uczyła się i przygotowywała nieprzerwanie od 7. klasy, mając napięty grafik zajęć dodatkowych. Przed egzaminem wstępnym do 10. klasy jej córka odczuwała ciągły niepokój, obawiając się, że nie dostanie się do wymarzonej szkoły. Po zdaniu egzaminu była niemal wyczerpana i spędziła dwa dni na nadrabianiu snu, po czym z niepokojem czekała na kolejne wyniki.
W innej części Hanoi, pani Bich Van (dzielnica Vinh Tuy) przeżywała zupełnie odmienne emocje. Nie dostając się do upragnionego publicznego liceum, jej syn zamknął się w swoim pokoju na cały wieczór po tym, jak dowiedział się o wynikach egzaminów i odmówił rozmowy z kimkolwiek. „Nie wyszedł z pokoju aż do południa następnego dnia, z oczami opuchniętymi od płaczu. Najbardziej złamało mi serce to, że pierwszą rzeczą, jaką powiedział rodzicom, były przeprosiny za oblanie egzaminu” – wyznała.
Jeden uczeń płakał, bo zdał. Inny płakał, bo oblał. Za tymi łzami kryje się ogromna presja, jaką egzamin wstępny wywiera na te 15-letnie dzieci.
W Hanoi prawie 125 000 uczniów otrzymało wyniki egzaminów wstępnych do dziesiątej klasy w roku szkolnym 2026-2027. W tym roku 124 915 uczniów zapisało się do pierwszego wyboru w publicznych liceach ogólnokształcących, podczas gdy łączna liczba miejsc w 122 publicznych liceach wynosi zaledwie 79 533 uczniów. W związku z tym około 45 000 uczniów będzie musiało szukać możliwości edukacyjnych poza publicznym systemem szkolnictwa średniego. Dla wielu rodzin oznacza to konieczność przewartościowania ścieżki edukacyjnej dzieci, znalezienia nowego środowiska, a w wielu przypadkach również poniesienia znacznych dodatkowych wydatków.
W Ho Chi Minh City ponad 151 000 kandydatów zarejestrowało się na tegoroczny egzamin wstępny do 10. klasy, co stanowi najwyższą liczbę w historii. Próg punktowy dla publicznych szkół średnich zostanie ogłoszony po zakończeniu procesu potwierdzania zapisów i przetworzeniu danych rekrutacyjnych.

Docent Tran Thanh Nam: Presja związana z egzaminami ciąży nie tylko na studentach, którzy nie zdali, ale także na tych, którzy osiągnęli pożądane wyniki – Zdjęcie: VGP/Thu Trang
Kiedy cała rodzina zdaje egzamin wstępny do 10 klasy.
Analizując sytuację z perspektywy psychologicznej, docent Tran Thanh Nam – rektor Uniwersytetu Edukacji (Narodowy Uniwersytet Wietnamski w Hanoi) – twierdzi, że młodzi ludzie żyją dziś w coraz bardziej konkurencyjnym środowisku, w którym sukces często mierzy się ocenami, medalami i wynikami egzaminów.
Według niego, po każdym ważnym egzaminie, takim jak egzamin wstępny do liceum czy na studia, nie tylko uczniowie, ale także ich rodziny doświadczają stresu. Co istotne, presja ta dotyka nie tylko tych, którzy nie osiągają pożądanych rezultatów; nawet uczniowie, którzy odnoszą sukcesy, wciąż zmagają się z lękiem przed koniecznością odniesienia sukcesu w kolejnych próbach. „Nie mamy wielu skutecznych strategii, które pomogłyby dzieciom radzić sobie z rozczarowaniem lub drobnymi porażkami w życiu i rozwijać odporność psychiczną. Dlatego po każdym stresującym egzaminie nadal zdarzają się przypadki uczniów z negatywnymi myślami” – powiedział.
