O świcie pan Le Xuan Hieu i wielu innych mieszkańców wioski Nam Lanh (gmina Phu Trach, prowincja Quang Tri ) pracowicie przygotowywali gogle do nurkowania i wodę pitną, a następnie wypłynęli w swoich wiklinowych łódkach na wody zatoki Quang Dong, niedaleko wyspy Yen, aby praktykować swój fach – nurkowanie i zbieranie wodorostów. „To zawód unikatowy dla rybaków z tego wybrzeża. Odbywa się raz w roku i zapewnia mieszkańcom wioski godziwe dochody” – powiedział pan Hieu.

Pan Le Xuan Hieu podczas wyprawy nurkowej w celu zbioru wodorostów. Zdjęcie: TP.
Zbieranie „darów z nieba”
Pan Hieu skierował swoją łódź w morze, zatrzymując się i wyłączając silnik, gdy znajdował się około 500 metrów od brzegu. Morze w tym rejonie jest płytkie, a nawet w najgłębszych miejscach ma zaledwie nieco ponad metr głębokości. Rano odpływ się cofa, woda jest płytka, a fale niewielkie, co czyni to miejsce idealnym do nurkowania w celu zbierania wodorostów.
Pan Hieu wyjaśnił, że dno morskie pokryte jest rafami koralowymi, na których rosną wodorosty, osiągające długość kilku metrów. „Podczas nurkowania przyjmuje się pozycję nurkową, co oznacza, że głowa jest zwrócona w stronę dna, stopy poruszają się, aby utrzymać równowagę, a dłonie sięgają wzdłuż łodyg wodorostów, aby odrywać je od korzeni”.
Założywszy gogle i biorąc głęboki oddech, pan Hieu pochylił się w głąb głębokiego, błękitnego morza i zniknął z pola widzenia. Na powierzchnię unosiły się jedynie bąbelki. Chwilę później na powierzchni wody pojawiły się ciemnozielone kępy wodorostów. Następnie pan Hieu wynurzył się, obejmując dłońmi dużą wiązkę wodorostów nad głową, aby złagodzić prąd, po czym z wysiłkiem wrzucił ją na dno małej łódki.
Nie odpoczywając, pan Hieu miotał się jak wydra i zanurkował na dno morza. Nieco ponad minutę później wynurzył się ponownie z dużą stertą wodorostów. Powtórzył ten proces kilkanaście razy, zanim wdrapał się z powrotem na łódź, aby napić się wody i chwilę odpocząć. „W dzisiejszych czasach wielu mieszkańców wioski pracuje jako zbieracze wodorostów. Wszyscy muszą być zdrowi i pracowici. Nurkowanie z płytkiej wody na głęboką wodę po pewnym czasie staje się nawykiem” – wyjaśnił pan Hieu.

Wodorosty zbierane są z dna morskiego. Zdjęcie: TP
Około kilkudziesięciu kroków dalej znajduje się miejsce, w którym zakotwiczony jest pan Le Van Nam (pochodzący z tej samej wioski, co Nam Lanh).
Po zakończeniu połowu w jednym miejscu, rybacy przenoszą się w inne miejsce, pilnie i wytrwale poszukując i zbierając kępy wodorostów z dna morskiego. Praca ta trwa niemal do południa, kiedy to przypływ zaczyna się wzmagać, fale rosną, a nurkowie przerywają połów, wracając na brzeg z łodziami pełnymi wodorostów.

Wynoszenie wodorostów na brzeg w celu wysuszenia ich na słońcu. Zdjęcie: TP.
Ochrona zasobów
Czekając na przybicie łodzi, miejscowi szybko wyładowują wodorosty i transportują je na suche, piaszczyste tereny wzdłuż wybrzeża, gdzie wysychają. Wodorosty rozkładane są długimi rzędami na piasku. Piasek jest wówczas palący, a w połączeniu z charakterystycznym dla centralnego Wietnamu palącym słońcem, wodorosty schną bardzo szybko. Podczas procesu suszenia miejscowi stale obracają wodorosty, aby zapewnić równomierne suszenie. Przy sprzyjającej pogodzie wodorosty można zebrać i sprzedać późnym popołudniem.
Obecnie wysokiej jakości suszone wodorosty sprzedawane są po 7000 VND/kg. „Dobra wiadomość jest taka, że wodorosty nigdy nie zostały niesprzedane; po prostu nie ma ich wystarczająco dużo, żeby je sprzedać. Jak tylko je zbierzemy, handlarze wykupują je wszystkie” – powiedział podekscytowany pan Hieu.
Według pana Le Van Nama, w zależności od wyprawy rybacy mogą zebrać średnio 5-7 kwintali świeżych wodorostów. Po wysuszeniu uzyskuje się około 2 kwintali, które można sprzedać za 1,4 miliona VND. To znaczące źródło dochodu dla mieszkańców tego nadmorskiego regionu.
Według pana Nguyen Van Donga, jednego z handlarzy specjalizujących się w skupie suszonych wodorostów od miejscowej ludności, większość wodorostów kupowanych od rybaków jest odsprzedawana chińskim handlarzom.

Wysuszone wodorosty, oczyszczone z piasku, sprzedawane są za 7000 VND/kg. Zdjęcie: TP
Sezon zbiorów wodorostów trwa zazwyczaj od kwietnia do czerwca kalendarza księżycowego każdego roku. Przy sprzyjających warunkach, każda osoba może zarobić dziesiątki milionów dongów. „Na szczęście nikt w tym regionie nigdy nie zginął podczas zbioru wodorostów. Zdarzało się, że łodzie pełne wodorostów wywracały się w drodze powrotnej na brzeg z powodu dużych fal i silnego wiatru, ale miejscowi zawsze zapewniali szybką pomoc i ratunek…” – powiedzieli miejscowi doświadczeni rybacy.
Godne pochwały jest to, że lokalna ludność aktywnie działa na rzecz ochrony tego cennego zasobu. Wszyscy rybacy, choć nie zostali o tym poinformowani, znają na pamięć zasadę, by nie eksploatować wodorostów w sposób destrukcyjny i nie wywierać negatywnego wpływu na środowisko morskie. „Wszyscy wiedzą, jak chronić obszar morski, na którym rosną wodorosty, abyśmy mogli wspólnie zbierać, gdy nadejdzie sezon. Obfitość morza musi zostać zachowana” – powiedział pan Hieu.
Źródło: https://nonnghiepmoitruong.vn/lan-bien-hai-rong-mo-d818973.html