Docent Tran Thanh Nam uważa, że jeśli uczniowie nie mogą dostać się do szkół publicznych, presja spada nie tylko na nich samych, ale również na ich rodziców.
Wiele rodzin martwi się kosztami prywatnej edukacji, transportem lub zmianami w planach nauczania, które były przygotowywane od lat. Kiedy dorośli nie panują nad swoimi emocjami, te lęki mogą nieświadomie nasilać u dzieci poczucie winy, wstydu i porażki.
Szczerze zauważył, że media społecznościowe przyczyniają się do niewidzialnej presji wywieranej na wielu uczniów. W środowisku, w którym osiągnięcia są stale dzielone i celebrowane, wielu uczniów rozwija bierną postawę porównywania się i postrzega siebie jako nieudaczników, gdy nie osiągają swoich celów.

Wsparcie rodziny jest kluczowym filarem, który pomaga uczniom przezwyciężyć presję i rozczarowania po egzaminach – Ilustracja: Nhat Minh
Sukces przychodzi, gdy nauczymy się stawiać czoła porażkom.
Docent Tran Thanh Nam uważa, że obecnie najważniejsze nie jest znalezienie sposobu na całkowite usunięcie presji z życia dzieci, ale pomoc w nauczeniu ich radzenia sobie z presją i porażkami.
Według niego, odporność psychiczna w obliczu przeciwności losu nie kształtuje się podczas ważnych egzaminów, ale raczej poprzez drobne niepowodzenia w życiu codziennym. Kiedy dzieci doświadczają rozczarowania i są wspierane przez rodziców w jego przezwyciężaniu, zamiast być ocenianymi, stopniowo rozwijają siłę i zdolność adaptacji.
Profesor nadzwyczajny Nam uważa, że wielu rodziców chce, aby ich dzieci dorastały pod presją, ale nieświadomie pozbawiają je możliwości doświadczania trudności. Tymczasem to drobne porażki służą jako „praktyczne ćwiczenia”, które pomagają dzieciom nauczyć się podnosić po upadku. „Na ważnych życiowych rozdrożach, jeśli nie osiągną tego, czego pragną, muszą zrozumieć, że wciąż istnieje Plan B i Plan C. Życie nie ma tylko jednej drogi” – podkreślił profesor nadzwyczajny Tran Thanh Nam.
Twierdził również, że akceptując porażki jako część procesu rozwoju, uczniowie nie będą już postrzegać egzaminu jako punktu końcowego, lecz raczej jako doświadczenie umożliwiające ciągłą naukę i posuwanie się naprzód.
Po dniach smutku, dzięki wsparciu i zachęcie rodziców, syn pani Bich Van stopniowo się ustabilizował. Rodzina zaczęła szukać odpowiednich szkół prywatnych, aby mógł kontynuować naukę. „Mój mąż i ja powiedzieliśmy mu, że kiedy jedne drzwi się zamykają, otwierają się kolejne. Żadne drzwi nie pozostają zamknięte na zawsze” – powiedziała.
W rzeczywistości wielu uczniów, którym nie udało się dostać do publicznych szkół średnich, szybko zaadaptowało się do nowego środowiska, znalazło możliwości rozwoju i osiągnęło pozytywne wyniki w kolejnych latach nauki.
Egzamin wstępny do 10. klasy może być ważnym kamieniem milowym, ale nie jest ostatecznym celem młodości. Być może tym, czego 15-latkowie najbardziej potrzebują po egzaminie, nie są wyrzuty i rozczarowania ze strony dorosłych, ale poczucie, że nadal są kochani, niezależnie od tego, czy wyniki były zgodne z oczekiwaniami, czy nie. Bo przecież żadne dziecko nie powinno wychodzić z sali egzaminacyjnej z opuchniętymi oczami, żeby przeprosić tylko dlatego, że nie dostało się do szkoły.
Czwartek
Źródło: https://baochinhphu.vn/khong-de-diem-so-tro-thanh-ap-luc-102260624164852735.htm






